Właśnie wlazłem do mieszkania. Jestem nabuzowany kawą i redbulami po podróży i najpewniej przez najbliższą godzinę i tak oka nie zmrużę. Równie więc dobrze mogę szybki wpis popełnić. Co się zdążyło wydarzyć w ciągu ostatnich dwudziestu jeden godzin? Sporo. Babcia Wula zdążyła wraz z Dorophą kupić stolik do kuchni, w międzyczasie Majka zdążyła mieć gorączkę i ogólnie coś mi mówiło, że wyjazd […]
Niedziela, szósta rano…
Majka gorączkuje już od wczoraj. O jej wyjeździe do Jeleniej Góry mowy nie ma a okaże się dziś, czy ja pojadę w zależności od tego, co nasza pani doktór powie. Nie chcę Dorophy samej z chorą Majką zostawiać. Szlag, moja córka ma wyczucie czasu, niech ją cholera… Urlop? Chwila wytchnienia? Odrobina rozrywki? Łażenie po górach? Piwo ze znajomymi? Już […]
I Am Legend: Awakening — trailer kopiący odwłok
Swego czasu pisałem o trailerze 1–18–08 aka Clowfingera aka Monstrous i aka bóg jeden raczy wiedzieć ile jeszcze tytułów. Olać tytuł, trailer skopał mi tyłek a i do dziś chętnie go wciągam. Jest świetny a Kuba z Zakazanej Planety napisał o nim, że to najlepszy trailer w historii kina (OK, z dużą dawką WOW factor trzeba to traktować ale coś w tym stwierdzeniu jest). Miło […]
Wyjazd!
No i czas na mój urlopik. Ostatnie minuty w pracy jakoś jeszcze przetrzymam (krzycząc „no wysyłaj się szmatławy pliku! wysyłaj!” :)) ale zaraz pakuję manatki, pakuję Majkę, pakuję konsolę i śmigam do Jeleniej Góry łazić z Majką po okolicznym buszu, grać do upadłego i pozałatwiać kilka urzędowych spraw związanych ze zmianą meldunku. No i oczywiście pochlać nieco ze starymi znajomymi z ogólniaka […]
Po troszku wszystkiego
Ostatnio mało coś klepię na blogasku. Przyczyn jest kilka i nie wchodząc w szczegóły — po prostu nie ma kiedy siąść i napisać coś sensownego. Dlatego może zbiorczo kilka rzeczy wrzucę, takich co to się pierwsze na oczy rzucają w moim prywatnym przeglądzie rzeczy istotnych bardziej i mniej. Obydwie kobiety mam chore. Przez moment do użytku nie nadawała się też […]
Walter Mossberg pastwi się nad Leopardem
Bycik swego czasu pisał, jak to ten pan (ponoć ważna persona w hamerykańskim światku komputerowych żurnalistów) recenzował Ubuntu. I nie zjechał Linuksa tylko dlatego, że jest Linuksem. Czułem raczej dosyć rzeczowe i życiowe podejście do systemu z pozycji kolesia, który używa komputera głównie do pracy. Ten sam koleś zrecenzował teraz najnowsze dziecko Apple — Leoparda. Zapraszam (szczególnie linuksiarzy) do […]
Wybory okiem umiarkowanie zadowolonego
Święto demokracji odbyło się i przez kilka ładnych godzin mogliśmy obserwować, jak państwo Kaczyńskich nie potrafi zorganizować nawet cholernych wyborów. Być może faktycznie zabrakło „odzyskania” PKW bo wtedy problem rozwiązałby się sam — nie trzeba by było żadnych wyborów organizować. Niemniej PKW nie przejęto, nasza radosna komisja pospołu z samorządami kompromitowała się sama dosyć skutecznie. Żałosne. Głosowaliśmy […]
Indukti — S.U.S.A.R.
Indukti — S.U.S.A.R. O cholera, ale fajne granie. Do tej pory nie słyszałem o kapeli, nie wiedziałem o jej istnieniu i na swoją obronę mam tylko tyle, że zapewne nie wiem o istnieniu 99% kapel robiących dobry hałas. A ten hałas jest DOBRY! Znaczy ja wiem, to kwestie osobnicze i jednemu dobry hałas kojarzy się z podskakującą maską BMW a innemu z głośno nastawioną […]
Dirty Car Art
Czyli innymi słowy — czego to ludzie nie wymyślą, by zarobić nieco grosza :). Większości z nas zasyfiony samochód kojarzy się tylko z jednym: obowiązkowym i znanym z dzieciństwa odruchem, by nabazgrać na owym duże i wyraźne słowo „BRUDAS”. Ewentualnie do tego kilka jeszcze obelg. A tu proszę, nie dość, że można obyć się bez „brudasa”, to jeszcze można na swoim […]
Tapeta dla wysmakowanych inaczej
Znalazłem dziś tapetkę, która z miejsca wylądowała na moim biurku. I to w trybie przyspieszonym prędkim. Jest po prostu świetna i doskonale robi mi patrzenie na nią. Coś dla tych, którzy poczucie smaku definiują nieco inaczej. Kliknięcie na obrazku przeniesie Was na stronę z tapetką do pobrania we wszelkich możliwych rozmiarach, wymiarach, proporcjach… Type-On — tapeta dla wysmakowanych inaczej :) […]

