Thunderbird już nie Mozilla?

Kurczę, od kiedy pamię­tam Thunderbird był nie­ro­ze­rwal­nie zwią­zany z Mozillą. O ile jesz­cze do cał­kiem nie­dawna sprawa była sto­sun­kowo pro­sta, o tyle ja już się kom­plet­nie pogu­bi­łem w sta­tu­sie praw­nym, jaki ma Mozilla Fundation. Jak rozu­miem firma wzięła i się sku­piła na trze­pa­niu kasy z Firefoxa. OK, nic w tym złego i bar­dzo jestem „za” — zara­bia­nie pie­nię­dzy na czymś, z czego mogę korzy­stać za darmo to imo bar­dzo fair układ. Tylko dla­czego Mozilla chce się pozbyć Thunderbirda? Teorii jest zapewne kilka ale ja mam swoją. Anyway, naj­pierw cytacik:

Mozilla has been sup­por­ting Thunderbird as a pro­duct since the begin­ning of the Foundation. The result is a good, solid pro­duct that pro­vi­des an open alter­na­tive for desk­top mail. However, the Thunderbird effort is dwar­fed by the enor­mous energy and com­mu­nity focu­sed on the web, Firefox and the eco­sys­tem aro­und it. As a result, Mozilla doesn’t focus on Thunderbird as much as we do brow­sing and Firefox and we don’t expect this to change in the fore­se­eable future. We are convin­ced that our cur­rent focus — deli­ve­ring the web, mostly thro­ugh brow­sing and rela­ted servi­ces — is the cor­rect prio­rity. At the same time, the Thunderbird team is extre­mely dedi­ca­ted and com­pe­tent, and we all want to see them do as much as possi­ble with Thunderbird.

We have conc­lu­ded that we sho­uld find a new, sepa­rate orga­ni­za­tio­nal set­ting for Thunderbird; one that allows the Thunderbird com­mu­nity to deter­mine its own destiny.

Źró­dło: Mitchell’s Blog

Ład­nie powie­dziane i do mnie ten argu­ment tra­fia. Firefox się roz­rósł, stał się pro­duk­tem pod­czas gdy Thunderbird jest po pro­stu bar­dzo dobrym maile­rem, który pro­duk­tem raczej nigdy się nie sta­nie. I bar­dzo dobrze — takiego opro­gra­mo­wa­nia potrze­buje nawet prze­żarty komer­cją maków­karz :). Kompletnie nie mogę zgo­dzić się ze stwier­dze­niami pada­ją­cymi na stro­nie MacUser (arty­kuł do wglądu), które przy­bie­rają postać komen­ta­rzy do przy­wo­ła­nego wcze­śniej wpisu na blogu Mitchell’s Blog:

Firefox makes us a ton of money. No, you don’t under­stand. A ton of money. It comes in whe­el­bar­rows. Thunderbird makes us zip, nada, zilch.

We end up still spen­ding money on this. We’re only thro­wing this out there to make it look like we don’t want to aban­don it completely.

Sarkazm bijący z tych wypo­wie­dzi kom­plet­nie do mnie nie tra­fia. Z jed­nego pro­stego względu: naprawdę ist­nieją na świe­cie ludzie, któ­rzy chcą i potra­fią roz­wi­jać opro­gra­mo­wa­nie za darmo. Wierzę też w to, że mie­sza­nie „za darmo” z „za pie­nią­dze” (w sen­sie zara­bia­nia na tym, nie­ko­niecz­nie zna­czy to zaraz wypłaty) może (ale nie musi) budzić napię­cia. Rozdzielenie oby­dwu pro­jek­tów uwa­żam za kon­tro­wer­syjny ale cał­kiem dobrze umo­ty­wo­wany pomysł. Uporządkowanie spraw w Mozilli nie musi ozna­czać chęci zarzu­ce­nia pro­jektu Thunderbird a efekt może być zgoła zdu­mie­wa­jący — zdy­na­mi­zo­wa­nie prac nad maile­rem, który co by nie mówić w Mozilli raczej stoi na miej­scu zde­cy­do­wa­nie dal­szym niż fla­gowy Firefox. Inni (nowi?) ludzie zaka­su­jący rękawy do roboty w ramach odręb­nej struk­tury — why not? Oby tak się stało bo Thunderbird to w tym momen­cie chyba jedyny wie­lo­plat­for­mowy i sen­sowny zara­zem mailer. A im wię­cej alter­na­tyw mamy, tym lepiej.

strona Thunderbirda
strona Firefoxa

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

11 Komentarzy do “Thunderbird już nie Mozilla?”

  1. zx 27/07/2007 do 08:23 # Odpowiedz

    Ogólnie rzecz bio­rąc, to po Thunderbirdzie widać zastój. Nie jest on roz­wi­jany tak szybko, jak powi­nien, bo wyda­nie nowej wer­sji raz na (bar­dzo długi) czas, to zade­cy­do­wa­nie za mało. Choć na PC sen­sow­nej alter­na­tywy nie widzę niestety…

  2. Hadret 27/07/2007 do 08:54 # Odpowiedz

    Thunderbird to zna­ko­mity pro­gram i nie sądzę, że Mozilla Foundation zro­bi­łaby dobrze, rezy­gnu­jąc z niego. W zasa­dzie jedy­nym zdaje się powo­dem, dla któ­rego nie kła­dzie się aż takiego naci­sku na roz­wój klienta poczty, jest brak sta­ty­styk. Ludzie zaczy­nają dosta­wać orga­zmu na widok sta­ty­styk, w któ­rych Firefox urwał IE 0,0001% rynku użyt­kow­ni­ków prze­glą­da­rek. Czy ktoś robi takie sta­ty­styki dla klien­tów poczty?

