Plan9 — historia pewnego rechotu

Dziś wyjąt­kowo nie będzie o fil­mie ale raczej o fil­mow­cach. Nie będę recen­zo­wał, pastwił się nad fil­mami tychże fil­mow­ców, mie­szał z bło­tem i w ogóle zacho­wy­wał się brzydko i nie­god­nie. O nie, nie uświad­czy­cie dziś takiego postę­po­wa­nia. Dziś będę CHWALIŁ. Z tym chwa­le­niem, to zde­cy­do­wa­nie jed­nak zbyt słabo powie­dziane. Ja będę wiel­bił, do nóg się kła­niał i na ołta­rze wyno­sił. Dlaczego? A dla­tego, że dzięki chło­pa­kom z Plan9 obej­rza­łem jedne z naj­lep­szych fil­mów swo­jego życia. Bo to były ICH filmy.

Co goni czło­wieka do krę­ce­nia takich fil­mów? Co każe chło­pa­kom (i miej­scami dzie­wo­jom) ruszyć skoro świt na poznań­ską Cytadelę, ubrać się jak ostatni idiota i przez cały dzień bie­gać po krzu­nach z imi­ta­cją mie­cza na ple­cach i reszt­kami mopa na gło­wie, które to resztki mają robić za blond fry­zurkę wiedź­mina Geralta? Dalibóg — nie wiem. Wytłumaczyć to pew­nie byłby zdolny Ender, który w bie­ga­ni­nach kilku uczest­ni­czył, ale jemu nie chce się zbyt­nio kle­pać, więc prze­pa­dła oka­zja do pozna­nia Prawdy. Najlepiej byłoby się pew­nie spy­tać samych chło­pa­ków ale wierz­cie mi, wycią­gnię­cie od nich odpo­wie­dzi na pro­ste pyta­nie „która jest godzina?” też może być nie lada wyzwa­niem. Najprostsza odpo­wiedź brzmia­łaby w stylu „a w któ­rej cza­so­prze­strzeni?” lub coś koło tego. Nie idzie prze­sko­czyć tego poziomu wyso­kiej jazdy (i to bez pro­chów!) nie posił­ku­jąc się kil­koma pro­duk­cjami Planu9. To da jakieś wyobra­że­nie o tym, jak źle się dzieje w gło­wach pla­now­ców, o pań­stwie duń­skim że już nie wspomnę.

Plan9 — Wiedźmin i Miasto Umarłych — tra­iler B

EDIT: Przepraszam naj­moc­niej za brak fil­miku — ten miał się poja­wić na stro­nie zaraz po moim przyj­ściu z roboty ale sami wie­cie — trza było z Majką nieco po placu zabaw pobu­szo­wać i jakiś zamek w pia­skow­nicy zrobić :)

Odpalcie coś, co darzę kul­tem po pro­stu — Polski Ninja: Ostatni Nabój 2. Ta topowa pro­duk­cja spod znaku nun­chaku i laty­no­skiego wąsika daje pewne poję­cie o nie­sa­mo­wi­tym warsz­ta­cie, nie­prze­cięt­nej ope­ra­torce i wysu­bli­mo­wa­nych umie­jęt­no­ściach całego teamu (ze wska­za­niem na dźwię­kowca). Także sce­na­riu­szowi wiele zarzu­cić nie można — akcja, suspens, dia­logi… Wszystko w jak naj­lep­szym porządku! Aktorstwo to mistrzo­stwo świata i widać peł­nię poświę­ce­nia odtwórcy każ­dej roli. Produkcja ide­alna… Nie mów­cie póź­niej, że nie ostrze­ga­łem! Film jest tak nie­wia­ry­god­nie dobry, że wciąga się to kilka razy pod rząd a póź­niej chce się wię­cej i więcej…

Plan9 to także filmy nie­stety nie­ukoń­czone, które być może kie­dyś doro­bią się reali­za­cji peł­no­me­tra­żo­wej. Wśród nich znaj­dzie­cie bijący ory­gi­nał na głowę remake Avalonu (nie przyj­muję do wia­do­mo­ści, że ktoś może nie koja­rzyć ory­gi­nału), oraz fan­ta­styczna kre­acja wiedź­mina w także biją­cym na głowę (o co w sumie nie­zbyt trudno) remake — czy może lepiej — autor­skiej wizji Wiedźmina. Na szczę­ście nie­ukoń­czone filmy doro­biły się przy­naj­mniej tra­ile­rów i po samej ich obser­wa­cji wia­domo, że warto wydać każde pie­nią­dze i pod­pi­sać każdą pety­cję o dofi­nan­so­wa­nie, by te nie­tu­zin­kowe filmy powstały. Kultura tego narodu wymaga sze­roko idą­cych poświę­ceń ze strony tegoż wła­śnie narodu dla dru­żyny Planu9! Oni są warci każ­dych pie­nię­dzy, każ­dej ilo­ści piwa i abso­lut­nie każ­dej butelki wódki, jakiej sobie zażyczą.

