Cóż może spotkać wracający do domu mąż i ojciec? Po całym dniu ciężkiej pracy, w której musiał machnąć nadgodzinki bo trzeba było na gwałt zrobić i wysłać jakąś prasową reklamę? Cóż takiego może zastać ów zmęczony mąż i ojciec? Strzelajmy:
-
ciepły obiad podany przez żonę? — NIE!
-
przyjęcie równie ciepłe, co ów obiad? — NIE!
-
rzucającą się na szyję stęsknioną córkę? — NIE!
-
podającą kapcie usłużną żonę? — NIE!
-
przygotowany pokal zimnego piwa? — NIE!
Nie będę wymieniał dalej, bo i po co? Już chyba zdajecie sobie sprawę, że w mojej rodzinie zmęczony mąż i ojciec po powrocie z pracy spotkać może tylko jedno:
Przyklejone do komputera swoje dziewuchy, które właśnie ładują magicznego fireballa we wraży tyłek jakiegoś czarodzieja!!!
YYYES! Nareszcie! Moje kobiety zaczynają OSTRO pogrywać. Muza na maksa, głośniki wyją, krzyki w pokoju w stylu „Strzelaj Majka, strzelaj! Strzelam mamusiu najsybciej jak umiem!”, żaluzje zaciągnięte… Do salonowego klimatu brakuje jeszcze tylko dymu i szewskiego klęcia. OK, z wiadomych przyczyn (póki co) nie może być o tym mowy. Poniżej szybki zapis tego, co się działo. Acha, pizza była cudna, kaloryczna i pachnąca. No bo przecież wsadzając wrażemu czarodziejowi fireballa w tyłek nikt nie myśli o przygotowaniu jadła dla zmęczonego pracą męża i ojca. I dobrze!!! Grajta dziewuchy na zdrowie! Zawsze mnie takie widoki cieszyć będą :). Choć wolałbym, byście pizgały na konsolce. Bo to jednak głębsze growe doświadczenie. Aha, wiem czego brakuje. Drugi pad już niebawem :)
A przed Państwem Da Majek i Doropha kopiące tyłek złego czarodzieja:








‘Telaz juz do widzenia, chcemy dalej glac’
Jak elegancko corka wykopala cie z pokoju :D
buehehehehehehe, ale się uśmiałem
Bo widzisz, złą grę wybrałeś. Moje dziecko teraz usycha z tęsknoty za mną i jak wracam do domu, to rzuca mi się na szyję, a potem jest sakramentalne pytanie: „To możemy już grać?” Lego Star Wars rulez ;-) Nic tak nie buduje więzi rodzinnych jak wspólne wymachiwanie mieczem świetlnym :D
[b]btd[/b]: nie? stary, ona potrafi tekstem zmasakrować… nie wiem po kim to ma ale stawiam na małżonkę. ta też czasami jak coś powie…
[b]paweł[/b]: AAaaaaaAAAAA! do-sko-na-ły pomysł! zapewne jest na ps2 więc nie ma przeproś, będzie się działo :)
A już myślałem, że na maka są jakieś gry, a to przez WWW ;)
Ahaha ;D Znakomite!
Na maka jest Starcraft, Warcraft i Quake. Majka sobie nie pogra (jeszcze ze dwa lata) ;)
Teraz tylko patrzeć jak czas jaki CoSTa spędza przed konsolą się drastycznie zmniejsza na rzecz 2ch osób płci pięknej wymienionych we wpisie.
Coś czuje że będzie płacz i lament ;)
No to Costa zostawi żeńskiej części rodzinki ps2 ‚a sam będzie zmuszony do zakupienia ps3, z ciężkim sercem zapewne no ale cóż jak trzeba to trzeba :)
[b]dely[/b]: są. i to całkiem niezłe. znajdą się też i znane tytuły choć ogólnie z grami na jabłko jest beznadziejenie. z majką gramy w różne gierki ale chyba jeszcze nie zrobili na maka żadnej z niejakimi czarodziejkami witch w roli głównej, so zostaje nam mieszanie przez net :)
[b]marb[/b]: wy-klu-czo-ne! kupię drugą konsolę, jak nic :)
[b]sandman[/b]: dokładnie. nazwę ten manewr „manewrem sandmana” :)
A że niestety ps3 wymaga telewizora lcd i to raczej nie małego to będziesz musiał zainwestowac w takowy ‚a że przecież szkoda wydawać pieniędzy na coś co już jest przestarzałe to to będzie musiał być full hd a jak już jest full hd tv i ps3 to przecież nie można dopuścić aby dźwięk sączył się z jakiegoś małego gówienka w takim razie trzeba kupić porzadny zestaw 7.1 i tak dalej i tym podobne az dojdziesz do momentu ze będziesz musiał dom zmienić na taki z 50 metrowym salonem :D
i o to właśnie ludzie rano wstają i idą do pracy :)