Leopard — garść świeżych wrażeń

W poprzed­nim wpi­sie poje­cha­łem Apple za sku­pie­nie się na eyecan­do­wa­to­ści Leoparda ale nie zamie­rzam kry­ty­ko­wać samego sys­temu, dopóki go nie kupię (bo kupię, więc pro­szę się nie dzi­wić ilo­ści miej­sca poświę­co­nego temu sys­te­mowi na blogu — 130$ pie­chotą nie cho­dzi :)) i nie poznam w prak­tyce. A w prak­tyce zapewne Leopard zachowa to, co tak mnie urze­kło w Tigerze — będzie/jest rewe­la­cyj­nym śro­do­wi­skiem do codzien­nego obco­wa­nia z kom­pu­te­rem. Na przy­jem­ność pły­nącą z uży­wa­nia Tigera pły­nie MNÓSTWO dro­bia­zgów sza­le­nie uła­twia­ją­cych życie w MacOSX. Codziennie porów­nuję dwa sys­temy — Windows i MacOSX i powia­dam Wam, róż­nica w work­flow wypada zde­cy­do­wa­nie na korzyść MacOSX (a prze­cież od lat uży­wam Windows i w ciemno nie­które rze­czy robię). Pracuje się szyb­ciej, sys­tem reaguje zde­cy­do­wa­nie lepiej poza momen­tami odpa­le­nia zbyt wielu rze­czy jed­no­cze­śnie, kiedy zaczyna pra­co­wać swapp. Wtedy nie dzieją się rze­czy natych­miast a z lek­kim opóź­nie­niem. No nie­stety, MacOSX ma nie­okieł­znany ape­tyt na pamięć i to chyba jego naj­po­waż­niej­sza wada. A wad ma cał­kiem sporo bo prze­cież nie jest to pro­dukt ide­alny. Ze swap­pem Windows radzi sobie zde­cy­do­wa­nie imo lepiej, choć to może być kwe­stia głów­nie sprzę­towa — tale­rze w 3,5″ pra­co­wym dysku kręcą się zde­cy­do­wa­nie szyb­ciej i bufory jakby ździebko więk­sze. Kurczę, na Maku Pro to się dopiero musi pracować…

Anyway, przy poran­nej pra­co­waj kawce i obo­wiąz­ko­wym odwie­dze­niu kilku stron coś takiego wpa­dło mi w oko:

A couple of notes from Moscone WWDC (woohoo!)

Menubar trans­pa­rency can be tur­ned off

However after try­ing it out, you never want to, it makes you more focu­sed, and less distrac­ted. I tho­ught it was ugly, then tried it. It’s actu­ally very good for productivity.

It’s fast.

Stacks are fantastic.

The new fin­der is abso­lu­tely the best part. How many years have we wan­ted a cocoa fin­der? It’s HERE!!!!! Browsing network sha­res is no lon­ger met with delays, it’s using the fast Unix finally. I can try to mount 10 sha­res without every seeing a cursor.

Proper multi-threaded sup­port. No more pau­ses when clic­king on the menu­bar or any­thing else. Apps keep chug­ging along.

No more beach­ball so far.

It’s the per­fect OS for pro­duc­ti­vity. No crazy chan­ges, just refi­ne­ment to the extreme.

It’s a beau­ti­ful thing!

DVD player has been able to play HD-DVDs for a long time. It has blu-ray and HD-DVD set­tings in prefs now.

Dock works fine on the sides, 3D but the icons are side­ways (pro­per) with sha­dow. Looks awe­some on the side. I’d post pic­tu­res but I’d rather not be in Apple prison.

Za: Macrumors.com

Wygląda więc na to, że przy­jem­ność z uży­wa­nia sys­temu tylko wzro­sła. Braku ZFS Jobsowi nie odpusz­czę ale przy­naj­mniej nie sku­pili się na samym eye candy. W bebe­chach cał­kiem sporo pogrze­bano (cie­kawe jak z nowym core ani­ma­tion pora­dzi sobie Intel GMA950 — ponoć na tym wszyst­kie bajery pójdą) i jeśli od tego moje mini ma dostać kopa, to ja bar­dzo chętnie.

OK, to ja teraz popro­szę nowe iLife w sen­sow­nej cenie i będzie OK, choć bez egzal­ta­cji. A szkoda, liczy­łem na tę egzaltację…

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Leopard — garść świeżych wrażeń”

  1. zx 13/06/2007 do 10:09 # Odpowiedz

    Jeśli cho­dzi o OS X, to trzeba pamię­tać, że ma on za sobą stado wyznaw­ców i trzeba pod­cho­dzić z dystan­sem do opi­nii, bo nie­który to wszystko spod ręki Apple jest boskie i najlepsze. ;)

  2. sprae 14/06/2007 do 00:34 # Odpowiedz

    Czemu nie odpu­ścisz ZFS? Masz jakieś sen­sowne argu­menty — po za mar­ke­tin­go­wym beł­ko­tem Suna?

    • CoSTa 14/06/2007 do 04:55 # Odpowiedz

      jeden argu­ment: swo­bod­nie roz­sze­rzalny ser­wer mediów sto­jący w kącie pokoju i poda­jacy dane przez air­port extreme. jeden spool, który w miarę potrzeb można by bez­pro­ble­mowo roz­sze­rzać przez po pro­stu dokła­da­nie twar­dzieli. tam miały zlą­do­wać wszyst­kie moje media a mini miało sta­nąć pod tele­wi­zo­rem jako zgrabny player mediów korzy­sta­jący z zaso­bów ser­wera. z cza­sem także kom­pu­ter żony (coś mobil­nego zapewne) a z cza­sem i córa się ode­zwie o swoje.

      zfs to ide­alne roz­wią­za­nie dla takich zastosowań.

  3. pavel 24/06/2007 do 07:39 # Odpowiedz

    A podobno Leopard jest już na torrentach :-)

Dodaj komentarz