Menu serwera

Nadal rodzinnie – Alinka!

Noooo… Nareszcie jakieś materiały przeciekły do Dorophy, której przez ramię podczas odbierania poczty zaglądając (podstawa sukcesu – inwigilujcie mailing swoich żon/kochanek! :)) zobaczyłem fotki strzaskane przez Anię, żonę mojego brata zwanego Brzozą. Fotki są różne ale zasadniczo skupiają się na jednej drobnej osóbce: ich dziecku – Alince!

Dostaliśmy co prawda filmik, były też i fotki ale po raz pierwszy widzę Alinkę wyluzowaną i zajętą tym, co wydaje jej się sprawiać nieco radości – wciąganiem z Brzozą TV (w dodatku HD – sukinkot brat kupił se wcześniej niech go jasna strzeli :)). No sami popatrzcie, przecież gdy mała łyknie nieco teorii to już widzę, jak z brackim będą kibolowali naszym siatkarzom czy kto tam wtedy będzie na topie. Tylko piwa brakuje, czipsów i szalików:

Alinka z tatuchem, aka Brzozą, któren jest lepszą wersją mnie samego :)

To się staje powoli irytujące. Czekałem owóż na wybuch radosnego klepania na rodzinnej stronie o pierwszym dziedzicu fortuny warszawskiej. Czekałem na setki fotek wrzucanych do naszej rodzinnej Galerii. Wypatrywałem z utęsknieniem wpisów Ani. Ale niestety, nic z tego :/. Szkoda, pozostaje w takim razie naszej rodzince bliższej i dalszej dodzwaniać się i dopytywać co tam się w Warszawie wyprawia. Z najbliższych planów – już niebawem chrzciny w stylu wschodniopolskim, czyli trzy dni picia :). Być może uda się sprowadzić na nie przedstawiciela greckiego odłamu rodziny – Christosa. Będziem go spijać. W naszym, narodowym stylu. Czystą gorzałą z ogórem. Zdam relację, ile wytrzyma i kiedy dotrze do niego znaczenie słowa „paw” :)

7 odpowiedzi do Nadal rodzinnie – Alinka!

  1. Brzoza Czerwiec 27, 2007 o 08:10 #

    Wybuch będzie łoj będzie. Po prostu ostatnie kilka tygodni dało mi nieźle w kość i jakoś tak już nie mam siły, aby siąść i coś z sensem napisać.

    Ale wczoraj moja małżowinka wzięła mnie ostro pod obcas i kazała zakładać galerię naszej małej. Ano skoro trza, to trza. Dzisiaj siadam i piszę – bo znów się newsów pozbierało, łoj pozbierało.

    Co do Chrzcin – to kochana cioteczko. Nic się nie martw. Ten żul zwany moim bratem wcale nie będzie rozpijał Twojego pierworodnego. Nie pozwolimy na to z moimi szwagrami! A na wschodzie Polski wcale, ale to wcale nie biegają po ulicach niedźwiedzie. Nic się nie martw, zajmiemy się Krzysiem elegancko;)

  2. golem14 Czerwiec 27, 2007 o 14:37 #

    Na narodowe picie najlepsza piosneczka (Barda)

    [url=http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/h/hymn_wieczoru_kawalerskiego.php]Hymn wieczoru kawalerskiego[/url]

    Tytuł nieco mylący, ale za to treść!!! O Panie, treści to tam jest w bród.

  3. ciotka's eleni Czerwiec 29, 2007 o 13:44 #

    zamiast uczyc go picia moze mu jakas slowianke znajdziecie?

  4. Brzoza Czerwiec 29, 2007 o 14:22 #

    I to jest właśnie myśl :) Mamy kilka białogłowych kandydatek więc who knows?

  5. CoSTa Czerwiec 29, 2007 o 15:12 #

    kurczę, to faktycznie jest myśl – jakąś babichę ze wschodu się krzysiowi znajdzie (te są najlepsze :)) i krzysio wyjedzie bogatszy o lepszą połowę…

    ale nie wiem, w czym spicie miałoby przeszkodzić w realizacji tego zbożnego planu :)

  6. ciotka's eleni Lipiec 1, 2007 o 00:12 #

    cos widac ze chrzciny odbeda sie bez Christosa bo zdazyl zaplanowac sobie wakacje na jakiejs wyspie. Szkoda bo byloby to dla niego dobre doswiadczenie. Jest jednak calkiem mozliwe ze zawitamy do Polski na kilka dni pod koniec Lipca z Berlina gdzie bede sluzbowo i zabiore go ze soba aby poznawal swiat. z dwoch poprzednich podrozy do Polski niewiele pamieta bo byl za maly.

    • CoSTa Lipiec 1, 2007 o 15:16 #

      ooo, to zapraszamy serdecznie! mamy gdzie do snu położyć, mamy gdzie do wanny wrzucić… nie mamy jeszcze zbytnio gdzie posadzić ale to się zmieni :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Urodziny Majusi!

OK, miał być jakiś rysuneczek ze świeczkami ale nie przeszło toto wewnętrznej cenzury i zostało orzeczone jako "papieskie i pośmiertne"....

Zamknij