Menu serwera

Pojechała…

Doropha płacze i gryzie poduszkę, wącha gacie i głaszcze ulubioną maskotkę naszego dziecka. Doropha jest głęboko tęskniącą mamą. Doropha jest zapłakaną mamą. Doropha jest mamą bardzo wnerwiającą tatę :)

A wszystko to dlatego, że dziś nad ranem Majka wzięła i wsiadła w samolot i wzzzziu! pofrunęła sobie do Aten. A wraz z nią babcia Wula oraz Alinka i jej pokręceni rodzice czyli Brzoza i Ania. Żona buczy z tęsknoty, ja buczę z zazdrości :)

BTW – Warszawa to jedno z najbrzydszych miast świata pod Słońcem. OK, Starówka pewnie zadbana ale reszta to masakra na wielką skalę. Myślałem, że dojazdówki do Poznania to szczyt bezguścia i reklamowej degrengolady ale dojazdówki do stolicy daleko przebijają Poznań. A może mi się zdawało? Trzy czwarte dnia spędziłem w samochodzie, dookoła którego woda chlupała na wszystkie możliwe sposoby a szarość osiągała różne stany skupienia :/

Powiem Wam za to, co naprawdę mnie wczoraj wnerwiło. Otóż jakoś koło 22-giej wbijałem się nareszcie do Poznania. Jechałem sobie od strony Warszawki autostradą i tak sobie pomyślałem, że co się będę przez środek miasta przewalał, skoro mamy objazd, jest późny wieczór, ruch nieduży… Szybciorem sobie śmignę i już. BŁĄD! Skrzyżowanie Lechickiej i Naramowickiej. To jest DRAMAT! Pół godziny w korku, między kupą ciężarówek i czego tam jeszcze. I tu się nic nie buduje??? Jakim prawem, wy zasrani włodarze tego miasta NIC się nie dzieje, prócz planowania od lat, w temacie budowy dróg? Tu się żyć nie da przecież. No na boga, półgodzinny korek o 22-giej na drodze objazdowej… Kpiny!

Anyway, Majka dostała przykazanie, że ma nie wracać, dopóki nie nauczy się pływać jak rybka, gadać jak stara Greczynka i dopóki nie zeżre z pół świni w formie suflaki (taki ichni szaszłyk). Majka skwapliwie na warunki przystała. Szczególnie przy szaszłykach oko jej błysło. Moja krew! :)

12 odpowiedzi do Pojechała…

  1. Sandman Wrzesień 6, 2007 o 19:23 #

    Widzisz we Wrocławiu włodarze miasta dbają o drogi i co w zamian mają? Wszyscy ich przeklinają ze są korki z powodu robót -_-„

  2. pawel Wrzesień 6, 2007 o 19:42 #

    A ja tak z innej beczki, czy przypadkiem Twój szanowny brat nie był jakiś tydzień temu w Lublinie?? Bo rękę bym dał obciąć że widziałem podobnego kogoś :)

  3. golem14 Wrzesień 6, 2007 o 19:45 #

    No to teraz ten tego: „starych nie ma, chata wol…” o ups! nie z tej beczki… raczej: „wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni”. :)

  4. CoSTa Wrzesień 6, 2007 o 20:42 #

    [b]sandman[/b]: Kurczę, jak ja bym chciał z takiego powodu poprzeklinać… Nie, wolałbym z innego: z powodu robienia planowanej od lat chyba drogi, która miała odciążyć to miejsce. Dupsko, nic z tego, teraz trzeba budować stadiony. I dupa, że się na nie nie da dojechać :/

    [b]paweł[/b]: A nie wiem. Zasadniczo on na Wschód śmiga dosyć często i możliwe, że był i w Lublinie. Jak znam życie to pewnie żyłował cenę dragów, które miał pchać później w Warszawce :)

    [b]golem14[/b]: Dokładnie. teraz biegamy po mieszkaniu na waleta :). Tylko, kurczę, zimno jakoś się zrobiło…

    • golem14 Wrzesień 7, 2007 o 11:20 #

      Jak w piosence: będziecie mieć „troszeczkę kataru, jeśli wiesz o czym ja mówię”

      ;

