Trochę newsów się zebrało…

Ano, przez te kilka ostat­nich dni nieco new­si­ków się zebrało i czas by spi­sać, co tam się w naszej fami­lii wyda­rzyło. A wyda­rzyło się przede wszyst­kim to, że do Polski przy­je­chali nasi (zna­czy moi i Brzozy) bra­cia cio­teczni. Brzoza robi im za zabawkę, ja sie­dzę przy­kuty robotą do biurka. Ale nie za długo! Wniosek urlo­powy wysłany i nie­ważne, czy będzie pod­pi­sany czy też nie — w pią­tek śmi­gamy z Dorophą na Wschód, gdzie będziemy pili wódkę za zdro­wie Alinki, córy brata mego, która będzie w tej wódce chrzczona. Tamże prze­pro­wa­dzimy z kuzy­no­stwem drin­king game jakieś i po zwa­le­niu mło­dzieży pod stół, z gra­cją dokoń­czymy alko­hol z brac­kim i poje­dziemy na ryby, bo ponoć dobrze latoś w Biłgoraju biorą :).

To będzie. A było już to, że poja­wiła się (wręcz, że tak powiem, nas „prze­le­ciała”) bab­cia Wula, która wpa­dła do Poznania z okrzy­kiem „Stary Browaaaaar” i tyle ją widzieli, a nas wraz z nią. Łupy:

  • Kurtka dla papy CoSTy — fajna i niedroga!

  • Sukienka i coś jesz­cze, czego nazwy nie znam dla Dorophy. Acha, do tego odje­chana piżamka. Bardzo seksy :)

  • Kilka nale­wek i mio­dek pitny, zacny trój­nia­czek. Na alko­hol wyda­li­śmy ze stówę ale warto było. Cynamonówka rządzi!

  • Wpadłem do iSpota by coś sobie kupić ale cho­lera moje dwa upa­trzone gadżety zni­kły. Znaczy jeden się skoń­czył, a drugi nawet do nich jesz­cze nie tra­fił. Eeeech, sto lat za murzy­nami pędzi nasza Najjaśniejsza :/

  • Wpadłem do Empiku a tam zaje­bi­sta pro­mo­cja gie­rek EA w pla­ty­nie na PlayStation 2 — jedną pla­tynkę kupu­jesz i drugą możesz łyk­nąć za zło­tówkę. Dwie gierki wpa­dły za 80 zło­ci­szy. TAKIE ceny lubimy pano­wie twórcy i dys­try­bu­to­rzy opro­gra­mo­wa­nia! Jak bóg da, wpadną dwie kolejne.

  • Coś jesz­cze nam powpa­dało ale to już był plank­ton przy łowach głównych.

Imo łupy zacne :)

A co do łupów jesz­cze — zro­bi­łem dziś w robo­cie zapo­trze­bo­wa­nie na sprzęt i opro­gra­mo­wa­nie nowe. Nie mam poję­cia, kto mi to pod­pi­sze ale nie znaj­dzie się taki odważny jak znam życie :). Wariant naj­tań­szy (z opro­gra­mo­wa­niem): ok. 12 tysięcy zło­ci­szy. Wariant naj­droż­szy: ok. 16 tysięcy zło­ci­szy. Bez moni­to­rów i takich tam innych. Same kom­pu­tery. Wyceniłem dwa Maki i jed­nego Della z ich­niej serii sta­cji robo­czych. O dziwo Dell wyszedł pie­roń­sko drogo i usa­do­wił się pomię­dzy dopa­ko­wa­nym iMa­kiem 24″ a Makiem Pro z dodat­kami. No cóż, za sup­port i firmę płaci się i u Apple, i u Della. Sprzęt nieco poważ­niej­szy niż skła­dak z osie­dlo­wego skle­piku z pece­tami po pro­stu kosz­tuje, nie­za­leż­nie od marki. Skłaniam się ku Dellowi ze względu na feno­me­nalny sup­port, który mia­łem oka­zję już prze­te­sto­wać i pozo­sta­wił mnie ze szczęką opad­niętą. Ale jabłuszko bar­dzo chęt­nie przyjmę, choć drżał­bym wciąż myśląc, co się sta­nie, gdy jed­nak coś tam zdech­nie. Wysyłać kom­pu­ter na dwa mie­siące do SADu? Paranoja… Niemniej jab­cok cią­gnie. na tym auten­tycz­nie pra­cuje się o wiele wygod­niej niż na Windows i nabra­łem już maco­esi­xo­wych przy­zwy­cza­jeń, z któ­rymi muszę co dzień wal­czyć w robo­cie. Anyway, czym ja się przej­muję… Przecież i tak nikt mi tego nie podpisze :).

