Nie mam pojęcia, jak się w MacOSX jakoś pokazuje urządzenia Bluetooth, które są widoczne i w zasięgu komputera. Być może, prócz systemowej opcji wyszukiwania takich urządzeń w celu ich dodania, nie ma takowego „browsera” BT. Jeśli nie ma, to już jest. I to kurczę strasznie sympatyczny bo bardzo makowy — prosty do bólu w zębach, niebrzydki, funkcjonalny. Nazywa się ten drobiazg Bluetooth Device Inspector, jest dokładnie drobiazgiem i robi tylko jedną rzecz: czesze przestrzeń na okoliczność urządzeń BT. Warunek: urządzenia muszą mieć ustawiony status (czy jak to się tam zwie) na widoczny i nie mogą być podpięte do komputera. Czyli klawiatury czy podpiętej mychy nie pokaże ale mychę gotową do… eee… połączenia… eee… zespolenia :), pokaże jak należy. Gadżet? Pewnie że tak! Ale brakowało mi tego w systemie nieco a sprawia się sympatycznie. No i podstawowe dane o wykrytym urządzeniu poda, i za darmo… Więcej gadżetów!
Bluetooth Device Inspector
Socjal
Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...








Skądś znam ten model telefonu ;> Będę chyba musiał wreszcie zainwestować w bluetooth do kompa, choć nie pamiętam dobrze jak wygląda wsparcie dlań w Linuksie <.< Póki co, kabelek wystarczyć musi, nie ma że boli ;)
No i teges, jak zwykle — program wygląda supcio (:
Coś słabo zamaskowałeś MAC telefonu, liczysz na to, że zaraz pojawi się na Diggu? ;)
patrys, za takie rzeczy się na digga leci?
coś chyba jeszcze sobie słabo pomaskuję… o! może słaba maska na akcie mojej żony? :)
Ludzi pomyślą, że to nowy klucz do HD DVD i zaczną drukować koszulki ;)