    Anyway, CoSTa, rzuć okiem do [url=http://blog.marcoos.com/2007/07/26/omg-theyve-killed-thunderbird1111/]Marcoosa[/url] :)

  3. MP 27/07/2007 do 10:45 # Odpowiedz

    bra­kuje sen­sow­nej alter­na­tywy na PC ?? Proponuje spró­bo­wać Sylpheed — bar­dzo fajny klient poczty :)

  4. tas 27/07/2007 do 11:29 # Odpowiedz

    Chyba nie do końca ten przy­pisy są jasne — cho­dzi o deli­katne odcię­cie Thunderbirda od FF, do kórego Mozilla foun­da­tion przy­kła­dała więk­szą uwagę. Thunderbird będzie dalej roz­wi­jany, ale raczej przez osobny wydzie­lony do tego oddział ludzi. To nie tak, że Thunderbirda nie będzie w ogóle ;)

  5. Sickboy 27/07/2007 do 12:30 # Odpowiedz

    Kiedyś uży­wa­łem Thunderbirda i bar­dzo mi się podo­bał. Na Linuksie jed­nak uży­wam Claws-mail który do moich skrom­nych potrzeb (czyt. odbie­ra­nia spamu) jest idealny.

    Na jakilinux.org było napi­sane ‚że jedną z opcji na roz­wi­ja­nie jest odda­nie go spo­łecz­no­ści. To też nie jest cał­kiem głupi pomysł, nato­miast musiałby być dobrze przemyślany.

  6. mazdac 27/07/2007 do 13:30 # Odpowiedz

    @Costa prze­czy­taj to, mar­coos wyja­śnił sytuację:

    http://blog.marcoos.com/2007/07/26/omg-theyve-killed-thunderbird1111/

  7. rrrr 27/07/2007 do 13:36 # Odpowiedz

    Polecam Evolution.

  8. CoSTa 27/07/2007 do 14:10 # Odpowiedz

    [b]zx[/b]: są sen­sowne alter­na­tywy. tak płatne, jak i dar­mowe. a z zasto­jem to się zgo­dzę. dla­tego mię­dzy innymi nie uży­wam już TB — makowy mailer prócz tego, że zasuwa jak rakieta, to jesz­cze jakoś bar­dziej z głową jest zapro­jek­to­wany. TB koja­rzy mi się głów­nie z kosz­ma­rem kon­fi­gu­ro­wa­nia kilku kont. i tak już od lat…

    [b]hadret[/b]: TB to fajny ogól­nie soft ale mocno w cie­niu FF, co chyba widać. można jed­nak roz­wi­jać opro­gra­mo­wa­nie nie oglą­da­jąc się na sta­ty­styki, dzięki czemu ist­nieje masa maile­rów mniej lub bar­dziej zna­nych (ot choćby wspo­mniany tu syl­pheed) więc to raczej nie o to cho­dzi. a co do mar­co­osa — wnio­ski jak widzę podobne mamy :)

    [b]tas[/b]: nie twier­dzę, że TB nie będzie w ogóle. twier­dzę wręcz coś zupeł­nie innego — że naj­praw­do­po­dob­niej wyj­dzie to TB na zdrowie.

    [b]sickboy[/b]: zro­bią co będą uzna­wali za sto­sowne. faj­nie by było, by komuś chciało się TB po pro­stu aktyw­niej rozwijać.

    [b]mazdac[/b]: czy­ta­łem. mar­coos nic nie wyja­śnia tylko spe­ku­luje tak jak i ja, w jakim kie­runku te zmiany pójść mogą. wnio­ski widzę mamy podobne.

    [b]rrrr[/b]: też bym pole­cił. gdyby nie cho­lerna nie­sta­bil­ność dra­nia. fajowy soft a lubi się prze­wra­cać wyjąt­kowo często :/

    • uel 28/07/2007 do 16:58 # Odpowiedz

      uży­wam Evolution ponad rok i ani razu mi się nie „przewrócił”.

      • CoSTa 28/07/2007 do 19:26 # Odpowiedz

        mnie wywa­lał sys­te­ma­tycz­nie. nie mm poję­cia dlaczego.

  9. dely 31/07/2007 do 10:48 # Odpowiedz

    Czyżby widzieli, że z gma­ilem nie dadzą rady? ;)

    Osobiście porzu­ci­łem TB wła­śnie na rzecz gma­ila — powoli zaczy­na­łem się dener­wo­wać śla­ma­zar­no­ścią TB.

Dodaj komentarz