Co pozwala na stwierdzenie tego oczywistego faktu? Równie oczywiście — nasze dzieci… Obrazek sprzed chwili:
Dzwoni telefon. Odbiera Doropha.
- Ciociu, czy mogę prosić Maję?
- Oczywiście Klaudusiu, już ją proszę — wrzask „Maaajkaaaaaa!!! Telefoooon!!!”
- Halo, tu Maja… O, ceść Klaudia… Tak, idziemy na plac zabaw… Nie, nie wiem w co się ubiorę… Ale ja wole być Witch Will!… Albo ubrać się jak syrenka Arielka… Nieee, mama mi nie pozwoli…
I tak kilka ładnych minut pitolenia czterolatki z pięciolatką. OK, ja wysiadam. Ja nie wiem po prostu, kiedy to się wydarzyło. Jeszcze niedawno ta mała nie potrafiła sklecić kilku zdań a teraz gada się z nią coraz lepiej i to z dnia na dzień. Pyskuje, a co! I rzuca tekstami, które zabijają. I przez telefon dysputy wiedzie całe (już widzę przyszłe rachunki). I warczy gdy chce się ją ubierać, bo przecież potrafi sama…
Starzejemy się, nikt dobitniej tego nam nie wykrzykuje prosto w twarz, jak własne dziecko. Doropha chce drugie. Małe, niepyskujące, słodkie, akurat „do duszenia” i „do całowania”. I nie krzyczące prosto w twarz: „starzejesz się!”. Na to przyjdzie czas później ale to „później”, kiedykolwiek ono będzie, będzie wtedy usprawiedliwione.








Hahaha, tak, drugie, bedziecie starzec sie dwa razy szybciej :D
niedawno byłem w Smyku w poszukiwaniu plecaka właśnie z tymi Witchcośtam dla swojej kuzynki
Przy takich szkrabach to nawet ja momentami czuję się staro — to nic niepokojącego, imho (;
[b]btd[/b]: a gdzie tam btd, wiesz ile uciechy jest z takim małym berbeciem? :)
[b]shqvarny[/b]: mnie już margeting firmy mattel pochłonął — kupuję majce kubki, torebki i jakie tam inne gadżety z barbie wepchną. autentycznie gratuluję kolesiom świetnej skuteczności w pracy :)
[b]dinven[/b]: rzecz w tym dinven, że widząc rozwijające się z dnia na dzień dziecko, zaczynasz uświadamiać sobie, jak ten czas szybko zaiwania. a to zaczyna doskwierać…
Córka mojego przyjaciela parę tygodni temu miała pierwszą Komunię św. — i wiesz, który prezent spowodował płacz radości u ośmiolatki? prepaidowa komórka
Znak czasów innymi słowy.
no na to wygląda… widać tak być musi. majka swoimi giftami się dzieli a zamawiał będę także i ja. a co, niech i ja mam nieco radochy z komunii :)
No to coz ja mam powiedziec majac 25 letniego dryblasa!!!! Jeszcze nie tak dawno (!!!!!!) nosIlam go na rekach
Nie martw sie nie jest tak zle z tym starzeniem sie.…
a no faktycznie ciotkens, sam go targałem swego czasu na barana… o cholera, i mitsos! ja go pamiętam o takiego malutkiego! SZOK!