Jeśli myślicie, że łatwo jest pisać po pijaku, to się głęboko mylicie. Owóż taki jeden mój znajomek — Szumo go zwą — wziął i sobie mieszkanie sprawił. W związku ze związkiem wziął i zrobił imprezę, coby mu się dobrze mieszkało. Papa CoSTa tam był i powiada Wam: tequila, cytryna i sól RZĄDZĄ! Nie wiem jak to będzie jutro co prawda, ale póki co jest znakomicie :)
Drogi Szumku — z okazji mieszkania wszystkiego naj i oby Twoja tequila była zawsze mocna, sól zawsze słona a cytryna zawsze kwaśna!
PS. boże, dzięki ci za natchnienie kogoś pomysłem zaimplementowania w Safari sprawdzania pisowni. Bez tego byłaby rzeźnia :)








Z klawiaturą po pijaku to jeszcze jako tako, ale SMS-a napisać to już nijak nie potrafię
Powiadają, że aby mniej boleśnie przejść koszmar dnia następnego, trzeba wypić kilka szklanek wody (nie wódy) przed snem. A jeśli się zapomni to zrobić, no coż, zawsze zostaje [url=http://www.na-kaca.pl]ta strona[/url].
[b]enjey[/b]: oooojjjjj… tak sobie spróbowałem przed chwilą wyobrazić klikanie sms-a po sporej ilości tequili. OK, nieco mnie się w głowie zakręciło :)
[b]petercub[/b]: dobrze powiadają. odwodnienie organizmu to jeden z powodów kacora. sposobów jest tak swoją drogą pewnie mnóstwo, o czym świadczy choćby przywołana strona (przydatna tak swoją drogą :))
Oj, syndrom dnia następnego przechodziłem po raz ostatni jeszcze w Cardiff — nigdy więcej, sobie powiedziałem i jak na razie, mi się udaje. O tych szklankach z wodą nie wiedziałem, w ogóle o tej stronie nie wiedziałem, choć liczę bardziej na to, że mi się nie przyda.
A swoją drogą CoSTa, spróbuj kiedyś po Maryśce pisać coś długopisem na kartce. Ja próbowałem, w dodatku słuchając Pink Floydów. NIE DA SIĘ! ;D
Potwierdzam — sprawdzanie pisowni jest kluczą funkcjonalnością … nawet na trzeźwo! :P
[b]hadret[/b]: spróbuj jakoś zmusić długopis do pisania po LSD. zanim zaczniesz myśleć jak drania podejść, złapać i przymusić (lub np. przekupić), dawno już będzie po jabłkach :). TO jest problem :)
[b]krzychu[/b]: a to fakt! kurczę, jakież ja babole musiałem (i pewnie nadal to robię) sadzić swego czasu… cholera, aż mi wstyd :)
Po co pisać długopisem po LSD ;]
a to jest, cholera, bardzo dobre pytanie :)
Nie po LSD, po kartce ;o