I jak tu m gul nie skakać, kiedy widzi się coś takiego:
Ten sympatyczny mały domek to letnia (a właściwie całoroczna — rodzina se tam zrobiła wypadowisko co się zowie :)) rezydencja (pięknie napisane :)) ciotki Christiny i wuja Nikosa (greetz!). Właśnie napisała mi ciotka, że doprowadzają domek do ładu i składu przed letnim sezonem najazdowym. Kurczę, muszę przyznać, że ładnie to wszystko zaczyna wyglądać po wypucowaniu. No i jeszcze nie wyschło na wiór, co stanie się już niebawem z okazji świecącego mocno słoneczka. Ciotka! Się nie obijaj tylko dokumentuj! Widzę, że albo sama się cyfrówki dorobiłaś, albo ukradłaś siostrze, to korzystaj! Zjeździj całe Andros, zdjęć napstrykaj, podeślij i pochwal się wysepką jak należy. To musi być przeuroczy zakątek w miesiącach nieco chłodniejszych, kiedy wszystko żyje, zieleni się i wygląda ładnie.
Co, nie wiesz jak się za to zabrać? Bardzo prosto, już tłumaczę:
-
zakładasz konto w Google. Dzięki temu masz do dyspozycji solidne konto pocztowe, dzięki któremu możesz wysyłać i odbierać duże wiadomości. Na pewno oferuje toto więcej niż Yahoo.gr…
-
konto w Google to sporo fajnych i darmowych usług, na ten przykład Picasa. Ściągasz program Picasa, instalujesz na komputerze, foteczki sobie w nim trzymasz a co chcesz władować na stronę — zaznaczasz i klikasz odpowiedni przycisk na dole okna programu. Nie można prościej :)
-
Twoje foteczki po załadowaniu na serwer (zmniejszaj przed wysyłaniem — program to potrafi zrobić za Ciebie i warto foteczki zmniejszyć do jakichś sensownych rozmiarów) będą widoczne tak jak u mnie. Albumy (tak jak sobie je stworzysz w programie), łatwe pobieranie zdjęć, łatwe wysyłanie na serwer… A że to program Google, to pewnie i z kontem pocztowym współpracuje i można zdjęcia równie prosto mailem wysłać.
Czegoś zapomniałem? Chyba nie… Jest coś prostszego od Picasy pod Windows?









[quote]Jest coś prostszego od Picasy pod Windows?[/quote]
Nie ma i niech nie będzie, bo się do Picasy przyzwyczaiłem za bardzo ;)
A ja lubię http://23hq.com
Nawet jeśli nie prostszy, to i tak sympatyczny ;-)