Otylia w reklamie Krono Original

A co, trzeba też cza­sem jakimś new­sem z pracy strze­lić. W końcu spę­dza się tam więk­szość życia to jak tu nie pisać o tym, co się robi? Przynajmniej raz na jakiś czas trzeba :). OK, fil­miku nie krę­ci­łem i nie mam z tym nic wspól­nego prócz tego, że za chwilę wylą­duje mi pod nosem płyta z sesji zdję­cio­wej i jak mnie kurna zago­nią do obra­bia­nia naszej cele­brity na różne spo­soby… I do robie­nia tych ton ulo­tek, pla­ka­tów (ufff, tu zdaje się agen­cja zro­biła już robotę za mnie, dobrze!), kata­lo­gów, fol­de­rów… Trzeba cele­brity wyko­rzy­stać na maksa, a co!

A póki co — pra­pre­miera na CoSTa’s Family Page. Yeah, okej, wiem, że wole­li­by­ście pra­pre­mierę naj­now­szego Pottera w wer­sji naj­le­piej HD. Nie mówię nie. Z czasem… :)

Otylia w rekla­mie Krono Original

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

8 Komentarzy do “Otylia w reklamie Krono Original”

  1. zx 21/06/2007 do 20:58 # Odpowiedz

    No tak. Dykcje to ona ma IMO fatalną. I czy w nazwie firmy nie było zawsze [i]orydżinal[/i] (z akcen­tem na [i]y[/i] a nie [i]ordżinal[/i]?

  2. degas 21/06/2007 do 22:32 # Odpowiedz

    To jest wer­sja finalna? Bo jeśli tak to taka śred­nia szcze­rze powiem. Jakaś taka… Za krótka i nie treściwa… :/

    Nie podoba mnie się :)

  3. btd 22/06/2007 do 04:46 # Odpowiedz

    no fak, znowu ta morda. pie­przona nrdow­ska plywaczka :-/

  4. golem14 22/06/2007 do 06:55 # Odpowiedz

    ZABÓJCZA reklama

  5. Robert Pankowecki 22/06/2007 do 10:35 # Odpowiedz

    Przynajmniej nie jest nachalna.

  6. CoSTa 22/06/2007 do 10:48 # Odpowiedz

    [b]zx[/b]: było róż­nie. teraz spo­lścili to bo ludzie mieli pro­blemy z wymową.

    [b]degas[/b]: pew­nie nie tobie jednemu :)

    [b]btd[/b]: w dodatku coraz grubsza :/

    [b]golem[/b]: :)

    [b]robert[/b]: o dziwo — poprzed­nia miała cał­kiem nie­złe efekty więc robie­nie cze­goś nie drą­cego się z ekranu „kupuj­cie” ma sens. o dziwo…

  7. golem14 22/06/2007 do 22:06 # Odpowiedz

    Problem jest szerszy…

    …ech zbo­cze­nie socjologiczne…

    „…lewica się z prawicą…”

    …mamo to była taka ładna pani…

    „Popatrz, tak wygląda kapuś”

    Głód „BOHATERÓW” w tym kraju jest przerażający.

    QU@$&(* powiem tak dla podsumowania:

    „jakie to postmodernistyczne”

  8. CoSTa's Family Page 23/06/2007 do 09:33 # Odpowiedz

    Jeszcze na kan­wie wspo­mnia­nej wcze­śniej Otylii kilka drob­nych spo­strze­żeń może nie o Otylii a bar­dziej o obróbce spo­rej ilo­ści fotek.Niemało tych fotek…Otóż dosta­łem naresz­cie płytki z sesją zdję­ciową pani Otylki w łapy swoje. Dwa DVD z RAWami, pięć i p

Dodaj komentarz