Doropha maluje, ja się obijam :)

Fotograficzna rela­cja z nasta­wio­nej inten­syw­nie do życia Dorophy. Coś ją napa­dło, kazało pognać do Castoramy, wydać resztkę siana na farby i inne uten­sy­lia i zago­nić się dziś do roboty. Ja udaję, że chcę poma­gać. No kur­czę, dziś jest sobota! Dziś się nie pra­cuje tylko obija i gra na kon­soli. BTW — Ender naciąga na Bioshocka na jego Xboksie dziś wie­czor­kiem a ja stoję w cho­ler­nie sze­ro­kim roz­kroku, bo doszła do mnie dziś gierka, którą kupi­łem od Dely’ego, a która zwie się Tempest 2000 i jest na Atari Jaguara. O mamo, wybór jest strasz­liwy i męczy mnie okrut­nie… Co dora­dza­cie? Wyć z zazdro­ści przy Bioshocku czy też beczeć jak bóbr przy nostal­gicz­nym Tempeście? :)

Tak czy ina­czej, czas na foto­re­la­cję na (pra­wie) żywo!


Godzina 13:41, sprawy mają się następująco:

Przed malo­wa­niem taki ładny obra­zek pro­sto z tarasu :)
Pokój Majusi przed malowankiem
Przygotowania! Wszystko co trzeba zaklejone.
Dropha coś jakby kolo­rek nego­wała. Why? IMO jest śliczny!
No to czas zacząć pać­kać na poważnie :)

Godzina 15:00, sprawy mają się następująco:

Doropha wal­czy z wykoń­cze­niówką. OK, to teraz robię ja. Coś prze­cież wypa­da­łoby robić :)
Terminator malo­wa­nia — moja żona! Tanio wynajmę…
Jeszcze tylko czary mary koło okna i nie­ba­wem koniec!

Godzina 17:35, sprawy mają się następująco:

O pro­szę, rogi kąty i co tam jesz­cze — zamalowane.
Doropha mie­sza barw­niki z farbą. A tak, będą i niespodzianki :)

Godzina 22:00, sprawy mają się następująco:

Skończyliśmy. Dorcia wpa­dła na pomysł, by nieco pokoik Majki uroz­ma­icić i pier­dul­nąć może jakiś dese­nik górą. Jak posta­no­wiła, tak zro­biła. Efekt? Bardzo sym­pa­tyczne motylki ale pro­ces ich umiesz­cza­nia na ścia­nie trwał sam już nie wiem ile godzin. Doropha jest wykoń­czona a i ja nie­com znu­żon. Sorry Ender, mamy 22-gą a jesz­cze pędzle i resztę mam do pomy­cia. Z Bioshocka nici, a i z Tempesta takoż. Teraz to już tylko prysz­nic i do wyra. A jak ta koń­có­weczka wyglą­dała? A tak:

Na to zeszła dziś więk­szość czasu — pra­co­wi­cie wyma­lo­wy­wane jakieś motylki. Łomatko ile dziergania :/
Ot i w środku nocy widok, jaki w końcu ujrze­li­śmy. Posprzątałem baj­zel główny ale poukła­da­niem tego wszyst­kiego na powrót zaj­miemy się jutro. Doropha zdy­cha, ja też mam już dosyć choć nic w sumie nie robiłem.

No i to by było na tyle. Jutro usta­wia­nie mebel­ków i gra­tów Majki i jeste­śmy gotowi na jej powrót :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

11 Komentarzy do “Doropha maluje, ja się obijam :)”

  1. Ender 22/09/2007 do 11:58 # Odpowiedz

    Costa: nie jecz, tylko sie zbierz :) Bioshock to tylko doda­tek do piwa :)

  2. waltharius 22/09/2007 do 13:07 # Odpowiedz

    No nie­źle :) Pogratulować soboty i żony o duszy artystycznej :)

  3. btd 22/09/2007 do 19:09 # Odpowiedz

    O napisz cos o bio­shock. Ja od ponie­dzialku bede na pc ciupal :)