  5. LeszekT Wrzesień 7, 2007 o 06:52 #

    Ach nie mogę się doczekać, żeby tak moją Maję gdzieś wysłać. Za młoda jeszcze…

    A apropos dróg, to Kraków w remontach to jest to – przestałem jeździć autem do pracy jak zużycie gazu z powodu korków przekroczyło 14l/100km. Pozdrawiam budowlańców na rondzie Mogilskim (będącym teraz dużą dziurą w ziemi)

  6. Sandman Wrzesień 7, 2007 o 13:21 #

    No we Wrocławiu też się stadiony buduje i jakoś kasy starcza, a przynajmniej nie słyszałem narzekań i skomlenia o rządową kasę. Dziwne bo myślałem że Warszawa to najbogatsze miasto w Polsce…

  7. CoSTa Wrzesień 7, 2007 o 14:24 #

    [b]golem14[/b]: No taaaak… :)

    [b]leszekt[/b]: Ile ma? Majka swoją pierwszą podróż do Grecji odbyła w wieku trzech miesięcy. Zadziwiająco dobrze znosiła podróż. No ale tak bez nas to pierwszy chyba raz. Swego czasu śmignęła przed nami (z dwa tygodnie sobie ciotki obżerała) ale dojechaliśmy z czasem więc to się jako pełen „samodzielny” wyjazd nie liczy. Kurczę, wcześnie zaczyna ta nasza Majka :)

    [b]sandman[/b]: Nie wiem jak jest w Warszawie. W Poznaniu w każdym bądź razie mają problemy z sianem i w ogóle to miasto jakoś średnio sobie radzi z inwestycjami. Sporo rzeczy jest już „klepniętych” ale od klepnięcia do wykonania droga daleka i pewnie jakieś wybory samorządowe się w międzyczasie wydarzą i szlag wszystko trafi, bo nowa ekipa będzie chciała sama podzielić siano i wziąć łapówki. A syf na drogach jaki był, taki istnieje nadal :/

  8. mama wula Wrzesień 7, 2007 o 19:31 #

    tato to ja maja ide spac kalinichta

    wghzfdcczsryhgjkiuutrfhu75e

    ylohtrsggtfgddhb

  9. ciotka's eleni Wrzesień 7, 2007 o 20:52 #

    Dorotko nie martw sie o core, ona sie bardzo szybko przystowala. Wczoraj o 22-ej ciagnela babcie na szaszlyki, dzisiaj byla nad morzem choc pogoda sie jakos z ich przybyciem zepsula ale nic to zpowiadaja poprawe.

    aha, ona juz nawet po grecku prosi o wode.

    Alez ona w ciagu roku urosla!

    P.S. Nie traccie okazji i pracujcie nad zrobieniem jej siostrzyczki ewentualnie braciszka!

  10. pressenter Wrzesień 7, 2007 o 22:39 #

    Costa, mieszkasz w tym mieście tak długo i nie wiesz jeszcze, że są miejsca, w które po prostu się nie wjeżdża? Ja mieszkam w Poznaniu zaledwie 5 lat, ale wiem jak przejechać przez to miasto w chwilkę dosłownie. ;)

  11. CoSTa Wrzesień 9, 2007 o 12:15 #

    [b]mama wula[/b]: HA! matka, dawaj córę do klawiatury i niech pisze, jak źle tam jej jest ;)

    [b]ciotka’s eleni[/b]: Nooo, dbajcie nam tam o córę i zbyt wcześnie ritziny do picia nie dawajcie, bo się przyzwyczai i będzie zapasy moje ściągała :). A, no, do cholery – zainstalujcie wreszcie Skype u Christiny i podsyłajcie zdjęcia! Zaraz do galerii polecą :). A co do okazji – tak właśnie se kombinujemy, że już chyba czas na nowego zbója :)

    [b]pressenter[/b]: Gratuluję ale ja po prostu nie jeżdżę po Poznaniu samochodem, bo go nie mam :). Wożą mi tyłek autobusy, tramwaje i taksówki. To jedna z wielu przyczyn mojej ogólnej obfitości :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
„Killer” Kaczmarek vs. „Sugar” Ziobro

- Jak śledztwo ruszyło, pan Janusz Kaczmarek przyszedł do mnie, jako do prokuratora generalnego, i patrząc prosto w oczy groził...

Zamknij