Skinwalkers — trailer HD

Noooo… Zapowiada się, że tego lata na ekrany trafi fil­mik, jakiego od dawna bra­ko­wało. Na ów — powiedzmy — obraz moją uwagę zwró­cił swego czasu Ender, który strasz­nie narze­kał, że oby­cza­jówka kazała pla­ka­cik nieco zmie­nić, bo ów miał zbyt dużo tego, co lubimy naj­bar­dziej — goli­zny i krwi łącz­nie. Zmiany jakieś dra­styczne nie były ale jed­nak. W sumie nie wiem po jaką cho­lerę ten pla­kat cen­zu­ro­wano bo tam nic nie było takiego, prócz ape­tycz­nej pani lekko zro­szo­nej posoką. Sam seks! No i chyba w tym pro­blem. Żeby była tylko prze­moc, to pla­kat prze­szedłby bez echa. Ale ładna panienka we krwi? O nie­eee… Nieco wię­cej o pla­ka­to­wym zamie­sza­niu na Zakazanej Planecie.

Skinwalkers — zapo­wiada się fajowy letni horror :)

Anyway, ład­nych i zgrab­nych panie­nek nie zabrak­nie, takoż strze­la­nin i wybu­chów, odro­biny krwi i ton poka­zy­wa­nych zębów i stro­je­nia groź­nych min. A bo wszystko to jest o wil­ko­ła­kach a filmy z wil­ko­ła­kami w roli głów­nej to my prze­cież kochamy tak bar­dzo, że bar­dziej nie można :). A gdy do tego docho­dzą sek­sowne wilkołaczki…

Idealna roz­rywka na lato, któ­rej sobie nie poską­pię. Zapraszam do wcią­gnię­cia tra­ilera bo ład­nie osa­dza w kli­ma­tach filmu i aż szkoda cho­lera, że już tego u nas w kinach nie ma.

wcią­gnij tra­iler (naj­le­piej HD)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

2 Komentarzy do “Skinwalkers — trailer HD”

  1. karwasz 07/07/2007 do 13:40 # Odpowiedz

    Niom, tra­ile­rek daje radę. Sam film to takie połą­cze­nie desperados+terminator+wilkołacze dziełka — tak przy­naj­mniej to wygląda na tr. Może być niezłe…

  2. Ender 15/07/2007 do 20:32 # Odpowiedz

    W Polsce film bedzie mial tytul Zew krwi. Premiera 3 sierp­nia. I… pol­ski pla­kat nie zostal ocen­zu­ro­wany. Jest to wer­sja z krwia — przy­naj­mniej na rekla­mie w CDA (numer lip­cowy, strona 75)

Dodaj komentarz