    A co do malo­wa­nia — bole­sne wspo­mnie­nia remon­to­wa­nia wywo­la­les ;-) (nie zeby nie trzeba bylo znowu malo­wac tak w zasiegu Ciri :-) )

  4. Keroth 22/09/2007 do 20:10 # Odpowiedz

    Jeden z moich redak­cyj­nych kole­gów z bloga na pewno pole­cił by Ci Bioshocka. Biorąc pod uwagę, że gra ma śred­nią ocen w oko­li­cach 9.5/10 to zdaje się, że zarwać przy niej kilka nocy :).

  5. Keroth 22/09/2007 do 20:11 # Odpowiedz

    że… warto zarwać. Uhm — zja­dło mi wyraz. Mea culpa.

  6. dely 22/09/2007 do 20:55 # Odpowiedz

    Z tym, że Bioshocka się przej­dzie raz i do szu­flady, a w Tempesta gra się latami :]

  7. CoSTa 23/09/2007 do 10:18 # Odpowiedz

    [b]ender[/b]: No sam widzisz ile nam to zajęło. Miało być cho­lera kró­cej :/. Anyway, to nie koniec, dziś ciąg dal­szy. Doropha wymy­śla mi zada­nia — dziś będę wiercił :)

    [b]walth[/b]: A zamie­nić się nie chcesz? Dziś już mamy nie­dzielę i czas na małe boro­wanko i takie tam inne.

    [b]btd[/b]: O Shocku jak widzisz nic tom razom nie napi­szę ale obie­cuję, że nakle­pię coś o Tempeście 2000, któ­rego mam zamiar dziś uruchomić :)

    [b]keroth[/b]: Taaa, ponoć gra wymiata. Kurczę, zazdrosz­czę Enderowi tego Xboxa coraz bar­dziej. Ponoć to ma być tylko pece­towy tytuł (PC i Xbox czyli de facto pecet), na PS3 ma go nie być. Prawda li to Keroth?

    [b]dely[/b]: Soooo true! Swoją ścieżką — mogli by tę grę puścić na dzi­siej­sze kon­sole. W for­mie, w jakiej jest teraz. Bo jest pra­wie że doskonała :)

  8. waltharius 23/09/2007 do 10:28 # Odpowiedz

    CoSTa Ty się nie migaj tylko za wier­tarę i do roboty :) Pomyśl, że to taki suro­gat siłowni hahaha więc sam rozu­miesz, wyj­dziesz po takim doświad­cze­niu *jesz­cze* bar­dziej sexy niźli teraz myślisz, że jesteś :)

  9. Keroth 23/09/2007 do 18:33 # Odpowiedz

    @Costa

    Swego czasu poja­wiły się plotki o tym, że Bioshock wyj­dzie na PS3, ale w końcu nic z tego nie wyszło.

    Na stan obecny jest to exc­lu­sive na PC i 360, a co będzie dalej to można tylko i wyłącz­nie gdybać. ;-).

  10. CoSTa 24/09/2007 do 07:52 # Odpowiedz

    [b]walth[/b]: Była wier­tara! Dziś wie­czor­kiem wrzucę zdjątko czy dwa przed­sta­wia­jące pokoik w aktu­al­nej for­mie. Jeszcze kilka mebel­ków do kupie­nia i Majka ma pokoik urzą­dzony. Reszta po spła­ce­niu kredytu :)

    [b]keroth[/b]: Dzięki za info. Zasrane Sony i ich kulawy pomysł na sprze­daż kon­soli :/. No kupił­bym bo to w sumie wszystko w jed­nym i potrafi wiele ale ten brak gier mor­duje zabawkę na miej­scu :/. No nic, zoba­czymy co będzie późną wio­sną i wtedy się postanowi.

  11. mała gała 01/10/2007 do 10:46 # Odpowiedz

    *..pięk­nie dorku..:)*

Dodaj komentarz