Aaaa! No to koniec, przepadłem! Za sprawą Endera, który wziął i mnie linką poczęstował (i tak bym odwiedził, lecz pewnie później nieco), wtargałem swoje cztery wirtualne litery na stronę zwącą się dumnie Zakazana Planeta. Pisałem o niej niedawno sugerując odwiedzanie tego przybytku niezłego humoru połączonego z kopalnią wiedzy o fantastyce dobrej, niezłej, średniej, złej, bardzo złej i serii Krzyk. Do tego doszedł jeszcze aspekt technologiczny. Proszę Państwa, poczęstujcie się chłodnym okiem podanym wpisem o Ruskich gierkach salonowych (klik na obrazku = jedziemy!).
Przyznaję się bez bicia — puściłem w salonach z grami małą fortunę wyżebraną u starych ale ni cholery nie kojarzę żadnego z przedstawionych automatów. Widać za młody na to jestem :). Wam coś do głowy przychodzi? Mi nic a nic. Ale taki automacik z Morskoj Boj to bym se w pokoju postawił z dumą.
Kuba, za promocję piwo się należy :)









Kilka piw…
To jeszcze żyją ludzie tak starzy aby to pamiętać :D?
Świetna wystawa, też bym chciał morskoj boj’a ‚jest śliczny :D