Archiwum | Kwiecień, 2007

Grecja — kraj znieczulicy i krwawych rytuałów

Zawsze to wie­dzia­łem ale dopiero seria foto­gra­fii, które otrzy­ma­łem ostat­nio, utwier­dziła mnie w moim prze­ko­na­niu: Grecja to pogań­ski graj, prze­są­czony kul­tem krwi, prze­mocy i za nic mający taką na ten przy­kład god­ność zwie­rząt. To, co wyczy­nia się tam przy oka­zji ponoć chrze­ści­jań­skich świąt Wielkanocy, może posłu­żyć za wodę na młyn Watykanu, który pod ber­łem żela­znego papieża ruszy […]

21 Komentarzy  Czytaj →

Klan się rozrasta…

The Brzozas — Brzoza, Ania und Alinka Subgałąź naszej prze­stęp­czej a rodzin­nej orga­ni­za­cji wła­śnie się powięk­szyła. Powyżej pre­zen­tu­jemy zdję­cia ope­ra­cyjne wykra­dzione (jakże łatwo) FBI, KGB i Scotland Yardowi jed­no­cze­śnie. Od lewej: Pappa di Tutti Pappi Brzoza, Mamma di Tutti Mammi Ania i Bambi di Tutti Bambini Alinka. Niechaj bóg ma w opiece Wasze port­fele. Bo Alinkę ma już od dawna… […]

7 Komentarzy  Czytaj →

300k nawiedzeń…

300 tysięcy nawie­dzeń! Dzię-ku-je-my! :)

12 Komentarzy  Czytaj →

Mozy — darmowy backup online dla MacOSX i Windows

Mozy w trak­cie pracy Backup danych to cho­ler­nie ważna i istotna sprawa. Truizm, o praw­dzie któ­rego prze­ko­nu­jemy się zazwy­czaj już po jabł­kach, kiedy szlag trafi dane mozol­nie gro­ma­dzone i stra­cone w wyniku jakie­goś nie­szczę­ścia lub zwy­kłej głu­poty. Sam jestem dosko­na­łym przy­kła­dem kole­sia, który na wła­snej skó­rze prze­ko­nał się, że insty­tu­cja „kosza” jako jesz­cze jed­nego etapu przed usu­nię­ciem pli­ków może być całkiem […]

19 Komentarzy  Czytaj →

Looks like… eee… fun?

Wyrzuciłem ndi­sw­rap­per, zdją­łem moduł acx z czar­nej listy, doin­sta­lo­wa­łem linux-restricted-modules-generic (tak, mógł mi ktoś powie­dzieć, że firm­ware do acx został prze­nie­siony do tego pakietu…), zre­star­to­wa­łem kom­pu­ter, et voila! Moja karta D-Link DWL-650+ (acx100) działa bez­pro­ble­mowo z network­ma­na­ge­rem. Co naj­lep­sze, ze ste­row­ni­kiem acx100 działa kismet i aircrack-ng… Dobrze jest nauczyć się obsługi tych narzę­dzi, żeby w razie czego spraw­dzić bezpieczeństwo… […]

32 Komentarzy  Czytaj →

Poranne improwizacje na smród i duchotę

Zaczęło się… Przyszła wio­sna, tem­pe­ra­tury sko­czyły i po pro­stu musiało się zacząć. Co takiego? Drobny feler komu­ni­ka­cji miej­skiej: śmier­dzący i kocha­jący sie­dzieć w zadu­chu ludzie z tej komu­ni­ka­cji korzy­sta­jący. Stoję grzecz­nie i cze­kam na auto­bus. Ten — o dziwo — punk­tu­al­nie przy­jeż­dża. Otwierają się drzwi. Ze środka bucha żar (bo już nawet nie gorąco), w któ­rym wiją się wonie nie­świe­żych odde­chów, pierdów, […]

19 Komentarzy  Czytaj →

Targi Furnica 2007 — fotorelacja

Furnica 2007 — Okleinki :) A jed­nak udało mi się wyrwać z biura na moment i sko­czyć na targi Furnica 2007. Głównie chcia­łem pozbie­rać nieco ulo­tek, kata­lo­gów i innych mate­ria­łów poli­gra­ficz­nych, by być w miarę na bie­żąco z tym, co inni sobie robią, ale też chcia­łem nieco poła­zić i te różne róż­no­ści branży meblo­wej pooglą­dać. Mówiąc w wiel­kim skró­cie: poli­gra­fia prócz kilku […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Breakbeat Era — grzebiąc w starociach

Ostatnio bar­dzo mi się nostal­gicz­nie przy kom­pu­te­rze robi. A bo wie­cie, rozu­mie­cie — zachciało mi się wszy­stek media na twarde dyski wrzu­cić coby jakoś nad tym zapa­no­wać a muszę przy­znać, że przez lata zebrało się tego dobra cał­kiem sporo. I tym oto spo­so­bem wylą­do­wało mnie na twar­dym coś, co nie­jaki kolega Sarnowski (gre­etz Sarena! :)) powi­nien wcią­gnąć wydając […]

Komentuj Czytaj →

Dzień wolnego i da Majek na badaniach

Wziąłem sobie dziś zale­gły dzień wol­nego. A co, tak zaraz przed tar­gami i pew­nie z zasko­cze­nia (choć maile z infor­ma­cją do sze­fo­wej sła­łem i mam na to dowody!) wzią­łem i sobie wyby­łem. W sumie to wyj­ścia nie było sen­sow­nego innego a bo na dziś wypa­dały zabo­oko­wane jakiś czas temu bada­nia Majki, na co nało­żyły się bada­nia opie­kunki (ona swoje booko­wała jesz­cze chyba dawniej […]

1 Komentarz Czytaj →

Plasma Pong — coś dla fanów LSD

Plasma Pong — gra dla fanów LSD Zassałem, pogra­łem, prze­pa­dłem. Przed oczami sta­nęły mi słod­kie dni eks­pe­ry­men­to­wa­nia z kwa­sem i kato­wa­nie Acidspunka w celu wycią­gnię­cia z dra­nia coraz to cie­kaw­szych dla odmien­nych sta­nów świa­do­mo­ści obraz­ków. Ta gra wciąga jakimś nie­praw­do­po­dob­nym spo­so­bem. I to nie­mi­ło­sier­nie. I stu­pro­cen­towo była pisana przez miło­śnika LSD dla miło­śni­ków LSD — zbyt wiele tu typowo kwa­so­wych jazd. Muzyka […]

7 Komentarzy  Czytaj →