Wcześniej czy póź­niej i tak dotar­li­by­śmy do perły w koro­nie Planu9 — filmu nad fil­mami, fabuły nad fabu­łami, sce­na­riu­sza nad sce­na­riu­szami: ThE SupeR ElektroluX WorjorS!!! Posłużę się może cyta­tem ze strony bo mnie na widok tego filmu zawsze zatyka i ogar­nia mnie jakaś eks­ta­tyczna mania…

Nowe obli­cze kina. Dziesiątki kon­sul­tan­tów, setki sta­ty­stów, kilo­me­try sza­rej taśmy kle­ją­cej i całe sześć dni zdję­cio­wych skła­dają się na to naj­praw­dziw­sze arcy­dzieło. Film składa się z dwóch czę­ści: „The Super Elektrolux Worjors: Zabójcze Przymierze” i „The Super Elektrolux Worjors: Żyje Się Tylko 2X”.

Więcej na stro­nie filmu.

Uwierzcie mi, to tylko czu­bek góry lodo­wej doko­nań tego nie­sa­mo­wi­tego teamu. Oddając hołd teamowi, zapra­szam na stronę Planu9 i pobie­ra­nia oraz oglą­da­nia ich fil­mów. Filmów, które naj­kró­cej można scha­rak­te­ry­zo­wać skró­tem AAA: Amatorka, Absurd, Amfetamina. Mam nadzieję, że na pewno czy­ta­jący to Kuba donie­sie komu trzeba, że oto czas napić się piwa i zro­bić wywiad co się zowie. A kto wie, może i warto wdro­żyć jakiś więk­szy projekt?

strona Plan9
ssij­cie i oglądajcie!

Ogólne :) i prośba — jeśli ktoś nie kuma takich fil­mi­ków i sensu ich powsta­wa­nia, nie­chaj nie blu­zga zbyt dużo a naj­le­piej wcale. Nasze poczu­cia humoru dzieli kosmiczna prze­paść i nie ma się co nad tym roz­wo­dzić, ot co :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

6 Komentarzy do “Plan9 — historia pewnego rechotu”

  1. byte 13/07/2007 do 15:20 # Odpowiedz

    Fak mi, zgi­cza­łem do reszty. Przeczytałem tytuł i już myśla­łem, że się prze­sia­dłeś na nowy system.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_9

  2. Ktos 13/07/2007 do 20:09 # Odpowiedz

    Ach, Plan 9. Genialni są, to prawda :-)

  3. garrecisko 13/07/2007 do 23:07 # Odpowiedz

    Panie Costa — toż Plan9 jest kla­syką poznań­ską! No ale lepiej późno niż wcale ;)

    Na tego­rocz­nym pyr­ko­nie widow­nia umie­rala pod­czas spo­tka­nia z pla­nem 9tym. Oczywiście ze smie­chu — bo ludzi­ska rzą­dzą i łapią aż za dobrze kli­mat pythona :) Cyrku, lata­ją­cego zresztą :)

  4. Ender 14/07/2007 do 15:37 # Odpowiedz

    Garret: Costa zdaje sobie z tego sprawe :) Produkcje Planu9 ktore opi­suje widzial zapewne wiele razy w ciagu ostat­nich lat. Ciekawe co spo­wo­do­walo ze tak sie roz­czu­lil ze to opisal :)

    A fil­miki sa zajebiste :)

    • CoSTa 15/07/2007 do 12:30 # Odpowiedz

      roz­czu­li­łem się jakimś cudem dokli­ku­jąc się do stronki planu 9 i wcią­gnąw­szy jeden, drugi, trzeci… fil­mik. i tak wcią­ga­jąc nie mogłem o pla­nie dwóch słó­wek nie skrobnać :)

  5. zx 16/07/2007 do 19:16 # Odpowiedz

    Nie ma HD? Eeeeee… ;P

Dodaj komentarz