A szlag mnie zaczął trafiać na te nasze naramowickie wieczne korki. Poza tym trzeba się było nieco bardziej mobilnym zrobić i móc czasem skoczyć gdzieś do kumpla jednego czy drugiego i nie kląć na zaczopowaną Naramowicką. Zdaje się, że znalazłem na te upierdliwe drobiazgi lekarstwo:
Mam nadzieję, że z czasem i Doropha się wdroży, strach pokona, zacznie przejeżdżać skrzyżowania mając otwarte oczy i sama zobaczy, jakie to sympatyczne — wskoczyć na bzyka i bzyknąć sobie do Plazy :). Majka w sumie też już całkiem spora, można ją przed sobą posadzić i śmignąć nad jakąś kałużę… Samochód może z czasem. Jednak na lato — tylko skuterek :). Odkupuję od znajomego chodzony ale ponoć w niezłym stanie. Jeszcze to sprawdzimy ale ja już jestem sprzedany.
Trochę więcej o bzyku znajdziecie na stronie firmy Scooter i w serwisie skutery.net.









Też kiedyś (3–4 lata temu) myślałem nad skuterkiem. Nawet poważnie rozglądałem się za czymś porządnym. Udało się jednak zdać prawko za pierwszym razem i nazbierać, na całkiem niezły, pierwszy samochód. Mimo to skuterek wciąż kusi, niby mam klimatyzację u siebie, ale mimo wszystko chyba skuterkiem w lecie pomyka się przyjemniej (; Inna sprawa, że tylko w pojedynkę. (chyba, że można załadować lekką dziewczynę z tyłu).
Oj maluskie toto. A uciągnie pape CoSTa? Bo jęśli tak to te pozostałe skrzaty nie zrobią różnicy;) …
już się cieszę na przyszłe filmiki…
.
Ok, jak zobaczę kogoś koło Plazy na błyszczącym srebrnym skuterku to nie zapomnę Cię pozdrowić :-)
Tragedia? Mam nadzieję, że jeszcze nie kupiłeś?!
Chcesz kupić nowy? Nie ma sensu — ceny lecą na łeb, na szyję, a używane z Zachodu też jeżdżą ;-)
Zauważ, że są dwie klasy skuterów — duże i małe. Tych drugich zdecydowanie odradzam osobom dorosłym — duże są generalnie stabilniejsze a przede wszystkim się na nich w normalnej pozycji jeździ, a nie będąc skulonym.
Ja mam Aprilię SR50, którą kupilem pół roku temu za 3.5k (99r). Duża, z szeroką i wygodną kanapą (Yamaha robi tragiczne siedzenia :/), niezłym przyspieszeniem, świetnymi hamulcami (obie tarczówki) i VMAXem koło 90km na trasie.
Nawet jeśli Aprilia Ci się nie spodoba, to jest jeszcze np tańszy Piaggio NRG czy droższy Peugeot Speedfight.
Pozdr.
PS, żeby ciągnąć więcej niż te 50km/h skuter musi być odblokowany — na prawdę warto, choć pól setki wydaje się dużo, to wcale nie jest (zwłaszcza jak już się chwilkę pojeździ). Ile wyciągnie po odblokowaniu? Małe najczęściej koło 70 a duże 90–100.
[b]p.kadysz[/b]: jakie tam tylko w pojedynkę, to coś jak najbardziej dwie osoby dźwignie :)
[b]rootoor[/b]: maluśkie, i owszem. ponoć uciągnie :)
[b]robert[/b]: ten mój chyba czarny będzie. solidna, gangstersko-karawanowa jazda :)
[b]dawid[/b]: czemu tragedia? coś jest z tymi maszynkami nie tak? jak do tej pory same pochlebne opinie w necie wyczytuję… tak jak pisałem — odkupuję od znajomego. na wydanie 7k pln mnie teraz nie stać. so, odpadają skutery duże. toto ma mi tyłek do pracy i z powrotem wozić a czasem do wyskoczenia nad jakąś wodę czy do kumpla posłużyć. w trasy ruszać tym nie zamierzam. odblokowany, śmiga znajomemu kole 80 bez jakiegoś ogromnego spięcia. wygląda sympatycznie, żonę za plecy wsadzić mogę — dla mnie bomba :)
Czemu tragedia?
1. francuskie
2. małe
3. prawie motor, a prawie robi roznice
A ogolnie to ja bym kupil quada z oponami na asfalt z takich malych popierdulek.
A bedzie w ogole widac to spod ciebie? :D
wiesz btd, większość z tych punktów załatwia jedna sprawa: brak prawka jazdy na motocykle. na tym mogę śmigać na moim samochodowym. cokolwiek większego i musiałbym trzaskać prawko. nie mam na to czasu i nie widzę potrzeby. że francuskie? mnie to jakoś specjalnie nie przeszkadza. w sumie nie wiem co w tym złego :)
będzie to widać spode mnie. wbrew pozorom to wcale nie jest aż tak małe :)
To czekam na fotki i filmiki :-)
Ogladales ‘Taxi’ i ta poczatkowa sekwencje na skuterze? No to juz wiesz jakie wymagania ma publicznosc :-D
A co do francuskosci — ratuje to ze jest to peugeot, a w sumie ta marka jak dla mnie jest najsolidniejsza (tak, wiem ze wytrzymalosc w rajdach ma minimalne przelozenie na rzeczywistosc).
