Archiwum | Październik, 2007

Poniedziałek, trzecia rano…

Właśnie wla­złem do miesz­ka­nia. Jestem nabu­zo­wany kawą i red­bu­lami po podróży i naj­pew­niej przez naj­bliż­szą godzinę i tak oka nie zmrużę. Równie więc dobrze mogę szybki wpis popeł­nić. Co się zdą­żyło wyda­rzyć w ciągu ostat­nich dwu­dzie­stu jeden godzin? Sporo. Babcia Wula zdą­żyła wraz z Dorophą kupić sto­lik do kuchni, w mię­dzy­cza­sie Majka zdą­żyła mieć gorączkę i ogól­nie coś mi mówiło, że wyjazd […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Niedziela, szósta rano…

Majka gorącz­kuje już od wczo­raj. O jej wyjeź­dzie do Jeleniej Góry mowy nie ma a okaże się dziś, czy ja pojadę w zależ­no­ści od tego, co nasza pani dok­tór powie. Nie chcę Dorophy samej z chorą Majką zosta­wiać. Szlag, moja córka ma wyczu­cie czasu, niech ją cho­lera… Urlop? Chwila wytchnie­nia? Odrobina roz­rywki? Łaże­nie po górach? Piwo ze zna­jo­mymi? Już […]

5 Komentarzy  Czytaj →

I Am Legend: Awakening — trailer kopiący odwłok

Swego czasu pisa­łem o tra­ile­rze 1–18–08 aka Clowfingera aka Monstrous i aka bóg jeden raczy wie­dzieć ile jesz­cze tytu­łów. Olać tytuł, tra­iler sko­pał mi tyłek a i do dziś chęt­nie go wcią­gam. Jest świetny a Kuba z Zakazanej Planety napi­sał o nim, że to naj­lep­szy tra­iler w histo­rii kina (OK, z dużą dawką WOW fac­tor trzeba to trak­to­wać ale coś w tym stwier­dze­niu jest). Miło […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Wyjazd!

No i czas na mój urlo­pik. Ostatnie minuty w pracy jakoś jesz­cze prze­trzy­mam (krzy­cząc „no wysy­łaj się szma­tławy pliku! wysy­łaj!” :)) ale zaraz pakuję manatki, pakuję Majkę, pakuję kon­solę i śmi­gam do Jeleniej Góry łazić z Majką po oko­licz­nym buszu, grać do upa­dłego i poza­ła­twiać kilka urzę­do­wych spraw zwią­za­nych ze zmianą mel­dunku. No i oczy­wi­ście pochlać nieco ze sta­rymi zna­jo­mymi z ogólniaka […]

Komentuj Czytaj →

Po troszku wszystkiego

Ostatnio mało coś kle­pię na blo­ga­sku. Przyczyn jest kilka i nie wcho­dząc w szcze­góły — po pro­stu nie ma kiedy siąść i napi­sać coś sen­sow­nego. Dlatego może zbior­czo kilka rze­czy wrzucę, takich co to się pierw­sze na oczy rzu­cają w moim pry­wat­nym prze­glą­dzie rze­czy istot­nych bar­dziej i mniej. Obydwie kobiety mam chore. Przez moment do użytku nie nada­wała się też […]

4 Komentarzy  Czytaj →

Walter Mossberg pastwi się nad Leopardem

Bycik swego czasu pisał, jak to ten pan (ponoć ważna per­sona w hame­ry­kań­skim światku kom­pu­te­ro­wych żur­na­li­stów) recen­zo­wał Ubuntu. I nie zje­chał Linuksa tylko dla­tego, że jest Linuksem. Czułem raczej dosyć rze­czowe i życiowe podej­ście do sys­temu z pozy­cji kole­sia, który używa kom­pu­tera głów­nie do pracy. Ten sam koleś zre­cen­zo­wał teraz naj­now­sze dziecko Apple — Leoparda. Zapraszam (szcze­gól­nie linuk­sia­rzy) do […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Wybory okiem umiarkowanie zadowolonego

Święto demo­kra­cji odbyło się i przez kilka ład­nych godzin mogli­śmy obser­wo­wać, jak pań­stwo Kaczyńskich nie potrafi zor­ga­ni­zo­wać nawet cho­ler­nych wybo­rów. Być może fak­tycz­nie zabra­kło „odzy­ska­nia” PKW bo wtedy pro­blem roz­wią­załby się sam — nie trzeba by było żad­nych wybo­rów orga­ni­zo­wać. Niemniej PKW nie prze­jęto, nasza rado­sna komi­sja pospołu z samo­rzą­dami kom­pro­mi­to­wała się sama dosyć sku­tecz­nie. Żało­sne. Głosowaliśmy […]

13 Komentarzy  Czytaj →

Indukti — S.U.S.A.R.

Indukti — S.U.S.A.R. O cho­lera, ale fajne gra­nie. Do tej pory nie sły­sza­łem o kapeli, nie wie­dzia­łem o jej ist­nie­niu i na swoją obronę mam tylko tyle, że zapewne nie wiem o ist­nie­niu 99% kapel robią­cych dobry hałas. A ten hałas jest DOBRY! Znaczy ja wiem, to kwe­stie osob­ni­cze i jed­nemu dobry hałas koja­rzy się z pod­ska­ku­jącą maską BMW a innemu z gło­śno nastawioną […]

6 Komentarzy  Czytaj →

Dirty Car Art

Czyli innymi słowy — czego to ludzie nie wymy­ślą, by zaro­bić nieco gro­sza :). Większości z nas zasy­fiony samo­chód koja­rzy się tylko z jed­nym: obo­wiąz­ko­wym i zna­nym z dzie­ciń­stwa odru­chem, by naba­zgrać na owym duże i wyraźne słowo „BRUDAS”. Ewentualnie do tego kilka jesz­cze obelg. A tu pro­szę, nie dość, że można obyć się bez „bru­dasa”, to jesz­cze można na swoim […]

6 Komentarzy  Czytaj →

Tapeta dla wysmakowanych inaczej

Znalazłem dziś tapetkę, która z miej­sca wylą­do­wała na moim biurku. I to w try­bie przy­spie­szo­nym pręd­kim. Jest po pro­stu świetna i dosko­nale robi mi patrze­nie na nią. Coś dla tych, któ­rzy poczu­cie smaku defi­niują nieco ina­czej. Kliknięcie na obrazku prze­nie­sie Was na stronę z tapetką do pobra­nia we wszel­kich moż­li­wych roz­mia­rach, wymia­rach, pro­por­cjach… Type-On — tapeta dla wysma­ko­wa­nych inaczej :) […]

7 Komentarzy  Czytaj →