Menu serwera

Doropha skonana, ja zmęczony…

Jakoś tak ostatnimi czasy przycichliśmy mocno. Sorry ludzie ale mamy tu drobny Sajgon związany ze wszystkim, co można sobie tylko wymyślić (od pracy począwszy), ze szczególnym uwzględnieniem da Majka, który to teraz jakoś musi mieć zrobionych kilka prób alergologicznych czy innych testów… W poniedziałek biorę córę i ją testuję. A jeśli wyskoczy coś z kotem związanego, to jeszcze tego samego dnia po powrocie do domu kot popełni jakieś spektakularne samobójstwo. I tym sposobem kwestia kocia zostanie ostatecznie rozwiązana.

Skorzystałem dziś z tego, że Dorcia wzięła małą do nowej lekarki (po przeprowadzce o to wszystko trzeba zadbać) i skoczyłem sobie do poznańskiego iSpotu, który mieści się w nowym skrzydle Starego Browaru. To nowe skrzydełko robi solidne wrażenie a iSpocik w sumie jakiś taki malutki ale za to oferujący solidne widoki. Wśród nich zobaczyłem coś, co mnie kompletnie rozłożyło i wywołało zwiększone wydzielanie śliny. Apple Cinema Display 30 cali!

Apple Cinema 30 cali – cudny monster!

Łooooooo!!! Jakie to WIEEELKIEEEE! Jakie toto kolory produkuje! Jaka klarowność obrazu, głębia i nasycenie odcieni! Odpaliłem sobie jakąś cholerną fotkę i odjechałem po prostu… No i ta powierzchnia – aż chyba za duża. Co się trzeba myszą namachać, coby z jednego końca ekranu dojechać do drugiego… Skopało mnie to dzisiaj solidnie i zaczynam powoli wpadać w czarną rozpacz, bo przecież nigdy mnie na to wszystko stać nie będzie :/. A monitor nie dość, że rewelacyjny to jeszcze wielki jak diabli. Spokojnie mógłby robić za telewizor w mniejszym pokoju i to full HD i jeszcze ze sporym zapasem rozdzielczości :). Świetna rzecz, po prostu świetna.

Naoglądałem się jeszcze kolejnego obiektu moich westchnień – MacBooka. Porównałem toto z MacBookiem Pro i tak coś mnie się wydaje, że maluch jest o wiele sympatyczniejszy. Pro jest już jednak zbytnio pro – to aluminium, te klawiorki podświetlane, te rozmiary… MacBook jest po prostu mały, ładny i cholernie zgrabny. Doropha zabuja się od pierwszego wejrzenia (w naturze chyba jeszcze MacBooka nie widziała) i pewnie kupimy drania raczej wcześniej niż później. Plastikowa obudowa może nie jest pro ale za to jakaś taka przyjemniejsza w dotyku jest.

Podpatrzyłem takoż Apple TV w działaniu i potwierdzam – sukinkot grzeje się jak jasna cholera. To ewidentny babol i kupna tego pudełka nie warto teraz w ogóle rozważać. Bez iTunes Store nie ma sensu całe to przedsięwzięcie a dopóki Jobsowi nie każe UE otworzyć iTS dla całej zjednoczonej Europy, dopóty karmić można będzie ATV tylko treściami odpowiednio spreparowanymi. Ewentualnie można się bawić w hackowanie ale hej, chyba nie o to chodzi w Mac Way, si? Nie po to rzuciłem Linuksa i pecety, by teraz odpalać śrubokręty i kombinatorykę stosowaną. Ale z wyświetlaniem obrazków radzi sobie świetnie madafaka, to trzeba mu oddać.

A od jutra rana powrót do kieratu za zbyt małe pieniądze i ze zbyt dużą ilością pracy. No nic, zawsze można było się poślinić i sobie pomarzyć :)

11 odpowiedzi do Doropha skonana, ja zmęczony…

  1. madman Kwiecień 19, 2007 o 22:26 #

    A moze pieknego laptopika HP z serii nx ?

    Eleganckie, czarne, trwale, doskonalej jakosci…

  2. p.kadysz Kwiecień 19, 2007 o 22:34 #

    a ileż takie cudo może kosztować (; co to dla Ciebie (; marne kilka złotych, czyżby kosztowało więcej niż ‚2012 EURO’. po za tym 30″? pff.. (;

    a tak serio to piszesz tu, że rzuciłeś PC i linux’a… pomyśl że są wciąż tacy (całe ich mnóstwo) którzy zacięli się w windzie. Więc i tak jesteś do przodu i to sporo. Może zamiast elektroniki… Chopper? Ha! to by było dopiero!

  3. Sky Ace Kwiecień 20, 2007 o 00:37 #

    Apple Cinema Display to jedno, a do pary przydaje się jeszcze Wacom Cintiq ;)

  4. btd Kwiecień 20, 2007 o 05:48 #

    Bez hakowania nie odpalisz nawet zadnego glupiego divx. Tak wiec mozna o kant tylka potluc.

    Ja po macaniu przekonalem sie jednak do mb – internet w podrozy mozna podpiac przez BT.

    Po sprzedaniu modemu na express card spokojnie starczy na jakis sensowny telefon robiacy za modem.

