Ano, wczora z wieczora, zaraz po robocie, wzięło i mnie wywiało do knajpy, co to się Brovaria nazywa. Znaczy to hotel cały jest, restauracja i co tam jeszcze chcecie ale dopiero wczoraj dowiedziałem się, że w piwnicach ma toto działający browar, który warzy dobre piwko. Chłopaki strzeliły karpia, że ja taki nieoblatany (panowie, ja pijam alkohole do pewnej ceny — później to już burżujstwo :)), że się nie znam i w ogóle skąd ja się urwałem. Zaprowadzili, posadzili, kazali coś zamówić.
Co za chłopaki? A graficy (a właściwie to kolesie kompletnie zboczeni na punkcie ActionScriptów i całej tej webdeveloperskiej nowomowy), z których jeden jakos wyczaił blogaska, wyczytał że robię poniekąd w fachu i zmolestował o przyjście. Chłopaki na rzeczy się znają, trzeba im to oddać. Bywały momenty, kiedy kompletnie NIC z tego ich slangu nie kumałem. No jak można normalnie porozmawiać z kolesiem, który robi se taką stronkę? Dlatego RAFi, nie strzelaj focha tylko chodź na piwo :). Powiadam Ci, browar palce lizać. Pewnie już piłeś ale ja tam po raz pierwszy trafiłem i pierwsze pszeniczne wchłonąłem ekspresowo. Smaczne! Oj kurna jakie dobre!
Później przyszło ichnie miodowe. Kurczę, jeszcze chyba lepsze niż przeniczne! Bardzo interesujący bukiet, smak lekki ale samo piwo cholera mocne. Z tego co piszą na stronie to 5,2%, czyli niby w normie, ale kurczę przyjmuje się ten alkohol bardzo dobrze. Inna kwestia, że wczoraj cały dzień bez żarcia i pewnie dlatego poczułem moc :)
Nowa świecka tradycja? Czwartkowe wyjścia na browarka? Łe no, ja bardzo chętnie!








Zapraszamy ponownie ;-)
Ja chciałem tylko nieśmiało przypomnieć, że jest mieszkanie do oblania…
Ugh… ale mi ślinka poleciała. Uwielbiam piwo z Brovarii!
Piwo piwem, ale tę stronę, którą to sobie ten tajemniczy koleś zrobił, to nazwałbym raczej „prezentacją flash” a nie stroną ;)
Flash, czy nie flash, ale stronka jest miodna — muszę to przyznać. Kawał dobrej roboty.
To nazwa ‘Brovaria’ nie nasuwala zadnych skojarzen? :->
btd — nie wymagaj od CoSTy zbyt wielkiego wysiłku umysłowego. On ostatnio jest ten, jakby to powiedzieć, no…, hmmm, cholera, no, hmmm, a no — przepracowany! A więc i szare komóreczki, jakoś tak wolniej, wolniej…
Ogólne :)
Pszeniczne ostatnio spożywałem — fajnie. Ale w ogólności przypominało mi wodę z rozpuszczoną mąką ;P
Ale chociaż kołysało należycie …
[b]trui[/b] oj wpadnę na pewno! człowiek dostaje niezłej fazy przy tych waszych actionscriptowych pogadankach :)
[b]byte[/b]: wiem bycik, wiem. czekamy na kilka sprzętów na tarasie (w tym grilla), coby było gdzie usiąść i czym zakąsić. i jakoś niebawem trza będzie wreszcie chałupkę oblać jak się patrzy.
[b]killa[/b]: dziś, kiedy wreszcie dossałem się do kompa a żonę na imprezę wywiało — zaśliniłem się takoż. i to kurna obficie. smaczeczne to ichnie piwo!
[b]roberto[/b]: w przeglądarce się wyświetla? wyświetla. z netu się ściąga? ściąga. no to strona jak nic :)
[b]btd[/b]: wiesz, z zewnątrz wygląda to na miejsce, w jakich nie bywam bo mnie na to nie stać. w środku zaś okazuje się, że piwo za 7 złociszy (czyli nie za tanio ale też nie ekstremalnie drogo) i do tego miło a przyjemnie. nawet nie wiedziałem, że taka knajpa w poznaniu jest :)
[b]brzoza[/b]: masz wpierdol. przeżyjesz, bo masz dzieciaka (o którym nic ale to nic nie piszesz, żadnej nawet cholera fotki nie podeślesz na bloga — wal się!), którego przez najbliższe 30 wiosenek będziesz utrzymywał. za te zbereźne rzeczy, które opowiadasz, rodzinne bęcki cię czekają :). no weź, nie rób jaj — wiesz jak się tu klepie to nam może nieco alinkę opisz, co?
[b]krzychu[/b]: kurczę, we wrocławskim spiżu jak i w brovarii dostałem pod nos bardzo smakowite trunki. no popatrz, różnie można jak widać podobne piwo warzyć :)
Tak jest! Jutro pojawi się wpis co się zowie !
Qfa. A ja się umawiam i wyjść nie mogę — z kumplami z byłej pracy, ze starą znajomą i na koniec spontan ze znajomymi z netu. I co? Gówno.
Muszę się wybrać, ciekawym czy we Wrocku też takie specjały gdzieś serwują ;>