Menu serwera

Saturnia – Muzak

Saturnia – Muzak
(fajna okładka :))

Zacznę optymistycznie: dobra muzyka na świecie powstaje. Ba! Powstaje jej sporo i – jako się rzekło – dobrej. Problem, jaki widzę (przynajmniej w naszym kraju), to jej dotarcie do odbiorcy w sensie jakiejś cholera drobnej chociażby informacji o tym, że się ukazało, że brzmi tak a tak, że kupić można za tyle, tu i ówdzie. Gdybym chciał ogarnąć te wszystkie (zazwyczaj drobne) wydawnictwa i ich aktualną ofertę – spod RSSów bym się raczej nie wygrzebał a o tonach otrzymywanego śmiecia już nawet nie wspominam. Lekarstwo? Serwis z torrentami, codziennie porcja kilkudziesięciu pozycji, w których znajdzie się coś, na co warto rzucić uchem a wśród tych kilku pozycji coś, co będzie dobre. Spośród tego dobrego to najlepsze zazwyczaj trafia w formie krążka w końcu na moją półkę z muzą i do biblioteki mojego iTunes. Jednym słowem – nakradnę ale kupię to, co mi się naprawdę podoba i na co moim zdaniem warto było wydać pieniądze. A po drodze poznam kupę fajowego materiału oraz czasem shitu co niemiara.

Z tego całego złodziejstwa dopadłem w końcu kapelkę, co się zowie Saturnia i jej album, co się zowie Muzak. I przepadłem. Dawno już bowiem nie słyszałem tak ładnego, przemyślanego materiału tkwiącego korzeniami w psychodelii lat 60-70 zeszłego stulecia ale wnoszącego do gatunku niemało elektronicznego nalotu. Czystą perełką jest wokal, który bardzo kojarzy mi się z wczesnymi Floydami z czasów jeszcze Syda. Aranżacje, instrumentarium, brzmienie – maksymalne retro i klimat tamtych płyt. A jakość całości? WYŚMIENITA! Album kosztuje nieco zbyt wiele, by ssać z Amazona ale jeśli z czasem pokaże się gdzieś w tym kraju za sensowne pieniądze – bierzcie w ciemno.

Rewelacyjny krążek w klimatach retro-psychodelicznych przyprawiony lekko elektroniką. Czy może być smaczniejszego z rana przy składaniu kolejnego zafajdanego ogłoszenia w języku ukraińskim? :)

Sami się przekonajcie, o czym ja tu właściwie piszę. Proszę bardzo, weźta sobie hipnotyczny i oniryczny kawałek Infinite Chord (w ramach projektu smaczne utwory), w którym elektroniki jest chyba najwięcej ale całość dosyć dla albumu reprezentatywna. Ja wiem, to muza dla starych dziadów ale za to JAKA muza! Miłego słuchania i jeśli ktoś znajdzie albumik w Polsce za w miarę przystępne pieniądze – proszę o namiary. Z miejsca kupuję.

Ocena w skali 1-10: 9

strona kapeli na MySpace.com (BTW – co ludzie widzą w tym serwisie??? Absolutnie wszystkie strony, które w nim widziałem, są jednakowo ohydne)

7 odpowiedzi do Saturnia – Muzak

  1. Keroth Wrzesień 13, 2007 o 09:35 #

    O – widzę, że nie tylko ja mam takie odczucie. Myślałem, że tylko ja mam taki fart, iż wszystkie widziane przeze mnie strony na MySpace są okropne ;-).

  2. Hadret Wrzesień 13, 2007 o 09:43 #

    To po prostu MySpace jest okropny :P

    CoSTa, w wolnej chwili rzuć okiem na kapelę Calexico. Ostatnio znajoma na Last.fm mi ją podrzuciła i jestem oczarowany. Zresztą, sam.. usłysz (:

  3. zx Wrzesień 13, 2007 o 10:23 #

    Calexico? To chyba gdzieś niedaleko Giant Sand?

    • Hadret Wrzesień 13, 2007 o 16:31 #

      Według Last.fm, bardzo blisko (:

  4. byte Wrzesień 13, 2007 o 20:33 #

    Za okładkę 10 punktów na 10 możliwych. Płyty jeszcze nie przesłuchałem.

  5. CoSTa Wrzesień 14, 2007 o 06:50 #

    [b]keroth[/b]: Dokładnie… Kurczę, może jakąś nagrodę wyznaczyć za znalezienie ładnej strony na myspace? Straszny jest ten serwis.

    [b]hadret[/b]: Fajne! Może nie do końca w moim typie ale zdecydowanie fajne.

    [b]byte[/b]: Ta, okładka jest tendencyjna :). A płyta z miejsca trafiła u mnie do ulubionych. Jeśli leżą ci starsi Floydzi – jesteś w domu. IMO rewelacyjny materiał i bardzo równy.

  6. VAPOR Czerwiec 1, 2008 o 09:24 #

    Plyta jest w ofercie http://www.rockserwis.pl

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Brak czasu zabija :/

Kurczę, nie mogę się z niczym wyrobić a planów mam że o matko jaka ta głowa mała. Niektóre już nawet...

Zamknij