Menu serwera

Solidny OPEER dla moich adminów

No nieeee… To już zakrawa na jawne kpiny i w ogóle. Pracuję w firmie, w której pracuję od ponad dwóch lat i jak pracuję, nie widziałem jeszcze naszego firmowego netu działającego z prędkością mnie zadowalającą. W skrócie – wlecze się toto zdziebko. Powiedzmy, że mam do przesłania na serwer jakiś duży plik. Zwyczajowo targa mnie się ten plik kole 40 kilobajtów na sekundę. Jak widać – wlecze się, ot co. Znaczy się, że panowie admini wędzidło mi zakładają, cobym niechcący pasma nie wysycił swoimi transferami. Wiem, że dranie mają 10 megabitów do dyspozycji (łącze synchroniczne) a intensywnie w tej firmie z netu korzystam w sumie tylko ja no bo przecież nie laski w księgowości. Stąd już tylko krok do wniosku, że ktoś tu komuś nieco za bardzo gardziel ściska i fajnie by było, gdyby się admin jeden z drugim wzięli i łączem podzielili. No bo kiedy widzę coś takiego…

Whoa! Z takimi prędkościami można coś zdziałać w świecie p2p :)

…to wiem, że chłopakom właśnie zdechło coś, co wykorzystuje te 10 megabitów transmisji synchronicznej (na screenie mamy ładny upload na serwerek ICPNetu). No i teraz sam się zastanawiam – co to może być takiego. Zakładam, że chłopaki robią dobrze Osiołkowi. Ale czy tylko? Mnie się wydaje, że w dobie torrentów to właśnie torrenty powinny dzierżyć palmę pierwszeństwa i to głównie transmisje z jakiś/ do jakichś prywatnych sieci wiszących na prywatnych trackerach tak ładnie te 10 megabitów wykorzystują… Oczywiście najprościej jest się zapytać samym adminów, co oczywiście zrobiłem. Idą w zaparte, że oni to tylko na legalu i żadnych takich rzeczy nie robią. No z całym szacunkiem…

Anyway, opeer adminom się należy i ów otrzymają. Kto to widział, tak nie dzielić się łączem? Sobki cholerne! No i przy okazji – co teraz wśród adminów jest modniejsze? Osioł czy torrent? Byte, ty adminujesz zdaje się jakiejś państwowej instytucji… Co zapuszczasz przed wyjściem? :)

16 odpowiedzi do Solidny OPEER dla moich adminów

  1. btd Lipiec 2, 2007 o 15:36 #

    Ja tez adminuje. Ja zapuszczam przed wyjsciem z domu. W domu mam 4xszybciej :)

    A w domu osiolek jest non stop, torrenty jak potrzebuje :)

  2. byte Lipiec 2, 2007 o 16:39 #

    Nie raz już tłumaczyłem, że ja mam u siebie Internet w postaci szczątkowej :) Jestem wewnątrz izolowanej sieci, przez routery brzegowe przebija się tylko ICMP.

    • harnir Lipiec 2, 2007 o 18:16 #

      Byte: ależ to żaden problem…

      Package: ptunnel

      Description: Tunnel TCP connections over ICMP packets

      ptunnel is an application that allows you to reliably tunnel TCP connections to a remote host using ICMP echo request and reply packets, commonly known as ping requests and replies. It acts as a proxy and can handle sockets and secured identification.

      Those features can be very handy when working in a closed networking environment with firewalls and proxies.

      :-)

      • vermin Lipiec 2, 2007 o 20:39 #

        Zakładając, że na ICMP nie masz liczników założonych…

      • byte Lipiec 2, 2007 o 21:36 #

        Nieee, wzmożony ruch z/do konkretnej podsieci prędzej czy później zostałby zauważony. Administratorzy w Ministerstwie Finansów są poważnie przewrażliwieni, co widać po konfiguracji ichniego squida, który łapie za najmniejsze bzdety (acz nie zna wszystkich bramek proxy, za co jestem mu niewymownie wdzięczny).

        Skórka nie jest warta wyprawki. Za takie coś wywalają z pracy.

  3. brocha Lipiec 2, 2007 o 20:20 #

    byte jest grzeczny w pracy :)

    Nie to co ja w mojej instytucji, niestety admini – zwani u nas informatykami się połapali i po każdej próbie zabawy z torenntem odcina mi neta. ;(

  4. vermin Lipiec 2, 2007 o 20:37 #

    U mnie w pracy łączy wysycały prywatne torrenty – były mile przycięte w odpowiednich godzinach, żeby nie wchodzić aż tak na upload – a po, hulaj dusza.

