Starzejemy się…

Co pozwala na stwier­dze­nie tego oczy­wi­stego faktu? Równie oczy­wi­ście — nasze dzieci… Obrazek sprzed chwili:

Dzwoni tele­fon. Odbiera Doropha.
- Ciociu, czy mogę pro­sić Maję?
- Oczywiście Klaudusiu, już ją pro­szę — wrzask „Maaajkaaaaaa!!! Telefoooon!!!”
- Halo, tu Maja… O, ceść Klaudia… Tak, idziemy na plac zabaw… Nie, nie wiem w co się ubiorę… Ale ja wole być Witch Will!… Albo ubrać się jak syrenka Arielka… Nieee, mama mi nie pozwoli…

I tak kilka ład­nych minut pito­le­nia czte­ro­latki z pię­cio­latką. OK, ja wysia­dam. Ja nie wiem po pro­stu, kiedy to się wyda­rzyło. Jeszcze nie­dawno ta mała nie potra­fiła skle­cić kilku zdań a teraz gada się z nią coraz lepiej i to z dnia na dzień. Pyskuje, a co! I rzuca tek­stami, które zabi­jają. I przez tele­fon dys­puty wie­dzie całe (już widzę przy­szłe rachunki). I war­czy gdy chce się ją ubie­rać, bo prze­cież potrafi sama…

Starzejemy się, nikt dobit­niej tego nam nie wykrzy­kuje pro­sto w twarz, jak wła­sne dziecko. Doropha chce dru­gie. Małe, nie­py­sku­jące, słod­kie, aku­rat „do dusze­nia” i „do cało­wa­nia”. I nie krzy­czące pro­sto w twarz: „sta­rze­jesz się!”. Na to przyj­dzie czas póź­niej ale to „póź­niej”, kie­dy­kol­wiek ono będzie, będzie wtedy usprawiedliwione.

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

8 Komentarzy do “Starzejemy się…”

  1. btd 10/06/2007 do 17:09 # Odpowiedz

    Hahaha, tak, dru­gie, bedzie­cie sta­rzec sie dwa razy szyb­ciej :D

  2. shqvarny 10/06/2007 do 19:18 # Odpowiedz

    nie­dawno byłem w Smyku w poszu­ki­wa­niu ple­caka wła­śnie z tymi Witchcośtam dla swo­jej kuzynki

  3. Dinven 11/06/2007 do 09:12 # Odpowiedz

    Przy takich szkra­bach to nawet ja momen­tami czuję się staro — to nic nie­po­ko­ją­cego, imho (;

  4. CoSTa 11/06/2007 do 12:41 # Odpowiedz

    [b]btd[/b]: a gdzie tam btd, wiesz ile ucie­chy jest z takim małym berbeciem? :)

    [b]shqvarny[/b]: mnie już mar­ge­ting firmy mat­tel pochło­nął — kupuję majce kubki, torebki i jakie tam inne gadżety z bar­bie wepchną. auten­tycz­nie gra­tu­luję kole­siom świet­nej sku­tecz­no­ści w pracy :)

    [b]dinven[/b]: rzecz w tym dinven, że widząc roz­wi­ja­jące się z dnia na dzień dziecko, zaczy­nasz uświa­da­miać sobie, jak ten czas szybko zaiwa­nia. a to zaczyna doskwierać…

  5. krzychu 12/06/2007 do 15:27 # Odpowiedz

    Córka mojego przy­ja­ciela parę tygo­dni temu miała pierw­szą Komunię św. — i wiesz, który pre­zent spo­wo­do­wał płacz rado­ści u ośmio­latki? pre­pa­idowa komórka

    Znak cza­sów innymi słowy.

    • CoSTa 12/06/2007 do 18:57 # Odpowiedz

      no na to wygląda… widać tak być musi. majka swo­imi giftami się dzieli a zama­wiał będę także i ja. a co, niech i ja mam nieco rado­chy z komunii :)

  6. ciotka's eleni 13/06/2007 do 14:30 # Odpowiedz

    No to coz ja mam powie­dziec majac 25 let­niego dry­blasa!!!! Jeszcze nie tak dawno (!!!!!!) nosI­lam go na rekach

    Nie martw sie nie jest tak zle z tym sta­rze­niem sie.…

    • CoSTa 13/06/2007 do 20:50 # Odpowiedz

      a no fak­tycz­nie ciot­kens, sam go tar­ga­łem swego czasu na barana… o cho­lera, i mit­sos! ja go pamię­tam o takiego malut­kiego! SZOK!

Dodaj komentarz