    Tak wiec po dwustronnych konsultacjach po nowym roku beda maczki.

  5. dely Kwiecień 20, 2007 o 06:12 #

    [quote=”Costa”]Spokojnie mógłby robić za telewizor w mniejszym pokoju[/quote]

    30″ w mniejszym? Strach pomyśleć co chcesz mieć w większym :)

  6. ish Kwiecień 20, 2007 o 06:31 #

    No tak – Apple Cinema Display 30″.

    A wiesz, ze ja bylem na niego skazany przez jakies dwa miechy? Jak pracowalem w apple’u to dawali nam w boxach maca mini i wlasnie taki display, ktory mini raczej nei jest ;)))

    no i co fakt to fakt – powinni do niego dodawac dwa razy wieksza podkladke pod mysz:)

  7. CoSTa Kwiecień 20, 2007 o 07:04 #

    [b]madman[/b]: osx na pokładzie musi być więc tylko apple. i przy okazji – nie ma nic bardziej eleganckiego niż macbook pro. elegancki aż do przegięcia…

    [b]p.kadysz[/b]: takie cudo kosztuje ponad siedem i pół tysiąca nowych polskich złotych (KURWAAAA!!!!). nie będę tego nawet komentował bo tu czasem osoby wrażliwe wpadają. a tak serio – neee, silniki mnie nie kręcą. no chyba że te graficzne :)

    [b]sky ace[/b]: sam display mi by wystarczył… a jak cholerstwo świeci! rozjaśniony do niemożliwości ispot a wszystko na ekranie ultrawyraźne, w odpowiednich barwach i wysyceniach. kurczę, na tym można filmy w dzień oglądać i nie martwić się o kontrast. cuuuudooooo!!! ja chcęęęęęęę!!!!!! :)

    [b]btd[/b]: ano w rzeczy samej – zbyt dużo features w tym pudełku brakuje by był to opłacalny zakup. to już lepiej imo podpiąć pod HD całe mini i mieć duży monitor :)

    [b]dely[/b]: nie no, telewizor musi być DUŻY. size matters w tym akurat przypadku. po zachwytach nad plazmą mojego ojczulka wiem, że następny mój telewizor będę spłacał latami ale będzie wart swej ceny :)

    [b]ish[/b]: musi być coś perwersyjnego w podpinaniu do monitora (nie na odwrót!) komputera wielkości opakowania do CD i wysokości kilku centymetrów… skazania zazdroszczę a uwagę o podkładce jak najbardziej rozumiem bo trzeba się przy tych rozmiarach sporo myszką nabiegać. co nie zmienia faktu, że ja to CHCĘĘĘĘĘĘ!!! :)

  8. Sky Ace Kwiecień 20, 2007 o 07:12 #

    dely: no wiesz, w MM mają takie fajne Bravie 42 i więcej cali FullHD… Do konsoli i filmów z rodziną jak znalazł :)

    Costa: rozumiem, też chcę :) Tylko żeby to nie kosztowało tyle… Może czas sobie na stronie jakieś donations na Cinema Displaya zainstalować? ;) Chociaż niee, pewnie bym się przeraził tym jak to wolno leci ;)

    Ostatnio widziałem też 30″ lcd HP, ale konkretów nie znam, tylko przelotem to było.

  9. zx Kwiecień 20, 2007 o 08:06 #

    Się wydaje, że duże, a tymczasem mój Dell 20.1 cala (który na początku wydawał mi się zdecydowanie za duży) teraz nie robi już takiego wrażenia i w tym momencie kupowałbym zdecydowanie coś większego. Nie wiem czy od razu 30 cali (bo mimo wszystko taki kolos psuje wzrok znacznie bardziej niż mniejsze cosie), ale coś w okolicach 25 cali do pracy w zupełności by wystarczyło. W pełni sprawdza się jako TV w mniejszym pokoju.

    A że do filmów size matters, to chyba tłumaczyć nie trzeba nikomu.

  10. Riddle Kwiecień 20, 2007 o 10:37 #

    Do takich resek trzeba ustawiać myszkę bardzo czułą na ruch… wtedy lekkie drgnięcie, a kursor jest 10cm dalej. ;-) Kwestia przyzwyczajenia, a do tego nie męczy się tak łapki. :]

  11. Hadret Kwiecień 23, 2007 o 09:53 #

    Widziałem to Apple TV – na Bielanach w Auchanie jest Apple Store, czy jakoś tak. Co mnie zniechęciło, to obsługa. Rzucili na mnie okiem i już wiedzieli, że nie warto podchodzić i objaśniać szczegóły, bo przecież i tak nie kupię ;D ;P

    Faktem jest, że wielkie i myślałem, że przy tych rozmiarach np. ostrość się posypie, czy cokolwiek, co dałoby mi nadzieję, żeby móc powiedzieć sobie – „eee, nie warto bo to i tamto”. Ale TV sprawował się znakomicie, wsio wyświetlał jak należy. Tylko wielkie to bydle a mieszkam w skromnym mieszkanku ;)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Muzyka na uszach odzyskana

Już od jakiegoś czasu bawię się swoim nowiuśkim gadżetem, czyli telefonikiem Sony Ericsson K750i. Dawali to i brałem choć oczywiście...

Zamknij