Jeszcze więcej muzyki za darmo

Dawno temu poda­wa­łem namiar na takie jedno sprytne miej­sce w sieci, w któ­rym leżało sobie cał­kiem sporo świet­nej muzy do zassa­nia za kom­pletne free. Otóż miło mi poin­for­mo­wać, że owo miej­sce w sieci ma się nie­źle a wręcz coraz lepiej i znacz­nie roz­bu­do­wało biblio­teczkę rze­czy do wzięcia.

strona Cardamar Music

Na stro­nie Cardamar Music można zna­leźć ok. 2,4 giga­bajta muzyki, w więk­szo­ści mik­sów autor­stwa Cardamara ale i kilku jego zna­jo­mych. Miksy są o tyle sym­pa­tyczne, że to skła­danki świet­nie zna­nych miło­śni­kom ambien­tów i chil­lo­utów ksyw i nazwisk (z Klausem Schulze włącz­nie). Po pro­stu brać i słu­chać do zdar­cia twar­dziela, bo to auten­tycz­nie górna półka jest.

Muzę bie­rzemy peł­nymi gar­ściami z działu Mixes i sza­nu­jemy to, że nas się sza­nuje i naj­gor­sze kodo­wa­nie dzieje się w 192kbps. Co now­sze pliki to albo 320kbps, albo 256kbps VBR. Stąd i roz­miary — jeden miks ma pra­wie 400 mega­baj­tów wiel­ko­ści i rzą­dzi! Szkoda tylko, że nie ma gdzieś pod ręką pli­ków .cue do wzięcia :/.

Nie tylko jed­nak mik­sami nas się czę­stuje. Po nieco głęb­szym pogrze­ba­niu w dziale Releases tra­fić można na dwa świetne sin­gle (ItineraryPassion on Ice). Ten drugi to klasa chil­lo­utu i rzecz, od któ­rej ciężko mi się odkleić.

Ot i tym spo­so­bem fotki z chrzcin Alinki nieco się spóź­nią. Zamiast bowiem ład­nie opi­sy­wać co i jak, namięt­nie ssa­łem te giga­bajty i dorzu­ca­łem je do biblio­teki iTu­nes. Mam nadzieję, że miło­śni­kom muzy spo­koj­niej­szej a elek­tro­nicz­nej, stronka na coś się przyda. Zajrzeć warto. Sporo dobrej jako­ści dobra do wzię­cia za free to nie­czę­sta w necie sprawa (ok, p2p pomijamy :)).

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “Jeszcze więcej muzyki za darmo”

  1. Keroth 15/08/2007 do 20:38 # Odpowiedz

    I tak ten no, to legalne :)?

  2. SebaS86 15/08/2007 do 20:39 # Odpowiedz

    Zassałem jeden kawa­łek i już wiem, że jest sens zosta­wić kompa włą­czo­nego przed pracą aby ssał więcej. :-)

    Dziękuje bar­dzo za namiar!

  3. btd 16/08/2007 do 08:05 # Odpowiedz

    Co do muzyki i elektroniki-slyszales mor­tiisa ‘the grudge’ ? Jakby wpa­dlo ci w ucho i mogl­bys podzie­lic sie czyms podobnym :)

  4. Sandman 17/08/2007 do 00:46 # Odpowiedz

    Właśnie wró­ci­łem z kina z „trans­for­mers”. Co jak co ale film jest naprawdę imponujący.

  5. CoSTa 17/08/2007 do 06:35 # Odpowiedz

    [b]keroth[/b]: bierz śmiało. legalne jak trzeba. a jeśli masz za dużo siana, zawsze możesz sobie jakiś albu­mik kupić :)

    [b]sebas86[/b]: jedno mnie wner­wia tam bar­dzo — miksy bez .cue??? aż cho­lera do tego car­da­mara napi­szę z prośbą o timingi i sobie pliki przy­go­tuję a mp3 podzielę jak należy i ład­nie sobie to w itu­nes zorganizuję.

    [b]btd[/b]: nie koja­rzę. być może w jakimś mania­kal­nym ssa­niu na twar­dego tra­fiło ale cho­lera nie koja­rzę. muszę zer­k­nąć co to tako­wego może być. btd i elek­tro­nika? musi być OSTRO! :)

    [b]sandman[/b]: ooo, ja bar­dzo chcę do kina na to. mówisz, że jest masyw­nie? dobrze! niczego mniej się nie spo­dzie­wa­łem. oby efekty były jak trzeba i kolejne waka­cyjne fil­mi­dło odbębnione.

    • btd 17/08/2007 do 09:10 # Odpowiedz

      Ostre? No :)

      Mortiis w zamiesz­lej prze­szlo­sci gral na basie w Emperor, a potem zaczely kre­cic go kla­wi­sze i robil taki fan­tasy, norwesko-blackmetalowy ambient, a potem nie wiem — dla mnie to cyber­punk i tyle :) Nie znam sie na elek­tro­nicz­nych etykietkach.

      Ale jak­bys z osiolka zassal jego pierw­sze plyty (dys­ko­gra­fia na mortiis.com) to zoba­czysz, wcho­dzi w glowe, a jak jesz­cze wnocy na slu­chaw­kach odpa­lisz :D

  6. Sandman 17/08/2007 do 07:06 # Odpowiedz

    Poza zbyt moc­nym jak dla mnie lśnie­niem tych robo­tów i tro­che nie­uda­nym mega­tro­nem to dla mnie jest bar­dzo dobrze, a że film momen­tami jest pate­tyczny, szcze­gól­nie tekst prime’a o pra­wie wszyst­kich istot do wol­no­ści, no cóż komiks też taki był i taka już natura opti­musa :).Efekty są nie­sa­mo­wite, sceny walki w mie­ście wgnia­tają w fotel ‚masz tam wszystko, pie­chotę, czołgi, myśliwce, śmi­głowce ‚a wszystko pomię­dzy wie­żow­cami i bar­dzo nisko nad zie­mią, no i cią­głe trans­for­ma­cje robo­tów połą­czone z ich akro­ba­tycz­nymi wal­kami. Potężniejszych besti sobie wyobra­zić nie mogłem, jestem zado­wo­lony z dzieła Bay’a i Spielberga ;)

    Ps. Poza tym film jest bar­dzo śmieszny i to nie z przypadku ;]

  7. btd 17/08/2007 do 07:08 # Odpowiedz

    Dzieki za recke trans­for­mers :) Czyli ide :)

    A aktu­al­nie jestem w trak­cie cia­ga­nia z osiolka komik­sow — chyba wszyst­kich jakie wyszly w for­ma­cie cbr :)

  8. Sandman 17/08/2007 do 07:29 # Odpowiedz

    Jeszcze o czymś zapo­mnia­łem. Ogladanie tego filmu jako divx’a powinno być ści­gane z naj­więk­szą suro­wo­ścią ‚a karą powinno być wyłu­pie­nie oczu. Ten film ogląda się w kinie ‚a każda inna opcja (chyba nawet kino domowe z 52″ lcd) będzie świętokractwem.

Dodaj komentarz