Menu serwera

Ufff… sprzątanie mieszkania

Ufff… Dziś było męcząco. Co prawda głównie dla Dorophy (okej, może się nie obijałem ale robiłem zdecydowanie od niej mniej) ale i papa CoSTa nieco się spocił. Cóż, trzeba będzie popracować przy mieszkanku nieco więcej bo to zdecydowanie dobrze robi takiemu przyklejonemu do kompa nic-fizycznie-nierobowi. Tak czy inaczej – podłogi zostały pomyte (przynajmniej wstępnie), takoż inne części mieszkania w postaci różnych parapetów, okien, drzwi, ościeżnic… Bogowie, że też tego tyle musi tam być! A pyłu!… Łomatko, przez najbliższe miesiące będzie nam ten pył jeszcze wyłaził. Trudno, jakoś przywykniemy.

Trochę fotek napstrykaliśmy z tego całego mycia mieszkania. So, jeśli ktoś chętny, to prosimy bardzo, zwyczajowo znaleźć można je w Galerii. Poniżej zadowolona z siebie Doropha. Później była zadowolona jakby mniej :)

Zadowolona Doropha :)

sprzątamy!

7 odpowiedzi do Ufff… sprzątanie mieszkania

  1. Hadret Marzec 17, 2007 o 23:14 #

    Jak mawiają Brytole – Good For You! ^_^

  2. Sandman Marzec 18, 2007 o 00:08 #

    Żona pracuje a my tu sobie zdjęcia robimy no no no :D

  3. btd Marzec 18, 2007 o 19:30 #

    hie hie hie

    Dobrze byc tym trzymajacym aparat ;-)

    Znam z doswiadczenia :-D

  4. btd Marzec 18, 2007 o 19:48 #

    Doropha ma fajne, porzadne oldskulowe trampki. Szkoda ze juz nigdze nie widac takich. I jakiego koloru macie te fugi? Karmelowy?

  5. Sandman Marzec 18, 2007 o 19:58 #

    Jak to nie widać!!

    Jakoś nigdy nie miałem problemu z kupnem takowych, źle szukasz ;]

  6. Xristina Marzec 18, 2007 o 22:21 #

    Sliczne to wasze mieszkanko.

    Znam juz na pamiec kazda deseczke na podlodze,kazdy pylek jest mi dobrze znany.

    No i nareszcie pierwszy mebelek sie ukazal w postaci slicznego taboretu.

    Z wysokosci takiego samego taboretu znalazlam sie na podlodze mocno potluczona i posiniaczona ,dlatego Dorota uwazaj.

  7. CoSTa Marzec 19, 2007 o 07:41 #

    [b]hadret[/b]: jest też inne powiedzenie niezbyt rodowitych polo-brytoli: „w ch** of work” ;)

    [b]sandman[/b]: wiesz, ja tak poniekąd nieco południowcem jestem. ja nie rozumiem jak można inaczej. przecież ktoś musi nadzorować to, co wyczynia małżonka :)

    [b]btd[/b]: trampeczki lubimy nosić bardzo. ja kocham perwersyjnie ten swąd beznadziejnej jakości chińskiej gumy. nie pytaj skąd to przyszło – ot przylazło i odejść nie chce. a fugi właśnie jakiegoś takiego koloru są mniej więcej. w kwestii szczegółów odsyłam do dorophy, ona tu wszystkim zarządza :)

    [b]ciotka christina[/b]: za przestrogi dzięki, między innymi dlatego idę dziś nabyć drogą kupna solidną drabinkę – stabilną i niewywrotną. a tak poza tym to mieszkanko dopiero będzie śliczne, kiedy dorcia z nim skończy (czyli za jakiś bliżej nieokreślony czas niestety – kasy brak :/). ona ma WIZJĘ. strach się bać i jeść to samo, co ona. diabli wiedzą co na nią te WIZJE sprowadza :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Okami – trochę multimediów

Tak, tak... Wiem, wiem... Nudzę. Trudno się mówi, nic na to nie poradzę. Gra jest zjawiskowa, na pecetach czegoś takiego...

Zamknij