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

8 Komentarzy do “Trochę newsów się zebrało…”

  1. Sandman 06/08/2007 do 19:32 # Odpowiedz

    No pochwal się co za gry ;] Mi ostat­nio udało się poży­czyć od kuzyna mego sza­cow­nego God of war 2 więc jak naj­bar­dziej jest miło :D

  2. Cthulhu 06/08/2007 do 20:39 # Odpowiedz

    Może Support dla firm w SADzie jest nor­mal­niej­szy? Bo fak­tycz­nie, jeśli jest na pozio­mie tego dla „nor­mal­nych” klien­tów to rze­czy­wi­ście nie warto tra­cić nerwów.

  3. Sandman 06/08/2007 do 21:15 # Odpowiedz

    W Polsce każdy klient Apple to ktoś wyjąt­kowy jakby nie patrzeć ;)

  4. przecietny 07/08/2007 do 05:12 # Odpowiedz

    Jeżeli cho­dzi o sup­port Della to zde­cy­do­wa­nie powi­nien roz­po­wszech­nić się na masową skalę pomysł, który być może nie jako pierwsi wogóle ale na pewno pierwsi na szer­sza skalę zasto­so­wali, a mia­no­wi­cie cho­dzi mi o iden­ty­fi­ka­tory serii i indy­wi­du­alne jakie na stałe są wkle­pane do biosu sprzętu i powią­zane z bazą wspar­cia. Do żad­nych innych sprzę­tów tak przy­jem­nie nie szuka się ste­row­ni­ków jak do Della. Sprawdzam nume­rek w bio­sie, kle­pie na stro­nie i mam gotowca, wszystko za jed­nym zama­chem. O ile nie pro­blem jest z nowymi zesta­wami to już przy star­szych maszy­nach do któ­rych ofi­cjal­nego wspar­cia nie ma taki model jest nie­oce­niony bo oni cią­gle to trzy­mają w bazie i zawsze można się do tego odwo­łać. Spróbujcie doszu­kać się ste­row­ni­ków np do HP powiedzmy z 2000 czy lat wcze­śniej­szych, a roz­wią­za­nia mieli cza­sami iście kosmiczne i nie­któ­rych NLX trudno szu­kać w jakichś ogól­nych bazach. Makabra.

  5. btd 07/08/2007 do 05:40 # Odpowiedz

    Pochwal sie pizamka :->

  6. CoSTa 07/08/2007 do 06:51 # Odpowiedz

    [b]sandman[/b]: need for speed most wan­ted — imo naj­lep­sza część serii i na kon­soli po pro­stu wgniata w fotel. gra­łem na swoim pie­cyku i się zachwy­ca­łem ale to, co się wypra­wia na kon­soli to bajka dla miło­śnika szyb­kich arca­dó­wek. MNIUT! :). druga to fps, któ­raś z czę­ści napa­rzanki z „honour” w tytule i się dzie­jąca w trak­cie dru­giej świa­to­wej. po black nic już nie będzie na PS2 choćby mogło pod­sko­czyć w tema­cie fps. szkoda.

