Menu serwera

MyTunesRSS i ToolPlayer – fajne programy

Zainteresowałem się wczoraj nieco danymi spływającymi do mnie z różnych serwisów z makowym oprogramowaniem i wypatrzyłem dwie imo perełki. A tak właściwie to jedną perełkę i jedną potencjalną perłę. Obydwa programy związane z muzyką, z tym że jeden służy do ową muzyką się dzielenia, drugi zaś do owej muzyki odtwarzania. Obydwa potencjalnie w diabły przydatne więc chyba warte poznania się z :)


MyTunesRSS v3.0 RC 2

MyTunesRSS v3.0 RC 2 – po lewej okno programu, po prawej interfejs WWW

MyTunesRSS to program, dzięki któremu można się muzyką dzielić. I okej, tu można by skończyć całą pisaninę ale ni cholery nie mogę, bo draństwo wielce jest urokliwe i ma potężny potencjał. Bawiłem się króciutko i sporo jeszcze przede mną do odkrycia/wyczytania w dokumentacji, niemniej już teraz mogę rzec, że program zagości na dłużej na moim dysku. Co toto robi? A toto stawia na komputerze serwer, na który włazi się przeglądarką i który nie robi nic innego, tylko serwuje w dowolnej postaci zawartość lokalnej biblioteki iTunes. Pies pogrzebany jest w owej właśnie postaci. Serwer serwuje bowiem nasze tunki na rozmaite sposoby – a to umożliwia ich podcast via RSS (można się do takiego kanału zapisać przez np. iTunes czy dowolny inny czytnik RSS obsługujący podcasty), a to podrzuca pliki m3u lub xspf do streamingu, a to zezwala na download tychże przez WWW w formie plików zip. Innymi słowy – ma się zdalny dostęp do swojej biblioteki na wszelkie możliwe sposoby! Serwer – jak to serwer – można konfigurować sobie w bardzo szerokim zakresie. Można stworzyć sobie użytkowników o różnych prawach dostępu do biblioteki. Ba! Można również umożliwić upload plików z ich natychmiastowym wciągnięciem do biblioteki Tunes! Perła!

Nawigacja po bibliotece iTunes jest prosta i możliwa na tyle sposobów, ile playlist stworzono :). A tak serio – to trzeba zobaczyć w praniu bo możliwości sofcik daje ogromne a potencjalny zakres wykorzystania sam ciśnie się na klawiaturę: od dostępu online do swojej muzy z np. roboty, po serwowanie muzy pracownikom w firmach z centralnego serwera. Urzekł mnie ten program po prostu… Dla Mac OSX i Windows

strona programu


ToolPlayer v0.1

ToolPlayer v0.1 – niebrzydki interfejs plus sporo fajnych bajerów

Drugi z opisywanych programów to właśnie potencjalna perła. Czemu tylko „potencjalna”? A bo soft w bardzo jeszcze wczesnej fazie produkcji jest ale zapowiada się nad wyraz smakowicie. Co to takiego? A nic innego, jak po prostu player do przeróżnych formatów muzycznych (ze scenowymi modami włącznie, przez bibliotekę fmod). Lista owych formatów jest długa i w zupełności miłośnikowi dźwięku w różnej postaci wystarczająca. Soft jest w bardzo wczesnej fazie produkcji i tak właściwie prócz ciekawego interfejsu (choć i tak lekko walniętego) niewiele w niem jeszcze można. Znaczy można całkiem sporo pobawić się efektami (polecam, świetna zabawa), filtrami i equalizerem. Ale drag’n’drop ni cholery nie chce u mnie działać (a to być musi!), otwierać mogę tylko jeden plik (nie idzie zaznaczyć większej ich ilości czy katalogu całego), dostęp do muzy jest utrudniony. Niemniej, pamiętając, że to właściwie initial release dopiero jest, zapowiada się ten program bardzo smakowicie a ja zaraz spamuję twórcę prośbami o wprowadzenie różnych features i poprawienie różnych błędów. Taki podręczny playerek to idealne rozwiązanie, gdy nie chce się uruchamiać kobyły o nazwie iTunes, by przesłuchać kilka kawałków zassanych z netu. No i być może nadrobiłby jeden z boleśniejszych braków po switchu z Windows – brak XM Playera.

strona programu

4 odpowiedź do MyTunesRSS i ToolPlayer – fajne programy

  1. zx Maj 3, 2007 o 09:01 #

    A ja właśnie policzyłem, że gdybym sprzedał cały swój PCtowy sprzęt, starczyłoby mi na Mac Pro (jedną z tańszych wersji, ale…). Tyle, że to razem z ceną monitora, więc jakby Apple dawało gratis jakiś LCD, to już bym sprzedawał PC. :P

  2. byte Maj 3, 2007 o 18:34 #

    [quote]serwowanie muzy pracownikom w firmach z centralnego serwera[/quote]

    Piłeś? Nie jedź :)

    Gdzie jakiś pracodawca będzie serwował pracownikom muzykę z centralnego serwera? No chyba że Google :)

  3. CoSTa Maj 3, 2007 o 21:48 #

    [b]zx[/b]: tak lekko to nie ma :). płać i płacz – filozofia apple sprawdza się doskonale. w końcu kto będzie marudził na sprzęt, za który dał kupę siana? inna kwestia, że póki co nie mam na co narzekać :)

    [b]byte[/b]: a bo ja wiem? ot w prosty sposób można os takiego zrobić. u nas by się cholera przydało bo tak wszyscy targają te pendrajwy czy inne przenośne twardziele… a to kłopotliwe i w ogóle :). ja tam sobie streaming w robocie przetestuję. jeśli to się sprawdzi, to zostanie na dłużej. szkoda tylko, że łącze mam takie wąskie, szlag by drania…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Coś dla audiofilów i coś dla zoofilów

Czas na zassanie czegoś od papy CoSTy. Konkretnie - czas na wzięcie muzyczki jakiejś i na jakowąś tapetkę. A tak...

Zamknij