Vaginy na poznańskim Starym Rynku

Ja nie zro­zu­miem „sztuki”. Nigdy. I bogu niech będą dzięki.

Ja i tak zwana sztuka. Nie zro­zu­miemy się.

Napotkane na Starym Rynku w Poznaniu. Wielka plan­sza wisząca na murach Arsenału. Z całym sza­cun­kiem ale jeśli już mają wie­szać panienki, to popro­szę zro­bić solidną tere­nową wystawę pań z Playboya. Najlepiej na żywo. Z maca­niem włącz­nie. Przynajmniej jakiś poży­tek z tego będzie. Bo póki co to tylko roz­sier­dzi mohery a dla ludzi świa­tłych i oby­tych, któ­rzy do nie­jed­nego komiksu zaglą­dali, nie robi to więk­szego wra­że­nia. Kreska do dupy, ot co :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

6 Komentarzy do “Vaginy na poznańskim Starym Rynku”

  1. Piotr Pyclik 22/08/2007 do 09:23 # Odpowiedz

    Za mądra ta sztuka dla mnie pro­staczka, ot co.

  2. Riddle 22/08/2007 do 22:35 # Odpowiedz

    Wonder Woman nie poznajesz? ;-)

  3. a 23/08/2007 do 05:54 # Odpowiedz

    a co to do cho­lery „Vaginy”? O_O

  4. CoSTa 23/08/2007 do 06:36 # Odpowiedz

    [b]piotr[/b]: no wła­śnie, ja ni cho­lery nie mogę tego prze­sko­czyć. w sumie będę dziś obok to może w muzeum pod­py­tam o co loto :)

    [b]riddle[/b]: cze­kaj, to ta czer­wona musi być she-hulk tyle że jakąś inną mik­sturę wypiła i teraz zamiast być zie­lo­nym demo­nem roz­piź­dziaju, stała się czer­wo­nym demo­nem seksu :). /me kinda lubi takie flicki :)

    [b]a[/b]: [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Vagina]pochwa[/url] po łaci­nie w złej for­mie mnogiej.

  5. heh 23/08/2007 do 11:56 # Odpowiedz

    do dupy z taka sztuka…

  6. garrecisko 24/08/2007 do 08:30 # Odpowiedz

    Ale ławki na rynku posta­wili fajne, nie zaprzeczysz :)

Dodaj komentarz