Menu serwera

Shiva In Exile – Ethnic

Shiva In Exile – Ethnic

W skrócie akcja wyglądała mniej więcej tak: przylazłem jak codzień do roboty. W tejże robocie odpaliłem poranną dawkę feedów RSS i przeglądałem co tam się w szerokim świecie dzieje. Wśród owych feedów, mam też ustawiony kanał RSS serwisu pchającego muzykę jak najbardziej prawomyślną (czytaj – bez DRM i innych ograniczających głupot). Oczywiście chodzi o serwis Magnatune.com, który we wspomnianym feedzie zapodaje info o darmowych kawałkach do ściągnięcia. Co dzień dają jakiś jeden darmowy utworek do pobrania i czasem między kolejnymi interpretacjami Bacha czy innego Mozarta, pojawi się coś jeszcze – jakowyś rodzynek z epoki znacznie nam bliższej i brzmiący zdecydowanie współcześniej. No i pokazało się coś takiego – utwór formacji Shiva In Exile z albumu Ethnic.

Rzecz zafascynowała mnie bo zabrzmiało mi nagle z głośników elektronicznie ale zarazem i w klimatach folk/world, z ogromną domieszką mroczniejszych brzmień ocierających się o gotyk a nade wszystko – arabsko! Oj, taka mieszanka zapowiadała coś naprawdę fajowego więc odpaliłem stronkę albumu i wciągnąłem online cały krążek. Powiem krótko: całkiem dobra rzecz! Może na kolana nie powala ale muszę przyznać, że granie wysoce ciekawe.

Album nie jest dla każdego. Nie dlatego, że na jakieś niedostępne wyżyny muzycznej ekspresji się wznosi. Nie, nic z tych rzeczy. Shiva częstuje nas melodiami na wskroś wschodnimi ale ubranymi w naszą jak najbardziej elektronikę z odpowiednią domieszką beatu i groźnie brzmiących syntezatorów. Doskonale wiem, że taka mieszanka jest średnio przysiadalna a gdy jeszcze zaczyna pachnieć mocno folkiem (doskonały Floating), to pewnie 3/4 to czytających właśnie wysiadło. Trudno, ominie ich kawał fajnej, zaangażowanej muzyki o niebanalnym brzmieniu, ciekawym instrumentarium, świetnie brzmiącym połączeniu wschodu z zachodem i – przede wszystkim – ze znakomitymi wokalami. Rzecz moim skromnym po prostu pyszna i ciekawa, nawet jeśli nie mordująca jakością. A najlepiej oczywiście przekonać się o co loto osobiście – Magnatune.com umożliwia wysłuchanie całego albumu przed kupnem (online, niezła jakość) więc po prostu kliknijcie linka i wciągnijcie kilka utworów. Być może komuś się spodoba. A wtedy przelejcie te kilka dolarów i pobierzcie sobie album w dowolnym formacie (WAV included, to dla maniaków jakości :)). Ja tak zrobiłem i wcale nie żałuję. Może nie perła mojej kolekcji ale album zdecydowanie wart uwagi, ciekawy i niebanalny. Warto!

Ocena w skali 1-10: 7

strona Shiva In Exile (skromna :))
conieco o artyście stojącym za Shiva In Exile
posłuchaj albumu online i kup!

PS. W związku ze związkiem, że Magnatune.com to naprawdę przyjazny serwis, chciałbym skorzystać z możliwości, jakie daje i… podzielić się swoją kopią albumu z trzema osobami. Umówmy się, że pierwsze trzy osoby, jakie się w tej sprawie zgłoszą, dostaną albumik. Za free. Legalnie.

9 odpowiedzi do Shiva In Exile – Ethnic

  1. golem14 Czerwiec 28, 2007 o 20:10 #

    Ja?

    Lubie coś dostawać :)

    Można?

    • CoSTa Czerwiec 28, 2007 o 20:19 #

      trzeba :)

      mailem wysłałem wszystkie potrzebne informacje do pobrania albumu. miłego słuchania! :)

  2. Pawouek Czerwiec 28, 2007 o 20:51 #

    To ja tez poprosze – jesli mozna :]

    Bo Twoje smaczne kawalki jakos mi w wiekszosci latwo wchodza…

  3. futomaki Czerwiec 28, 2007 o 20:56 #

    No ładna rzecz. Trzeba będzie przesłuchać :)

  4. golem14 Czerwiec 28, 2007 o 22:03 #

    O kuźwa ale to smaczne. Bardzo lubię takie klimaty. Prawie czyste etno – jakiś Daleki Wschód jakiś Bliski Wschód i nagle te bębny, które nadają taki plemienny charakter, aż chce się tak na około ogniska…

  5. rhclaus Czerwiec 29, 2007 o 00:10 #

    Ja tez poproszę, jeśli można. Z góry dzięki. ;)

    Pozdrawiam.

  6. Robert Pankowecki Czerwiec 29, 2007 o 09:14 #

    Wygląda na to, że się spóźniłem i jestem czwarty :-)

  7. Silmethule Czerwiec 29, 2007 o 09:34 #

    Ja tam prosić o informacje żadne nie będę, tylko powiem: wget idzie w ruch ;)

    Jako że to wget w ruch pójdzie – albumik również będę miał legalnie, nikomu nic nie udostępniając ;P

    CoSTa, jak to jest, że ludzie pchają mi muzykę, która mnie nieraz odrzuca… a tu CoSTa napisze o czymś ethnicowym i ssać się chce? ;) Chociaż, trzeba przyznać, połączenie dźwięków w tym albumie, przy złym nastroju może być denerwujące ;).

  8. CoSTa Czerwiec 29, 2007 o 15:09 #

    [b]golem14[/b]: fajne, nie? nie powala ale im dalej w płytkę, tym bardziej – jak to trafnie nazwałeś – plemiennie. fajny klimat, nie ma co :)

    [b]robert[/b]: sorry, no bonus – rules are rules :)

    [b]silmethule[/b]: a bo ja wiem? może to jest tak, że sensowna muzyka borni się sama? chyba właśnie tak jest. a co do nastroju i tego albumu – faktycznie, może miejscami mocno ów nastrój podkręcić :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nadal rodzinnie – Alinka!

Noooo... Nareszcie jakieś materiały przeciekły do Dorophy, której przez ramię podczas odbierania poczty zaglądając (podstawa sukcesu - inwigilujcie mailing swoich...

Zamknij