Menu serwera

Ubuntu i Parallels 3.0

O programie Parallels pisałem już tu nie raz. O tym, że to właśnie na tym programie odpalam swoje Ubuntu – takoż. Niestety, Ubuntu 7.04 ni cholery nie chciało gładko biegać na tej wirtualce i co się faków narzucałem, co w necie poryłem, co Byte nieoceniony mi pomógł… Sposób się znalazł ale był to tylko sposób a przecież nie o to chodzi, by sposobami problemy omijać, tylko by owych problemów w ogóle nie było. A problemy były spore. Począwszy od jakiegoś konfliktu między Parallels a kernelem linuksowym, który skutkował brakiem obsługi przez kernel wirtualnego napędu CD Parallelsa, na ogromnych problemach z wyświetlaniem grafiki skończywszy. Ubuntu co prawda postawiłem ale z jego działania nie byłem zadowolony. Czarę goryczy przelała próba odpalenia Fedory 7, która stanęła w końcu po niesamowitej ilości kombinacji z owym brakiem CD (owszem, tu też problem się odezwał) ale ni cholery nie dałem rady z niej wyciągnąć więcej, niż 640×480 a w tym to nie dość, że się robić nie da, to i cholernych rozwiniętych opcji Gnome nie widać. Jednym słowem – nowe kernele rozwaliły Parallelsa na kawałki.

Ale do czasu. Pokazała się owóż wersja 3 tego programu, którą najprawdopodobniej nabędę, bo zaczyna to wszystko funkcjonować już prawie tak, jak powinno. Piszę o niej w kategorii Ubuntu dlatego, że to soft może jeszcze nie linuksowy, ale widząc kierunek, w jakim Parallels zmierza (istnieje jak najbardziej wersja na Linuksa, tyle że jeszcze nie o numerze 3 ale to chyba kwestia czasu), wydaje się, że już całkiem niebawem i pod Linuksem będzie można zrobić kilka rzeczy, które już teraz można zrobić na Maku. W skrócie: o granie chodzi. A tak, wsparcie dla 3D jak najbardziej w Parallelsie zaistniało i pewnie za czas jakiś trafi i do wersji linuksowej.

Jak toto się sprawuje? OpenGL chodzi. Nie miałem kiedy przetestować na jakiejś gierce, ot odpaliłem windowsowego bilarda, popatrzyłem na kręcące się ładnie wygaszacze i to wszystko. Większe pojęcie o tym jak to może wyglądać, daje poniższy filmik:

Ot i Quake 4 zasuwa na Maku

Technologia jeszcze nie jest doskonała, jeszcze nie wykorzystuje mocy kart graficznych i pewnie malkontenci będą nosami kręcili na jakość tego, co widzą, niemniej w większości przypadków ci sami malkontenci dadzą się pokroić za udowodnienie, że nie mają ani grama kodu Windows na żadnej głęboko ukrytej partycji a tu kroi im się nomen omen sprytny sposób na ominięcie geekowego zakazu posiadania Windowsa. Zawsze można drania zemulować, co chyba jest politycznie bardziej poprawne :). No i rączki być może już nie będę aż tak bardzo się trzęsły na widok tego, co znajomy zza ściany na swoim pudełku odpala, a o czym linuksiarz niestety pomarzyć tylko póki co może.

Olać gry. Mnie nareszcie bez problemów poszła instalka Ubuntu i po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że ta dystrybucja ma moc. Strasznie to intuicyjnie i klarownie jest zrobione. I – jak zawsze w Linuksie – o ile coś się nie spier***, to człowiek tylko patrzy i gratuluje, że innym się chce i że tyle za tym talentu ludzkiego i pracy stoi.

7.04 raźno wstało, raźno się zainstalowało, a po lekkim pogrzebaniu w konfiguracji Xorga, zaczęło też być widescreen, co bardzo mi się ostatnimi czasy podoba. Cała operacja ograniczyła się do standardowego już odpalenia rekonfiguracji Xorga, wybraniu jakichś sensownych wartości dla wirtualnego monitora, podrzuceniu kilku wartości wirtualnych rozdzielczości i już było z czego wybierać. Wciąż to jeszcze zbyt upierdliwe dla ZU ale zakładam, że znakomitej większości ZU sprzęt rozpozna się sam i wartości zostaną ładnie dobrane. Poniżej link do tego, co na szybkiego się z mojego Ubuntu zrobiło (system zasuwa aż miło patrzeć tak swoją drogą, wyraźnie wydajność Parallelsa wzrosła), a jeśli ktoś ciekaw, jak wyglądała instalacja – proszę bardzo.

