Porażający układ porażenia porażeniem

Ostatnio ogromną popu­lar­no­ścią cie­szy się słówko „pora­ża­jący”. Porażające w tym kraju może być wszystko: zezna­nia byłego mini­stra MSWiA, wyczyny posła Łyż­wiń­skiego z babecz­kami (w tym wieku? panie pośle — sza­cun!) czy też nawet osoba Romana G., który poraża w ogóle ale i w szcze­góle. Jedyne, co nie poraża w tym kraju to prąd, a to za sprawą pod­nie­sie­nia jako­ści pla­stiku, z któ­rego pro­du­ko­wane są gniazdka.

Oto typowa ostat­nimi czasy „pora­ża­jąca” wypowiedź:

Zaatakowano moją osobę, zaata­ko­wano moją rodzinę. Wiem, że szuka się mate­ria­łów na mojego ojca — mówił Kaczmarek. — Obserwuje się mnie, obser­wuje się moją żonę. Sprawdza się moje bil­lingi. Mam na to wszystko dowody.

za: Gazeta Wyborcza

Kopyrajty za powyż­szy tekst należą się co prawda panu byłemu mini­strowi, nie­mniej pozwolę sobie zapo­ży­czyć przy­naj­mniej formę i prze­niosę pora­ża­jący język debaty publicz­nej na grunt debaty domowej:

Żono, mam dowody na to, że zamiast podać na obiad kar­kówkę z grilla, uknu­łaś układ z ukła­dem i uło­ży­łaś się z ele­men­tem anty­na­ro­do­wym oraz anty­ro­dzin­nym w celu prze­pro­wa­dze­nia zama­chu na moją osobę cho­chlą i zmniej­sze­niem pol­skich zapa­sów wyso­ko­ener­ge­tycz­nych tłusz­czy, które odło­ży­łem na zaś za pasem. Mam na to wszystko dowody ale ich nie pokażę. Pokazywałem, gdy byłem mały.

Ziobrę chcą zabić, Kaczmarka śle­dzą, czy­tają jego bil­lingi i trze­pią mu majtki przed zabra­niem z pralni. Kaczyński nie ma konta, Giertych nie ma elek­to­ratu a w Samoobronie sami już nie wie­dzą kogo w dup­sko walą. Tusk wie, że będą wybory, Rokita wie, że nie będzie komi­sji przed wybo­rami a Kaczmarek z prze­trze­pa­nymi gaciami sta­ruje na pre­miera, czyli chyba nie zależy mu na koncie…

Najgorsze jest to, że te skur­wy­syny jak jeden mąż mają rację: TO JEST PORAŻAJĄCE! To jest pora­ża­jące, jak w dwa lata można zmie­nić kwit­nący kraj w tra­gi­farsę. Jak w kilku roz­mo­wach zagra­nicz­nych można uwa­lić sąsiedz­kie sto­sunki z ota­cza­ją­cymi nas pań­stwami. Jak za pomocą narzę­dzi z prze­szłej epoki można wpro­wa­dzać zeszły sys­tem od dupy strony i pod mohe­ro­wym sztan­da­rem katolicyzmu.

Już wcale nie dzi­wię się karie­rze słowa „pora­ża­jący”. Wcale a wcale…

Choć moim skrom­nym zda­niem, bar­dziej ade­kwatne byłoby słowo „żenu­jący”. Ale co ja się tam znam…

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Porażający układ porażenia porażeniem”

  1. Wykrywacz kłamstw 20/08/2007 do 15:49 # Odpowiedz

    ostat­nio rodziny spraw­dzają swoją wier­ność poprzez wykry­wacz kłamstw (cyt. za GW). Więc może i tym panom przy­da­łaby się taka godzinna audy­cja w TV na żywo.

    Boję się tylko, że w stu­dio poła­ma­łyby się wszyst­kie gwoź­dzie, a haki by się odgięły.

    Co wię­cej oba­wiam się że w wyobraźni poli­ty­ków pora­ża­ją­cych nas — przez media — żenu­ją­cymi tek­stami, nie ma jed­nej moż­li­wo­ści — ten czło­wiek żyje god­nie, uczci­wie i spra­wie­dli­wie, jak się daw­niej mówiło, po Bożemu.

    Toć dopiero byłoby PORAŻAJĄCE taki jeden Lot ;-)

    Z tego wszyst­kiego pły­nie jeden wnio­sek na pewno nie żyjemy w USA, ani w doj­rza­łej demo­kra­cji, tam po takiej wypo­wie­dzi byłego mini­stra cały rząd podałby się do dymi­sji — trak­tu­jąc sprawę hono­rowo. Tak się jakoś składa, że pora­ża­jące dowody nie idą w parze z hono­ro­wo­ścią osób, które te dowody przedstawiają.

  2. Craig 20/08/2007 do 16:27 # Odpowiedz

    Costa, jesteś cham, żłób, swo­łocz, lewak, komu­ni­sta i antynarodowiec.

    Witaj w klubie.

    ;^)

  3. CoSTa 21/08/2007 do 08:04 # Odpowiedz

    [b]wykrywacz[/b]: nic dodać, nic ująć.

    [b]craig[/b]: LOOOOL :))) żona wczo­raj mnie do kompa wołała bo ucha­chała się z two­jego komen­ta­rza przed­nio. yeah, to nie klub, tylko UKŁAD :)

  4. yoshi314 22/08/2007 do 08:08 # Odpowiedz

    i wszystko jasne — to wla­snie ci ludzie kto­rzy nie pasuja do „ciem­nych mas” sa ukla­dem. i to z nimi wal­czy rzad :]

    ze tez na to wcze­sniej nie wpadlem.

Dodaj komentarz