Moje geekostwo zaspokojone

W sumie ciężko to nazwać geeko­stwem ale gadże­to­ma­nią już na pewno tak. Po pro­stu muszę sobie w mie­siącu jakieś gadżety poku­po­wać bo ina­czej szlag mnie tra­fia a mie­siąc uznaję za nie­udany. Tym spo­so­bem robiąc sobie dobrze, dbam i o zbyt wielką ilość gadże­tów w domu, coby córka i żona miały się przy czym gubić i zasta­na­wiać zada­jąc sobie pyta­nie „co to kur*** jest i na co to komu???”. Ten mie­siąc już teraz mogę uznać za udany. A bo:

  • Doropha dostała naresz­cie swój pre­zent. Chyba się ucie­szyła bo i oczka jakby jej powe­se­lały nieco. O co cho­dzi? A o nasz uko­chany serial Firefly, który wziął i był z Amazon.co.uk do nas przy­je­chał. Prezent oczy­wi­ście w moim stylu — też muszę mieć z niego uciechę :)

  • Zrobiłem porzą­dek z naszym inter­ne­tem. Narzekałem jakiś czas temu, że pro­vi­der dowala mi prze­pu­sto­wo­ści (dobrze) ale z cenami to w dół scho­dzić nie chce (nie­do­brze). Jeśli pro­vi­der nie chce a ja nie potrze­buję łącza 3000/512 kilo­bi­tów, to trza samemu sobie obni­żyć opłaty. Tym spo­so­bem sta­łem się posia­da­czem łącza skro­jo­nego na moją miarę i o wiele, wiele tań­szego, choć 512 w upstre­amie zachowałem.

  • Polazłem za cio­sem i u pro­vi­dera wzią­łem sobie tele­fon IP. Działa to jak nor­malny tele­fon, tyle że jedzie wszystko przez modem, ponoć osob­nym zupeł­nie pasmem więc mogę sobie wysy­cać łącze do woli. Mam sek­sowny nume­rek tele­fonu, sek­sowny, wielki modem miga­jacy wie­loma dio­dami, z takimi oto para­me­trami (plik PDF, 582kb) oraz wielce sek­sowne do tego słu­cha­weczki mobilne (na tara­sie też trzeba móc gadać, nie? :)), które mają wszystko to, czego potrze­bu­jemy i zero zbęd­nego śmie­cia wię­cej. Wszystko ma zacząć dzia­łać do jutra popo­łu­dnia i już Doropha będzie mogła gadać do upa­dłego. Jako biorcy kom­plek­sowi (bie­rzemy wszystko jak leci od Inei) wpa­dli­śmy w tak zwany Pakiet Inea, co prze­kłada się w ich­nim żar­go­nie na to, że zosta­li­śmy Pakmanami. Ład­nie, old­scho­olowo :). Tu pozdra­wiam Panią Kasię — kobitę, która dosko­nale wie, czego chcesz, nawet jeśli nie wiesz, że tego chcesz a będziesz chciał kiedy tylko się dowiesz, że możesz tego chcieć. No i high five dla Stemera, nie­ustra­szo­nego pogromcę salo­onu na Owsianej :)

  • W ramach wisienki na czubku tortu wpa­dła mi jesz­cze karta pamięci do mojego SonyEricsson K750i — teraz mam już gdzie trzy­mać te wszyst­kie mp3 do słu­cha­nia. Choć w sumie to tylko prze­suwa w cza­sie kupno iPoda któ­re­goś, nie­mniej to zakup, na któ­rym mi szcze­gól­nie zależało.

No, mój gadżet­fac­tor wzrósł w tym mie­siącu o zacną war­tość punk­tową. I bar­dzo dobrze, to już jest udany miesiąc :)

EDIT: O, tele­fon to już nam działa. Właśnie Majka testuje — łazi po tara­sie i gada z jakąś kole­żanką. No, zaczęło się :/

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

3 Komentarzy do “Moje geekostwo zaspokojone”

  1. Łukasz Horodecki 08/06/2007 do 17:44 # Odpowiedz

    Pochwal się co za kartę do SE kupi­łeś, bo też się wła­śnie przy­mie­rzam do zakupu.

    • CoSTa 08/06/2007 do 18:08 # Odpowiedz

      może drogą ale już spraw­dzoną w apa­ra­cie ( mogę teraz wymie­niać karty mię­dzy jed­nym urzą­dzon­kiem a dru­gim, a co :)) kartę od sony — memory stick pro duo 1gb. w apa­ra­cie mia­łem póki co 512mb i pod­mie­ni­łem na tę nową kartę, starą wrzu­ci­łem do tele­fonu. żad­nych pro­ble­mów. apa­ra­tem mogę se teraz trza­skać już sen­sow­nej dłu­go­ści fil­miki a na drogę z i do pracy star­czy komórce z okła­dem. na 512mb wcho­dzi dużo tych cho­ler­nych pli­ków aac, nawet przy kodo­wa­niu 256kbps mają roz­miary zde­cy­do­wa­nie mniej­sze niż mp3. no i jakość fak­tycz­nie znakomita.

      btw — komórka nawet się nie zająk­nęła w kwe­stii już znaj­du­ją­cych się na kar­cie kata­lo­gów (pozo­sta­ło­ści danych z apa­ratu). dorzu­ciła wła­sną struk­turę kata­lo­gów i tyle. wszystko śmiga od ręki. syn­chro­ni­za­cja z itu­nes idzie mniodnie :)

  2. Stemer 09/06/2007 do 05:19 # Odpowiedz

    Piąteczka ;). Oby wsio dzia­łało bez zarzutu.

Dodaj komentarz