Po ostatniej aktualizacji iTunes przybyło do tego programu kilka nowych funkcji, w tym doszła obsługa Apple TV. Apple TV jeszcze nieco na mnie poczeka ale że się doczeka, to prawie pewne. Zachciało mi się bowiem zrobić coś, do czego Maki są stworzone — postawić sobie w nowym domku sieć domową z prawdziwego zdarzenia. A to, moi drodzy, z ich nie wymagającą konfiguracji i grzebania technologią Bonjour, jest osiągalne nawet dla takiego netowego misia, jak ja :). No i Apple chyba coś chce pokombinować w temacie grania na TV. Nie mam pojęcia jak i czym chce powalczyć z takim na ten przykład Wii, o Xboxie czy PS3 nawet nie wspomniawszy, niemniej coś tam knuje (ploteczki do wglądu).
iTunes dostało też fajny nowy feature — Cover Flow (czyli te scrollowane okładki płyt) we fullscreenie. Powiem tak: fantastyczny bajer choć kompletnie nieużyteczny. Niemniej fantastyczny i bawiłem się tym dziś jak dziecko :). Zresztą popatrzcie sami jak to działa i miejcie na uwadze, że to wszystko śmiga płynnie i miło.








iTunes jest jednak wybrakowany — nie ma jego wersji na Linuksa ;>
A bardziej serio, chciałbym, żeby Songbird dorósł już do wersji 0.5 (póki co, 0.25) i miał choć 5% z funkcji albo chociaż funkcjonalności z iTunes ;[
A czego tak strasznie nie ma songbird ? :)
itunes sie robi fajniejsze z wtyczką do qlouda (http://www.qloud.com/tutorial/iTunes/tutorial.html)