    Oczywiście userzy mieli torrenty i inne zło wycięte, bo to nielegalne i takie tam. Zresztą jak coś potrzebowali to chodzili do admina właśnie. Admin dobry wszystko załatwi jak się go ładnie poprosi (ciastko da, albo na piwo zaprosi czy coś ;-)

    A na boku – ta captcha właśnie pohazała coś, czego nie potrafię zdekodować. Jak rany – właśnie oblałem test bycia człowiekiem :]

  5. CoSTa Lipiec 3, 2007 o 07:28 #

    [b]btd[/b]: o popatrz, ja nie adminuję a mam tak samo :)

    [b]byte[/b]: byte, ja z tych twoich tłumaczeń nic nie rozumiem. dla mnie rzecz jest prosta – masz net w robocie, adminujesz, dupa jesteś, że nie kombinujesz i państwowych serwerów do p2p nie włączasz. dla chcącego nic trudnego ;)

    [b]harnir[/b]: o właśnie, weź go naucz czegoś przydatnego to może nareszcie będziem mogli się z bytem sensownie panienkami wymieniać :)

    [b]brocha[/b]: za mało piwa chłopakom dajesz. zdecydowanie za mało…

    [b]vermin[/b]: o właśnie, odpowiednie jak widzę podejście (szkoda tylko, że nie dla usera :)). co do captcha – jeśli masz problemy z odczytaniem to kliknij ponownie na obrazku i wyświetli się nowy ciąg. i tak aż do skutku. muszę cholera tłumaczenie wtyki uaktualnić o to info.

    • vermin Lipiec 4, 2007 o 21:36 #

      costa – podejście jest dobre i opłacalne dla obu stron. A jak admin coś załatwi tylko za to, że go wspomożesz jakimś souvenirem pokarmowym… w końcu w życiu nic nie ma za darmo ;-)

      No i wiadoma sprawa – szanuj admina swego – możesz mieć gorszego.

      A co wpinania p2p do państwowych serwerów, to można. Wszystko można, tylko u mnie w nowej firmie za takie coś to abw obcina jaja.

  6. logik Lipiec 3, 2007 o 09:14 #

    torrenty rulez :) a swoją drogą tylko uTorrent :) wchodzi toto na dyskietkę 1,44″ (230kB)

    • CoSTa Lipiec 3, 2007 o 12:19 #

      ojej, stary… ja już od bardzo długiego czasu nie widziałem kompa nowszego niż mój stary i wyrzucony pecet, w którym byłby napęd FDD :)

      bogu niech będą dzięki za pamięci flash!

  7. Hadret Lipiec 4, 2007 o 09:16 #

    W Euro – jak jeszcze tam pracowałem – też były porobione jakieś śmieszne zabezpieczenia, ale mobilna wersja Opery załatwiła sprawę. Załatwiła połowicznie – mój kiero dostał telefon od informatyków z Wawy, że ktoś po sieci buszuje zamiast pracować ;D I tak skończyła się moja krótka przygoda z internetem w pracy :P

  8. LeszekT Lipiec 10, 2007 o 20:18 #

    mldonkey oldetajm. Na starym serwerze hulał, na nowym x3400 ktury już za parę dni, będzie pewnie jeszcze lepiej. Instytucja państwowa, admin sieci nie zna się na niczym poza robieniem dobrego wrażenia.

    • CoSTa Lipiec 10, 2007 o 20:47 #

      szczęśliwiec, obrzydliwy farciarz :)

  9. Nazwa Lipiec 18, 2007 o 06:56 #

    A ja u mnie wyciąłem osła, torrenty i to nie na routerze tylko na kompach luserów. W każdej chwili mogę wejść na czyjś komp i sprawdzić, co tam siedzi. Było trochę mieszania, ale userzy musieli przywyknąć. A niedługo będziemy mieli statlook i ihhaaha!

    • harnir Lipiec 18, 2007 o 11:41 #

      Nie dziwne, że się ukrywasz ;-)

      Statlook wydaje się ciekawy, chociaż mam mieszane uczucia. Z jednej strony pewnie mógłbym to zainstalować na komputerach pracowników, którzy pracują pod Windowsami, z drugiej sam by mnie podpadał, bo nie ma wersji Linuksowej… :-)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Urodziny Majusi! – impreza

We wtorek Majeczka miała urodziny. Grzecznie ten fakt z żonką odnotowaliśmy ale w sumie niewiele więcej (prócz życzeń i obowiązkowych...

Zamknij