A i jeszcze co do prawka — jeszcze chwila a zobaczysz jak potrzebowalbys auta zeby zabrac obydwie swoje baby gdzies na weekend z ich nadbagazem. I to niezaleznie od innych :-)
Ja Ci nie mówię, żebyś wydał 7k. Ja Ci mówię, żebyś wydał 3k za skuter, który jest wygodny, duży i szybki.
Jeśli jesteś zainteresowany, to mój znajomy ma taką samą Apkę jak ja, tylko trochę bardziej dopasioną (ja mam oryginalny tłumik i on coś jeszcze przerabiał).
Sprzęt jest koloru czarnego, w dobrym stanie, jeździ szybciej od mojego i znajomy jest gotowy oddać go za 3k.
TOTALNA RÓŻNICA. Miałem kupić jakiegoś Jeta (już nie pamiętam co to było, ale należał do skuterów małych), ale gościu miał też obok Piaggio NRG i jak tylko usiadłem na nim, to wiedziałem, że to musi być skuter „duży”.
Jak coś to napisz na mejla, to Cię skontaktuję z Jurkiem.
Pozdr.
koleżanka ostatnio zasiadła na Piaggio i oto pojawił się niespodziewany problemik: kask. Gosia jest dziewczynką raczej miniaturową i niemal wszystko, co założyła na głowę wyglądało jak chełmofon żołnierzy lorda Vadera z Gwiezdnych wojen :P
Dopiero sprzęt sprowadzony na zamówienie tylko dla mniej dał jej satysfakcję …
No akurat jakby kask byl czarny, czyli jak u Vadera to dla mnie mogloby byc :)
Co ma piernik do wiatraka?
Co ma kask do skutera?
[b]dawid_macdada[/b]: masz jakiś patent na jeżdżenie bez kasku? ejże, za to mandaty chyba wlepiają :)
[b]krzychu[/b]: zaczynam kombinować czym można sobie czaszkę osłonić i kurczę przyznaję bez bicia — gówno się na tym znam :/. jakieś tipsy w tym temacie? dla żony takoż…
[b]btd[/b]: skuter czarny, kask czarny, czarne do tego wdzianko… fuck, z sympatycznego bzykania po mieście zrobi się przejazd karawanu mylony z atakiem ninja :)
wiesz, moje volvo jest biale, ale to mu nic nie ujmuje z powagi i hm ‘stopnia grozby’ ;-)
Czarny zawsze nr.1 , ale nie jest zawsze konieczny :)
Kup sobie rower:
- zdrowszy
- szybciej bedziesz jezdzil (akurat trase do pracy masz zajebista :)
- taniej :))))
będziesz chciał się kiwnąć… jeszcze będziesz chciał… za te demoralizujące komentarze o zdrowiu masz bana na kiwanie :)
Sam sobie wezmie.
No chyba ze ustepuje ci rozmiarowo :)
U mnie na slasku mowilo sie : ‘daj się karnąć’
jest wyższy ale tu się przewagi kończą. jestem cięższy. znacznie cięższy :)
patrz, u mnie w jelenij górze też w sumie tak się gadało — „daj się karnąć”… no proszę, jaki ten świat mały :)
CoSTa — chyba źle zrozumiałem ten tekst:
„Dopiero sprzęt sprowadzony na zamówienie tylko dla mniej dał jej satysfakcję” — pewnie chodzilo o kask (sprzęt?) a nie o skuter…
Jaki kask? Jeśli tylko po mieście, to lepiej kupić otwarty, a jak poza miasto to znacznie ciszej i stabilniej jest w zamkniętym.
Kupuj tylko nowe kaski! Ich wnętrze dostosowywuje się do kształtu głowy (przez pierwsze kilka dni kask wyda Ci się za mały, ale potem już wszystko będzie OK)
Przykładowe otwarte:
http://moto.allegro.pl/item207649404_kask_z_otwierana_szczeka_4_kolory_nowosc_.html
http://moto.allegro.pl/item207727650_kask_na_motor_skuter_chopper_super_cena.html
http://moto.allegro.pl/item205240133_nowe_kaski_na_skuter_gwarancja_od_ss_rozm_s.html
oj dzięki stary! skarbnica wiedzy skuterkowej z ciebie jak widzę :). taki otwarty to faktycznie chyba jedyne sensowne rozwiązanie w mieście. dobrze wiedzieć, dzięki jeszcze raz!
I kup taki co ma sluchawke bluetooth do telefonu :D Do motorow sa takie :)
Sprzedam [cut]
Sorry pal, to nie tablica ogłoszeń — CoSTa