Menu serwera

No tośmy się przeprowadzili

Można rzec, że przeprowadzka dokonana. Co prawda przygód mieliśmy i mamy ponad nasze nerwy ale trend jest ogólnie „do przodu” i chyba tak już pozostanie. Nie zraża nas nawet to, że po świętach skują nam ścianę, bo jakiś zapijaczony skur*** wziął i nie podłączył nam jednego pokoju do elektryki, skutkiem czego nie mamy prądu w kontaktach w pokoju, który tych kontaktów potrzebuje jak żaden inny – chodzi o ten „mój” komputerowy :). Jedyne, co nas tak naprawdę wkurza, to tutejszy inżynier, szefuncio budowy, któremu – jak mówią jego podwładni – baba nie daje – facet jest kompletnie z innej bajki. Gdyby nie wiek, z całym przekonaniem popędziłbym gościa na badanie moczu na okoliczność prochów. I to ciężkich, wywołujących różne psychozy. Mister Rura będzie mi się kurna śnił nocami, nie ma bata. No ale za to ile wspomnień :)…

Jak jest? Póki co – męcząco. Co chwila ktoś coś nam tu kuje lub zakłada, w związku z czym dzieje się mała rewolucja w chałupie a później okiełznanie rewolucji, czyli sprzątanie. Gówno to oczywiście daje bo po kilku chwilach siada na wszystkim pył, z którym będziemy walczyli jeszcze bardzo długo. Niemniej cywilizujemy się! Mamy już telewizję kablową a co za tym idzie i co widać na załączonym obrazku – jest i necik. Odkurzyłem moje mini i nadrabiam zaległości pocztowe oraz wpisowe. Trochę się rzeczy wydarzyło a kurczę w robocie nie ma kiedy pisać, cięgiem podli kapitaliści do roboty gonią.

Póki co zapraszam rodzinkę i ewentualnych ciekawskich na małą fotograficzną wycieczkę po naszej przeprowadzce. Oczywiście adekwatne komentarze przy każdej fotce poczynić musiałem, a co se będę żałował :)

Przeprowadzka – załamana Doropha :)

6 odpowiedzi do No tośmy się przeprowadzili

  1. Sky Ace Kwiecień 5, 2007 o 22:17 #

    Przeprowadzki i doremontowywania stuffu nie zazdroszczę, ale mieszkanka owszem, fajne :)

    Tak z ciekawości – to takie za drzwiami balkonowymi z betonem i piachem to też wasze, czy wspólne jakoweś?

    • CoSTa Kwiecień 6, 2007 o 04:49 #

      nasze. trzeba jeszcze nieco ogrodzić czymś wyższym coby choć odrobinę prywatności sobie zafundować i już można grillować ile wlezie :)

  2. opi Kwiecień 6, 2007 o 06:21 #

    Dobrej zabawy na nowej podłodze!

  3. byte Kwiecień 6, 2007 o 10:20 #

    Gra-tu-la-cje! Proszę mi podesłać na maila aktualny adres korespondencyjny.

  4. btd Kwiecień 6, 2007 o 11:20 #

    Bedzie git.

    Co do firanek – jak to dobrze mieszkac na 7 pietrze – wystarcza zwykle rolety w kuchni – od strony galerii. Od balkonu nikt nie ma jak zagladac :)

    A burdel? Jak na razie my mamy wiekszy, ale fakt jest – my nie musimy w nim mieszkac.

    Juz sie nie moge doczekac jak ja bede mogl pokazywac :-D

  5. Hadret Kwiecień 7, 2007 o 20:55 #

    Super, gratki! ^_^

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak Apple zaczyna sprzedawać muzykę

Swego czasu pisałem o tym, jak Apple chciałoby sprzedawać muzykę. Rzecz odnosiła się do pisaniny pana Jobsa, której tytuł brzmi...

Zamknij