    [b]cthulhu[/b]: oba­wiam się, że nie­stety dla SADu klient indy­wi­du­alny czy firma to jeden luj :/

    [b]sandman[/b]: tych wyjąt­ko­wych conieco przy­bywa ale fakt, jeste­śmy wyjąt­kowi jak by nie patrzeć ;)

    [b]przecietny[/b]: fajny patent ale chyba wolę roz­wią­za­nia zamknięte, w sen­sie pro­du­cent dostar­cza okre­ślony sprzęt i na ten sprzęt prze­zna­czone kon­kretne updaty. update firm­ware maka/konsoli/whateva to kwe­stia odpa­le­nia pro­gramu, ten zer­k­nie co i jak i po spra­wie. odpada więc i szu­ka­nie oraz kom­bi­no­wa­nie. to nie­za­prze­czalny urok roz­wią­zań zamknię­tych. dla­tego mię­dzy innymi prze­stały mi pod­cho­dzić pecety. otwar­tość do pew­nego momentu jest fajna ale tylko do pew­nego momentu.

    [b]btd[/b]: nego­cjuj z doro­phą. dobra piżam­kowa sesja zdję­ciowa pod­biła by oglą­dal­ność, że hej! ja jestem za :)

    • przecietny 07/08/2007 do 09:08 # Odpowiedz

      Jedno roz­wią­za­nie nie neguje dru­giego. Nic nie stoi na prze­szko­dzie by naba­zgro­lić zin­te­gro­wane insta­la­tory ste­row­ni­ków dla windy. Takie bajerki powią­zane jed­nak z repo dostęp­nym na pły­cie a nie online ma Gigabyte przy swo­ich pły­tach głów­nych. eXpres install <- jeden klik i masz kom­plet na gołym Windowsie pięk­nie zain­sta­lo­wany i skon­fi­gu­ro­wany do pracy. Nie widzę naj­mniej­szych pro­ble­mów by połą­czyć to z sie­cią. Takie roz­wią­za­nia zresztą też dla windy ist­nieją. Wspomniane nato­miast roz­wią­za­nie zin­te­gro­wa­nego wspar­cia online powią­za­nego ze spój­nym sys­te­mem iden­ty­fi­ka­cyj­nym dostęp­nego nie poprzesz wszel­kiego rodzaju pro­gramy, wizardy, a manu­al­nie uła­twia życie wszel­kiej maści admi­nom czy entu­zja­stom modowania/grzebania w sys­te­mie. Poza tym do końca życia nie będziesz zapew­niał peł­nego wspar­cia dla wszyst­kich pro­duk­tów jakie wypu­ścisz na rynek bo to nie­re­alne, a osobny ser­we­rek z kopią ostat­niej bazy wspar­cia w postaci ste­rów, faq czy manu­ali znacz­nie uła­twia spo­kojne i nor­malne użyt­ko­wa­nie star­szego sprzętu i jest gwa­ran­cją nor­mal­nych warun­ków użyt­ko­wa­nia spraw­nego prze­cież, a star­szego tylko sprzętu.

  7. Ender 07/08/2007 do 13:58 # Odpowiedz

    Ceny ze strony Della to jakies nie­po­ro­zu­mie­nie. I zaloze sie ze osta­teczna cena bedzie sie od tego roz­nic (i to sporo). Handlowcy della moga dac dosc duze upu­sty, dodat­kowo zda­rzaja sie co jakis czas pro­mo­cje. Wystarczy zreszta porow­nac ceny tego samego sprzetu della w usa i w euro­pie (roz­nica jest zbyt duza jak na sam vat i/lub clo)

    Co do sup­portu della — nie wiem jak w PL to dziala w prak­tyce, ale na ich stro­nie do dzis moge wykli­kac ste­row­niki do lap­topa z 1996 roku. Wpisujac tylko 4 literki z obu­dowy kompa. Fajne. I nie­przy­datne, bo nie uzy­wam win95 :)

Dodaj komentarz