Kurczę, miałem to wczoraj wieczorem wrzucić ale zamiast blogowi, oddałem się bezbożnie innym zajęciom, w tym wciąganiu ostatniego Indiany Jonesa. Żałuję teraz bo materiał jest GORĄCY! To mógł być nasz rodzinny news tygodnia, w dodatku okraszony solidną dawką wideo bo audio to tam tyle, co nic. Przy okazji wypełniłbym drobną lukę, jaka się w publikowaniu coraz to głupszych filmików wzięła i się była stworzyła. No a tak news nie jest świeży, nie jest gorący ale przynajmniej nie przestaje być zabawny :)
Proszę Państwa, przed Państwem córka nasza, da Majek, w baletowym a popisowym numerze ze wstążką!
Nie śmiać się cholery jedne! Oto bowiem przed Wami najbardziej dziecięcy z dziecięcych światów dziecka — da Majek jest bowiem w tym momencie księżniczką, którą cudnie tańczy (jak widać), sama jest cudna, ma długą suknię i drobi baletowo na paluchach. A to wszystko za sprawą speców od marketingu firmy Mattel czy kto tam teraz produkuje Barbie. Gratuluję chłopaki! Moja mała już nawet pije z kubka Barbie! Jeeezu, ile ta firma musi siana kosić…
Anyway, mnie się najbardziej ta słodka wywrotka spodobała :)
Sorki za ciemność w filmiku ale sobie wymyśliła Majka zrobić atmosfele. Nie pytajcie, skąd zna takie słowa. Ostatnio uczyliśmy się pisać literkę „O” i mieliśmy słówka na „O” wymyślać. Nawet nie skrzywiła sie przy mojej „onomatopei”, zapytała co to znaczy, dowiedziała się i gładko zaczęła gadać. Jeeezu, ależ ten dzieciak szybko rośnie…








Padłem razem z Majką. :D
Nie chciałbym znaleść się w zasięgu jej ramion :>
Godny filmik :-)
Urocze, a tak przy okazji, ten Indy to oczywiście część ]|[
Sweet :)
ha, w naturze jest o wiele bardziej sweet :)
petercub: tak, trójeczka oczywiście.