The Crystal Method — High Roller

Dzięki temu kawał­kowi dziś żyję i mam ener­gię. Dzięki całemu albu­mowi dziś oddy­cham i w ogóle ist­nieję. Dzień jest do dupy ale ma swoje jasne strony. DOBRY beat!

The Crystal Method — High Roller

Jeśli komuś pode­szło — warto zassać i puścić sobie gło­śno (w ramach pro­jektu smaczne utwory). Budzi!

Łojezu, jesz­cze tylko jedno opa­ko­wa­nie do prze­ro­bie­nia i mogę spadać…

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

2 Komentarzy do “The Crystal Method — High Roller”

  1. Piotr / savek 28/09/2007 do 16:23 # Odpowiedz

    Panie Kolego :) Cała płytka Vegas [UK] gdzie jest mi. High Roller to dziś kla­syka jak dla mnie ;) Chłopaki potra­fili stwo­rzyć dobry klimacik :)

    W iTu­nes The Crystal Method ozna­czone na *****. :) Pozdrawiam

    • CoSTa 29/09/2007 do 07:54 # Odpowiedz

      O, widzę że naresz­cie ktoś, kto wie co dobre :). A jak wcho­dzi Ci album Drive? Kurczę, przez dłuż­szy czas byłem od niego uza­leż­niony a i tak cią­gle leży gdzieś na twar­dym mając za zada­nie poda­wać ener­gię przy spadku formy. Doskonała rzecz.

Dodaj komentarz