Sony Ericsson K750i i iTunes

SyncTunes

Telefonik swego czasu kupi­łem sobie i nie narze­kam na dra­nia. Ma wszystko, co potrzeba, współ­działa z moim mini zna­ko­mi­cie i tylko w jed­nym, jak do tej pory, dawał przy­sło­wio­wej rzyci: ni cho­lery nie jest wspie­rany przez iTu­nes czy też może lepiej — nie wspiera iTu­nes. Szkoda cho­lera. No, przy­naj­mniej aż do teraz. Szukałem bowiem softu, który by mi ten brak jakoś zre­kom­pen­so­wał. Coś, co pozwoli łatwo i przy­jem­nie wypeł­niać pamięć (wciąż jesz­cze nie kupi­łem nowej karty, szlag by to) tele­fonu muzyczką. Ideałem byłoby, gdyby to coś jakoś z iTu­nes współ­dzia­łało. No i mam sof­cik, o jaki mnie cho­dziło — SyncTunes rzecz się nazywa.

Program jest świetny po pro­stu. Wysyła pliki do tele­fonu, to jego główne zada­nie. Ale przy oka­zji two­rzy play­li­sty, można kazać mu zadbać o two­rze­nie kata­lo­gów na wzór iTu­no­wych (arty­sta — album), co posia­da­cze K750i doce­nią zapewne… No ciężko napi­sać co to może bo kró­cej pew­nie można by pisać czego to nie może. Mnie w sumie tylko jedna rzecz nie przy­pa­dła zbyt­nio do gustu: kon­fi­gu­ruje się toto iście nie Mac-way. Sporo usta­wień, jakaś kom­bi­na­to­ryka sto­so­wana… Po co? To trzeba uprościć.

A poza tym jestem zafa­scy­no­wany swoją nową zabawką i zaczy­nam kumać ideę syn­chro­ni­zo­wa­nia, play­list i całej tej dosyć mało zro­zu­mia­łej dla zwy­kłego użyt­kow­nika Foobara2000 ter­mi­no­lo­gii. To ma kur­czę sens! A że zabawka za free…

strona pro­gramu

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Sony Ericsson K750i i iTunes”

  1. Hadret 23/05/2007 do 22:53 # Odpowiedz

    Jasne, że syn­chro­ni­za­cja ma sens. To tro­chę jak z zależ­no­ściami Apta — one też mają sens, tylko nie każdy ich potrze­buje. Stąd użyt­kow­nicy np. Slackware.

    Ale ja nie o tym ;) Jeśli cho­dzi o inte­gra­cję fona (mam tego samego modela i potwier­dzam — rzą­dzi) to mam żadną… Zdarza się.

    Jedyny spo­sób w jaki łączę kom­pu­ter z tele­fo­nem, to kabel z wej­ściem na USB i karta pamięci, która jest auto­ma­gicz­nie wykry­wana. Później na niej sobie zarzą­dzam i tyle. Jeśli zaś cho­dzi o obsługę samego tele­fonu — cho­libka, nie wiem, nie szu­ka­łem. Łącz­ność z kartą zała­twia u mnie sprawę ;)

    A swoją drogą — zaczęli wła­śnie prace nad wer­sją 0.3 Songbirda. Looknij sobie, jak będziesz miał chwilę ;)

  2. jarv 24/05/2007 do 11:06 # Odpowiedz

    mi wla­snie cze­gos takiego pod winde brakuje…

    juz nawet przy­sia­dlem pod PS’em i zro­bi­lem moc­kup plu­ginu dla itu­ne­sow (wciaz nie skon­czony, ale…) — i jestem na tyle zde­spe­ro­wany, ze pro­buje wymu­sic na mojej pani zeby obcza­ila jak sie plu­giny do owego itunes’a pisze (programistka…)…

    http://monochrome.pl/se-itunes.jpg

  3. CoSTa 24/05/2007 do 11:30 # Odpowiedz

    [b]hadret[/b]: to powia­dasz, że zasad­ni­czo phone robi ci za dri­ve­pena z moż­li­wo­ścią gra­nia mp3? :) oj, powia­dam ci, soft potrzebny. gdy się oka­zało, że mam w kom­pie soft, który bez­pro­ble­mowo współ­działa z tele­fo­nem, prze­ko­na­łem się, że taki tele­fon to cho­ler­nie wygodne narzę­dzie. ter­miny, notatki, książka adre­sowa, dostęp do maili pod ręką i to wszystko można syn­chro­ni­zo­wać z tym, co masz w kom­pie. świetna sprawa. bez codzien­nego synca nie ma już korzy­sta­nia z telefonu :)

    na song­birda looknę. mam nadzieję, że inter­fejs nieco dopra­co­wali bo było tak sobie mówiąc szczerze.

    [b]jarv[/b]: ooo, wygląda to fajowo! to jest ten plu­gas w dzia­ła­niu? fajna rzecz kur­czę. z sync­tu­nes jest ten jeden pro­blem, że to zewnętrzny pro­gram jest i korzy­sta z bazy itu­nes jeno. szkoda cho­lera bo to ozna­cza mus korzy­sta­nia z dodat­ko­wego softu :/. nie ma bata, następny tele­fon to coś, co będzie współ­dzia­łało z itu­nes. w cho­lerę to wygodne — klik i ślesz se utwory do słu­cha­nia. świetna sprawa i fajowe uła­twie­nie. no nic, powo­dze­nia w pisaniu :)

  4. jarv 24/05/2007 do 11:49 # Odpowiedz

    CoSTa — to nie­stety tylko obra­zek, jak­bym chcial, zeby to wygla­dalo… teraz to dokan­czam i szu­kam pro­gra­mi­sty, kto­rey mialby tro­che czasu i checi… ;]

Dodaj komentarz