Plasma Pong — coś dla fanów LSD

Plasma Pong — gra dla fanów LSD

Zassałem, pogra­łem, prze­pa­dłem. Przed oczami sta­nęły mi słod­kie dni eks­pe­ry­men­to­wa­nia z kwa­sem i kato­wa­nie Acidspunka w celu wycią­gnię­cia z dra­nia coraz to cie­kaw­szych dla odmien­nych sta­nów świa­do­mo­ści obraz­ków. Ta gra wciąga jakimś nie­praw­do­po­dob­nym spo­so­bem. I to nie­mi­ło­sier­nie. I stu­pro­cen­towo była pisana przez miło­śnika LSD dla miło­śni­ków LSD — zbyt wiele tu typowo kwa­so­wych jazd. Muzyka cho­ciażby — takie coś w po pro­stu kolej­nym remake Ponga musi zabi­jać po kwasie :)

W Plasma Pong jest jak naj­bar­dziej mul­ti­player, grafa kopie tyłek tym, co się wyczy­nia na ekra­nie (czy­ta­łem o jakichś pro­ble­mach z wydaj­no­ścią — na mac­mi­nio­wym Intelu 950 wszystko śmiga pięk­nie w każ­dym bądź razie) a muza głę­boko zasta­na­wia. Idealna roz­rywka na jakieś LSD-party. Whoa, chyba czas odku­rzyć nieco zna­jo­mo­ści z dostaw­cami, spraw­dzić kto jesz­cze nie sie­dzi i pograć w szyb­kie kwa­sowe multi w ramach nieco szer­szej kwa­so­wej wycieczki :)

strona gry

Poniżej mała pre­zen­ta­cja gry „w pra­niu”. Z moni­tora wali to jed­nak o wiele inten­syw­niej i dzieje się o wiele wię­cej! A że za free i dobrze sko­do­wane — brać i nie maru­dzić! Windows i MacOSX only…

Plasma Pong w działaniu

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “Plasma Pong — coś dla fanów LSD”

  1. PeterCub 23/04/2007 do 21:31 # Odpowiedz

    Psychodelia, jestem w trak­cie seansu (spi­ry­ty­stycz­nego) w któ­rym uwal­niam cier­piącą duszę [url=http://en.wikipedia.org/wiki/Donnie_darko]Donniego[/url] ze szpo­nów pętli czasu.

    Psycho

    Delia

    ..

    .

    „Wake up”

    • PeterCub 23/04/2007 do 21:33 # Odpowiedz

      Ups, LSD działa…

      [url=http://en.wikipedia.org/wiki/Donnie_darko]Donnie[/url], don’t go back

  2. Hadret 23/04/2007 do 22:51 # Odpowiedz

    Kwasa nigdy nie bra­łem, ale naczy­ta­łem się i naoglą­da­łem o nich spo­rej dawki mate­ria­łów — naj­cie­kaw­szy był bodaj wywiad na ten temat z Johnem Lennonem. Jak wyczy­ta­łem, jakie miał po tym jazdy, to stwier­dzi­łem, że cho­ciaż raz będę musiał kie­dyś spróbować ;)

  3. afo 23/04/2007 do 23:30 # Odpowiedz

    Kurde Costa, ale musia­łeś co :P Ścią­gną­łem, pogra­łem chwilę na defaul­to­wyh usta­wie­niach, póź­niej wla­złem do Sandbox Mode i jak tam zaczą­łem się bawić i póź­niej grać na tych usta­wie­niach w Single to prze­pa­dłem, dosłow­nie nie ist­nieje aktu­al­nie nic ;) I ja myśla­łem że z gier wyro­słem, szlag by to, wszystko przez Ciebie ;P Btw. jakieś rekor­dziki może ? Bo cho­lera 30min gra­nia, a nijak nie mogę dojść powy­żej 21 lvl, no nic idę się męczyć dalej ;)

    P.S. Muza rządzi.

  4. wzs 24/04/2007 do 11:07 # Odpowiedz

    LSD, Costa. Costa, LSD…?

    Alkohol i nar­ko­tyki zagładą narodu polskiego!

  5. CoSTa 24/04/2007 do 20:51 # Odpowiedz

    [b]petercub[/b]: tja, don­nie (pozwo­li­łem sobie popra­wić linka w pierw­szym komen­ta­rzu)… cho­lera, kawał dosko­na­łego filmu, w któ­rym do dziś nie wiem o co loto :)

    [b]hadret[/b]: spró­bo­wać warto. się czło­wiek oso­bi­ście prze­ko­nuje, co byle che­mia może z nim powy­czy­niać i zaczyna z respek­tem patrzeć na chłop­ców w bia­łych kitlach. jeśli oni na codzień obcują z gośćmi mają­cymi podobne jazdy, to ja im współczuję :)

    [b]afo[/b]: oczy­wi­ście że musia­łem :). dla 80% tę grę odpa­la­ją­cych będzie to strata czasu ale te 20% będzie miało sporo ubawu. takiej oka­zji się nie mija :). rekor­dziki? kurna, nie mam kiedy fil­mów zassa­nych oglą­dać a co dopiero o gra­niu wspominać :/

    [b]wzs[/b]: że zagłada — nie wąt­pię. ale jak tu żyć bez wódy i prochów? :)

  6. xeo 24/04/2007 do 22:21 # Odpowiedz

    Ciekawe czy strona Costy prze­zyje teraz tzw „wykop efekt” :)

    Swoja droga tez mia­lem wrzu­cic ten motyw na wykop.

Dodaj komentarz