Menu serwera

Jak Apple zaczyna sprzedawać muzykę

Swego czasu pisałem o tym, jak Apple chciałoby sprzedawać muzykę. Rzecz odnosiła się do pisaniny pana Jobsa, której tytuł brzmi Thoughts on Music, a w którym to pisaniu mister Jobs pojęczał nieco, że stosowanie DRM to filozofia o kant tyłka potłuc bo daje to tyle, co nic. Okej, napisał to może nieco bardziej oględnie ale co się głosów podniosło… Ja miałem nadzieję, że z czasem zacznie Apple pchać muzę bez DRM. W większości przypadków jednak komentujący ów wpis byli przekonani, że to tylko taka zagrywka ze strony Apple służąca diabli wiedzą czemu, niemniej tylko ściema. No cóż, miło mi powiedzieć (bo to naprawdę jest w interesie nas wszystkich), że model biznesowy Apple faktycznie ulega zmianie. Oto bowiem w iTunes Store pojawiły się nagrania DRM-free.

„We are going to give iTunes customers a choice – the current versions of our songs for the same 99 cent price, or new DRM-free versions of the same songs with even higher audio quality and the security of interoperability for just 30 cents more,” said Steve Jobs, Apple’s CEO. „We think our customers are going to love this, and we expect to offer more than half of the songs on iTunes in DRM-free versions by the end of this year.”

Więcej do wyczytania w oficjalnym obwieszczeniu Apple Unveils Higher Quality DRM-Free Music on the iTunes Store.

A jednak coś się kochani zmienia! Owszem, jest drożej, owszem dotyczy to tylko jednej wytwórni (ale za to sporej), owszem można tu jeszcze pewnie powiedzieć sporo innych „ale”. Ale jednego odmówić nie można – konsekwentnie Apple swoją politykę próbuje forsować. I okej, ja się cieszę bo to – jak już wspominałem – dobra wiadomość dla wszystkich. Dziś muzyka, jutro może filmy… Nieprędko ale dlaczego nie? Pierwsze kroki zostały już zrobione. Teraz tylko wypada trzymać kciuki, by pozostałe także miały miejsce.

Do roboty Apple! Życzę wszystkiego „naj”, obniżenia cen za content DRM-free i przede wszystkim – oby eksperyment wypalił i by już niedługo DRM pozostało tylko wspomnieniem.

źródełko newsa

12 odpowiedzi do Jak Apple zaczyna sprzedawać muzykę

  1. Dawid, MacDada Kwiecień 2, 2007 o 15:55 #

    Dodam jeszcze, że jakość piosenek bez DRMu jest wyższa – AAC256.

  2. yoshi314 Kwiecień 2, 2007 o 19:39 #

    ja bym do zyczen dorzucil wsparcie dla linuksa oraz ceny na kieszen typowego polaka.

  3. byte Kwiecień 2, 2007 o 19:41 #

    Rewelacja! Już wczoraj pojawiły się w sieci plotki, że następnego dnia Apple i EMI mają coś ogłosić i że prawdopodobnie chodzi o rezygnację z DRM, ale wolałem zachować ostrożność i nie podniecać się za wcześnie. Niesłusznie, cholera :)

  4. btd Kwiecień 3, 2007 o 06:41 #

    No i brawa dla Steve-o :)

    Powiedzcie mi gdzie mozna przejrzec zawartosc katalogu itunes? Potrzebuje do tego instalowac ten caly soft? Jestem ciekawy co z tego co slucham mozna tam kupic.

    • byte Kwiecień 3, 2007 o 09:39 #

      Tak, musisz mieć zainstalowane oprogramowanie Apple. Póki co jednak z amerykańskiego iTunes nie skorzystasz, bo właścicielem karty kredytowej musi być osoba z adresem zamieszkania na terenie US. Tak słyszałem.

      • btd Kwiecień 3, 2007 o 10:31 #

        No to ze trzeba byc z usa zeby kupowac to wiem, ale zeby nie bylo jakiejs www wyszukiwarki :-/

        btw. zablokowales mnie jakos u Siebie?

        • byte Kwiecień 4, 2007 o 07:43 #

          Ja Ciebie zablokowałem? Nic z tych rzeczy! Może Akisemt Cię łyknął i nie zauważyłem tego gdy czyściłem kolejkę… Dodaj jakiś komentarz, to zobaczymy.

  5. CoSTa Kwiecień 4, 2007 o 07:19 #

    [b]macdada[/b]: jako rzeczesz. plus jeszcze jedno dodanie – zdaje się, że droższe są pojedyncze utwory ale ceny albumów pozostają na tym samym poziomie.

    [b]yoshi314[/b]: nie pozostaje nic innego jak otworzyć polski sklep z muzą :). o wsparciu dla linuksa nie ma nawet chyba co myśleć a ceny są dla krajów cywilizowanych bardzo przystępne. to, że żyjemy na obrzeżach cywilizacji to już niestety tylko nasz problem :/

    [b]byte[/b]: widzisz bycik, coś się jednak turla :). jak bóg da i pomysł wypali, za apple i emi ruszy większość wydawców i dystrybutorów i te sztuczne zabezpieczenia po prostu zdechną śmiercią naturalną. btw – chcesz linka do fajnej muzyczki z magnatunes? kupiłem, rozdać linki mogę to co sobie będę żałował :)

    [b]btd[/b]: [url=http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_musicians_signed_to_EMI]tu masz katalog emi[/url] (ba nawet shazza jest :)) – co z tego leży na itunes nie wiem. wyszukiwarki nie ma, sklep funkcjonuje tylko z oprogramowaniem itunes i nie jest dostępny online przez zwykłe www. kupować można też używając jakichś kart w stylu prepaida (się kupuje taką kartę i można nią robić zakupy w sklepie). jak to konkretnie działa – nie wiem, nie próbowałem jeszcze.

    • btd Kwiecień 4, 2007 o 08:38 #

      Metal bands on EMI during the 1980s included:

      * Great White

      * W.A.S.P. (Capitol)

      * Iron Maiden

      * Queensrÿche

      No zajeb* duzo dobrej muzyki ;-) :->

      • CoSTa Kwiecień 4, 2007 o 08:57 #

        bogu niech będą dzięki mój gust muzyczny ma znacznie szersze spektrum i sporo tam oferty dla mnie. tak to już btd jest przy monokulturach – się siedzi w swoim getcie i kisi w tym całym metalu :)

        • btd Kwiecień 4, 2007 o 10:54 #

          Dobrze ze znalazlem wyszukiwarke na stronie iTunes i sobie sam posprawdzalem ;-p i k…. szlag trafia jak cos jest obok a ty nie mozesz tego miec ‚bo nie’

  6. CoSTa's Family Page Sierpień 2, 2007 o 07:54 #

    To, że iTunes Store stało się potęgą w Stanach – to wiadomo od dawna. To niekwestionowany lider sprzedaży muzyki online, który coraz mocniej konkuruje ze sprzedawcami muzyki ładnie zapakowanej w CD czy też DVD. Sprzedaż online dopiero się rozwija ale to i

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Piekło i szatani!

Zamilkliśmy, przestaliśmy się odzywać, nie ma nas, zniknęliśmy dla świata... Czy to dżuma? Czy to cholera? Czy to jakieś inne...

Zamknij