Nooo, tego to się szczerze mówiąc nie spodziewałem. Nadeszły ogromne zmiany w moim biurowym życiu (tak po prawdzie to nadejdą dopiero ale są już praktycznie przesądzone). Do tej pory moje biurowe życie wyglądało mniej więcej tak:
-
przyjście do roboty pomiędzy godziną 8 a 9 rano
-
odebranie kilku telefonów, wysłanie kilku maili
-
stukanie niezliczonej liczby fantastycznych projektów ;)
-
słuchanie w międzyczasie muzy
-
wyjście z roboty w stanie wskazującym na zmęczenie
Każdemu bywalcowi biur zabraknie tu kilku stałych elementów, takich jak:
-
poranne plotkowanie o dupie Maryni przy porannej kawie
-
przedpołudniowe plotkowanie o dupie Maryni przy przedpołudniowej kawie plus pączek sztuk jeden (dieta!)
-
południowe plotkowanie o dupie Maryni przy południowym lunchu
-
popołudniowe plotkowanie o dupie Maryni przy zbieraniu się do wyjścia
Tak to mniej więcej zdaje się wyglądać w pracy mojej żony, która to praca jest ideałem pracy biurowej. BTW — Marynia, a szczególnie jej dupa, muszą mieć straszliwą czkawkę od tego ciągłego obgadywania :). No ale nie o to chodzi. Każdy uważny i intelektualnie rozwinięty czytający te słowa od razu zauważy różnice pomiędzy moim dniem pracy w biurze, a dniem Maryni, wypełnionym czkawką. Tak! Papa CoSTa od jakichś dwóch lat pracy w firmie, siedzi w swoim niemałym office kompletnie SAM!
Ma to swoje dobre (cisza, spokój, muza wedle własnych upodobań) ale i złe (nie ma do kogo ryja otworzyć, zaczynam być społecznie skrzywiony) strony. Dlatego ze zmiany cieszę się w sumie, tym bardziej, że zmiana wygląda mniej więcej tak: jakieś metr osiemdziesiąt (jak nie więcej) szczupłego ciała okrytego od strony głowy burzą blond loków, pod którymi to lokami kryje się niebrzydkie lico. Wiek zmiany — na oko koło 26–27 wiosen.
Zmiano! Przybywaj! :)








To teraz niezliczona liczba fantastycznych projektów zmieni się na (niezliczoną liczbę fantastycznych projektów) / 2 ;)
Doropha, my tu tylko żartujemy. (na wszelki…) ;)
Czy zmiana wie w co się ładuje? I z kim?
;)
Hmmm ciekawe co na to Doropha? Czy jej za zmiana też się spodoba? ;-)
Osobiście…pozazdrościć!
I fotki :->
O, tak ;D
Tak jak bym o sobie czytał — lecz z jedną różnicą — u mnie niestety zmian nie ma i raczej nie będzie :(
a u mmnie „zmian” we wspolnym pomieszczeniu jest az 5 szt i to damsko-meskie. Bedac przez 20 lat w tej samej firmie to juz nawet nie ma o czym i o kim poplotkowac.
Dorotko zamiast awansu lub podwyzki zazadaj sobie od firmy zmiany ponad 1.85 z bicepsami kaloryferami i.t.d.….……
Dołączam się do wołania o FOTO! :-)
U mnie sąsiad z pokoju nie dość, że facet to jeszcze harcerz… Ehh pozazdrościć Costa, że będziesz miał na czym oko zawiesić…
CoSTa nigdzie nie napisał, że to będzie kobieta, a Wy się jaracie :D
A wzrost wręcz wskazuje na faceta.. ;)
CoSta napisał: niebrzydkie lico … dziwnie podejrzewam, iż CoSta jest 6-punktowym hetero, więc na 99,999% chodzi o białogłowę — w sensie: kobiałkę.
Ja w pomieszczeniu moim biurwowym życiu jest skład zrównoważony — i to jest piękne! Można plotkować w obie strony: o dupie Maryny i dupie… no właśnie: jaka będzie wersja maskulinistyczna? Enyłej — można ponabijać i obgadać facetów — i ubaw jest gwarantowany.
Co do fotoofert to stanowczo sugeruję ci Costa — pokazanie tej nowej zmiany swojej żonie. Koniecznie. Nalegam.
[b]zx[/b]: na szczęście to będzie nadal na tyle dużo, że mnie stąd nie wywalą :)
[b]karwasz[/b]: zmiana nie ma bladego pojęcia w co wdepnęła i z kim. sam jestem ciekaw jak to się skończy :)
[b]paszczak[/b]: ztcw doropha cieszy się, że będę miał jeden impuls więcej do zrzucania nadwagi. anyway, przyjęła to dzielnie :)
[b]btd[/b]: coś się pokombinuje w sprawie fotek, spoko…
[b]mr_zola[/b]: no ja mam dosyć siedzenia samiusieńko jako ten paluch. na krótką metę może to i fajne ale dwa lata dzień w dzień nie mieć przez kilka godzin do kogo mordy otworzyć… niefajnie.
[b]ciotken’s[/b]: łeee, to jak widzę masz biurowe doświadczenie pierwszej wody :). impressive, mostly impressive! a co do podwyżek i kaloryferów… niech lepiej bierze w pieniądzu a nie w naturze — kuchnię zrobić trzeba :)
[b]pawouek[/b]: „nie dość że facet, to jeszcze harcerz”… LOOOL :)
[b]paweł[/b]: good point! faktycznie, nigdzie o tym ani słowa. nie no, babeczka to będzie. tyle że cholera wysoka, słyszysz [b]rash[/b]? :)
[b]krzychu[/b]: ot proszę przykład klarownego rozumowania :). zmiana żonie oczywiście zostanie pokazana. spróbowała by nie być… miesiąc pewnie spałbym na dywaniku koło łózka :)
Hej no, a w temacie napisałeś zmiany, czyżbyś jeszcze jakąś zmianę ukrywał ;]?
To ja, ten sam RevPeter, co do zmian w pracy CosTy: żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka raz chłopaczek :)
A na poważnie, dopiero co wróciłem z zakrapianej imprezy mieszanej, więc wybacz Kosta, za ten wtręt damsko-męski
eee…a ja siedze w jednym pomieszczeniu z conajmniej 8 osobami, plecy w plecy z Bossem. Ani tu pograc w Defcona, ani tu drzemke sobie uciac…eh
I wrecz marze o tym zeby nie miec sie do kogo odezwac ;)