Majka baletnica

Kurczę, mia­łem to wczo­raj wie­czo­rem wrzu­cić ale zamiast blo­gowi, odda­łem się bez­boż­nie innym zaję­ciom, w tym wcią­ga­niu ostat­niego Indiany Jonesa. Żałuję teraz bo mate­riał jest GORĄCY! To mógł być nasz rodzinny news tygo­dnia, w dodatku okra­szony solidną dawką wideo bo audio to tam tyle, co nic. Przy oka­zji wypeł­nił­bym drobną lukę, jaka się w publi­ko­wa­niu coraz to głup­szych fil­mi­ków wzięła i się była stwo­rzyła. No a tak news nie jest świeży, nie jest gorący ale przy­naj­mniej nie prze­staje być zabawny :)

Proszę Państwa, przed Państwem córka nasza, da Majek, w bale­to­wym a popi­so­wym nume­rze ze wstążką!

Majka balet­nica — co za patos, co za autentyzm :)

Nie śmiać się cho­lery jedne! Oto bowiem przed Wami naj­bar­dziej dzie­cięcy z dzie­cię­cych świa­tów dziecka — da Majek jest bowiem w tym momen­cie księż­niczką, którą cud­nie tań­czy (jak widać), sama jest cudna, ma długą suk­nię i drobi bale­towo na palu­chach. A to wszystko za sprawą spe­ców od mar­ke­tingu firmy Mattel czy kto tam teraz pro­du­kuje Barbie. Gratuluję chło­paki! Moja mała już nawet pije z kubka Barbie! Jeeezu, ile ta firma musi siana kosić…

Anyway, mnie się naj­bar­dziej ta słodka wywrotka spodobała :)

Sorki za ciem­ność w fil­miku ale sobie wymy­śliła Majka zro­bić atmos­fele. Nie pytaj­cie, skąd zna takie słowa. Ostatnio uczy­li­śmy się pisać literkę „O” i mie­li­śmy słówka na „O” wymy­ślać. Nawet nie skrzy­wiła sie przy mojej „ono­ma­to­pei”, zapy­tała co to zna­czy, dowie­działa się i gładko zaczęła gadać. Jeeezu, ależ ten dzie­ciak szybko rośnie…

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

6 Komentarzy do “Majka baletnica”

  1. zx 06/06/2007 do 08:46 # Odpowiedz

    Padłem razem z Majką. :D

  2. karwasz 06/06/2007 do 10:18 # Odpowiedz

    Nie chciał­bym zna­leść się w zasięgu jej ramion :>

  3. Robert Pankowecki 06/06/2007 do 12:32 # Odpowiedz

    Godny fil­mik :-)

  4. PeterCub 06/06/2007 do 17:02 # Odpowiedz

    Urocze, a tak przy oka­zji, ten Indy to oczy­wi­ście część ]|[

  5. Hadret 06/06/2007 do 18:22 # Odpowiedz

    Sweet :)

  6. CoSTa 06/06/2007 do 19:08 # Odpowiedz

    ha, w natu­rze jest o wiele bar­dziej sweet :)

    peter­cub: tak, tró­jeczka oczywiście.

Dodaj komentarz