Menu serwera

To już pół roku!

„Robimy zakłady kiedy wymiękniesz? Nie żebym ci źle życzył :)” – Ender
„rzadko się udawało… – czas pokaże” – Ender
„Gratulacje decyzji” – madman
„Dajesz ognia!” – Byte
„Życzę wytrwania!” – Łukasz Horodecki aka da.killa
„Będzie dobrze.” – maz
„Trzymam za Ciebie kciuki :)” – eNJey
„Trzymam kciuki!!!” – waltharius
„No CoSTa trzymamy kciuki” – Byru

Jeśli kogoś pominąłem, to przepraszam – dopiszę jeśli trzeba będzie.

O co się rozchodzi? A o to, że te wszystkie życzenia miały sens (a zwyczajowe marudzenie Endera zwyczajowo nie :)) i właśnie mija pół roku, jak uwolniłem się od fajek. Dzięki ludzie za support! Jak widać przydał się bardzo. Dzięki też firmie Apple za jej sprzęt, który jest tak cholernie drogi, że musiałem pozbyć się jednego nałogu, by wpaść w drugi :). Teraz czas na zwalczenie skutków rzucenia palenia, czyli czas na schudnięcie. Kurczę, może założyć sobie jakąś wagę, do której będę zmierzał i po osiągnięciu której zafunduję sobie na ten przykład MacBooka? Myśl niegłupia, raz już sposób się sprawdził… Mało tego, jest diablo skuteczny – nawet w gęsto zadymionej knajpie, siedząc przy jarających jak smoki kumplach, daję rady i jakoś nawet niespecjalnie do fajki ciągnie…

Anyway, pół roku za mną. Jest dobrze :)

9 odpowiedzi do To już pół roku!

  1. Luke Mica Marzec 15, 2007 o 17:57 #

    pogratulować :)

  2. ciotkas' eleni Marzec 15, 2007 o 21:27 #

    Gratuluje silnej woli, a propos Dorota tez rzucila palenie?

  3. jarv Marzec 16, 2007 o 00:25 #

    gratulacje. jak mowisz, ze rzuciles glownie ze wzgledu na almighty apple… hm… mozeby tez rzucic? moze bym w konuc kupil tego macbook’a…. ;] hm… do przemyslenia.

    anyway – gratulacje w wytrwalosci – once again.

  4. CoSTa Marzec 16, 2007 o 07:22 #

    podziękował :)

    [b]ciotka’s[/b]: nie, dorka jeszcze palenia nie rzuciła i jak widzę nie ma coś zamiaru. anyway, doszliśmy do małżeńskiej ugody o całkowitym zakazie palenia wewnątrz nowego mieszkania. ma wybieg, niech se więc z fajką po tarasie biega :)

    [b]jarv[/b]: wiesz, podliczyłem siano, jakie szło na fajki i się za głowę złapałem. wolałem jakoś lepiej spożytkować marne owoce mojej ciężkiej pracy. a że łaził za mną mak od dłuższego czasu i pora była wymienić starego peceta… samo jakoś tak wynikło. poszło postanowienie a za postanowieniem i czyny. kredyt u brata zaciągnięty i mus zbierania na kolejne transze spłaty bo w ryja. poskutkowało :). teraz coś z tłuszczem muszę zrobić i macbook wygląda na dobry powód, by się nadmiaru7 sadła pozbyć. kurczę, ten sposób autentycznie działa!

  5. przemk Marzec 16, 2007 o 12:17 #

    W moim przypadku ten sposób (nowy laptop za określony wcześniej limit kilogramów) zadziałał doskonale! Proponuję Ci Montignac’a, sprawdziłem na sobie. Zdrowo, a działa :D

    Tak czy inaczej, życzę powodzenia :)

  6. Grzesiek Marzec 16, 2007 o 15:50 #

    W celu schudnięcia polecam [url=http://vitalia.pl]Vitalię[/url]. :-)

  7. Paszczak Marzec 16, 2007 o 18:59 #

    Moje gratulacje!!! Kurcze to już tyle czasu Cię czytuję? :-) Wierzę, że dotrwasz po wsze czasy! Kciuki w górę i brawa! A małżonka wspiera? Może jakiś tort czy coś?hehe.

  8. waltharius Marzec 16, 2007 o 22:35 #

    No wiadomo w kogo wierzyć i za kogo kciuki trzymać ;-)

    Internet Cię wspiera papa :)

  9. Byru Marzec 19, 2007 o 17:54 #

    Jedno slowo: „Gratulacje”! :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Słucham… 2007.03.15

Nooo, urobek ładny - jeden FE-NO-ME-NAL-NY album, jeden bardzo dobry, z dwa przyzwoite a zaczynam od takich sobie :). Do...

Zamknij