Kilka ostatnich machnięć myszką i dziękuję, systemik stoi i wygląda jak trzeba :)

No, działa. Ciekawe, czy zadziała też i Beryl… Kochani, nie mam o tym zielonego pojęcia – jak się zabrać za instalację Beryla? Samo apt mi wystarczy czy będzie potrzebna też jakaś wiedza tajemna? A co się będę pytał – spróbuję :)

strona programu Parallels
strona dystrybucji Ubuntu
strona dystrybucji Fedora

7 odpowiedzi do Ubuntu i Parallels 3.0

  1. ximian Czerwiec 9, 2007 o 22:31 #

    W Feistym domyślnie jest zainstalowany Compiz. Aby go aktywować wystarczy wejść w System -> Preferencje -> Efekty pulpitu.

  2. byte Czerwiec 9, 2007 o 22:35 #

    A widziałeś VMware Fusion i jego Unity? Opad szczęki gwarantowany.

    [url=http://www.youtube.com/watch?v=JIApJMzGzDQ]klik![/url]

  3. CoSTa Czerwiec 10, 2007 o 09:23 #

    [b]ximian[/b]: o, dzięki! no niestety, nie idzie. pobuszuję w necie i z ciekawości sprawdzę, czy w ogóle z czasem wprowadzą w parallelsie bezproblemowe wsparcie 3D dla linuksa.

    [b]byte[/b]: w parallels nazywa się to „coherence” ale nie jest aż tak fajne – brak cieni :/. inne feature parallels + windows – dokumenty w emulowanym windowsie możesz otwierać makowymi aplikacjami (ba, nawet w menu programy się dopisują). przenoszenie dokumentów między systemami to kwestia drag & drop, do tego wspólny schowek i już widzisz, do czego to zmierza i w vmware, i w parallels – po prostu unifikacja systemów, dostęp do aplikacji jednego systemu spod innego systemu i to dostęp „przezroczysty”, bez w ogóle uruchamiania całego okna z emulowanym desktopem. po prostu masz program odpalony, na którym normalnie pracujesz.

    i to już niebawem zapewne także na linuksie (coherence pewnie już jest). tyle że wymaga cholerstwo od groma ramu. zastanawiam się nad drugim gigabajtem tylko ze względu na parallelsa. to jest po prostu w cholerę wygodne – windows na maku bez potrzeby rebootu i odległe na kliknięcie mychą…

    jak tak dalej pójdzie to mniejsze znaczenie będzie miało jakiego się systemu używa, tylko jakiego softu do wirtualizacji :)

    o, [url=http://www.costa.user.icpnet.pl/parallels-screen01.png]wygląda to tak[/url] mniej więcej. z tym że obecność paska zadań windows można konfigurować i w kwestiach wizualnych coś jeszcze pozmieniać> (obrazek wyparuje z serwera za kilka dni)

  4. Silmethule Czerwiec 10, 2007 o 10:07 #

    CoSTA: jeżeli masz akcelerację 3d na tym ubunciaku, to do beryla wystarczy ci:

    sudo apt-get install beryl beryl-manager

    beryl-manager to takie fajne narzędzie, przy pomocy ktrego łatwo zmienisz sobie window managera na beryla, po czym wrócisz do metacity itd. ;)

    U mnie działało toto od razu po instalacji aptem, bez żadnego dodatkowego gimnastykowania się.

    No, a poza tym – jak ximian pisał – jest domyślnie Compiz zainstalowany.

  5. Livio Czerwiec 10, 2007 o 14:01 #

    Można prosić o poprawkę?

    Nie ma już Fedory Core, bo główny podział został zniesiony. Jest teraz Fedora, a nie, jak dawniej, Fedora Core.

    • CoSTa Czerwiec 10, 2007 o 14:05 #

      jasne livio, dzięki za informację. już zmieniam. nie zwróciłem na to kompletnie uwagi :)

  6. Livio Czerwiec 10, 2007 o 14:49 #

    Dzięki :) .

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Moje geekostwo zaspokojone

W sumie ciężko to nazwać geekostwem ale gadżetomanią już na pewno tak. Po prostu muszę sobie w miesiącu jakieś gadżety...

Zamknij