Ubuntu — system dla dużych chłopców :)

Dystrybucja Linuksa o nazwie Ubuntu, a szcze­gól­nie w swo­jej testo­wej postaci, to nie byle co tam. To poważna zabawka dla dużych chłop­ców z solidną RURKĄ! Dowód? Poniżej:

Tu potrzeba SOLIDNEJ rurki! :)

Kurczę, na moment odsta­wisz dys­try­bu­cję a tu się oka­zuje, że trzeba więk­szość sys­temu zassać… Ponad 400 mega do wzię­cia? No niech mi ktoś powie, że to nie wymaga RURY! Byte, jak ty sobie radzisz z tym twoim malu­sim? ;) Zen, joga, man­try, kra­dzież impul­sów? No chyba że doro­bi­łeś się cze­goś szer­szego w mię­dzy­cza­sie i jesteś już praw­dzi­wym mężczyzną :).

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

14 Komentarzy do “Ubuntu — system dla dużych chłopców :)”

  1. Łukasz Horodecki 03/10/2007 do 21:29 # Odpowiedz

    Zamiast bawić się cudzymi rur­kami powie­dział­byś lepiej czy wybie­rasz się na bar­camp (i oczy­wi­ście psze­niczne po tymże).

  2. Łukasz Horodecki 03/10/2007 do 21:39 # Odpowiedz

    A tak bar­dziej onto­pic, to swego czasu prze­pcha­łem ponad­gi­ga­baj­tową aktu­ali­za­cję przez SDI! :)

  3. Wojciech Ignaczewski 04/10/2007 do 04:22 # Odpowiedz

    Przez pierw­sze kilka dni po przej­ściu na Gusty nie­malże codzien­nie ścią­ga­łem po ponad 100mb Słomka się zapchała i cze­kam, aż się uspo­koją. Jeszcze tylko dwa tygodnie.

  4. Robert Pankowecki 04/10/2007 do 05:24 # Odpowiedz

    No ja wla­snie pra­cuje na naj­now­szej becie ubuntu i fak­tycz­nie codzien­nie cos nowego do pobra­nia i zak­tu­ali­zo­wa­nia. A lacze tylko 1mb… A w ogole to jaka to dys­trub­cja costa? No i czy bedziesz na bar­cam­pie dola­czam sie do pytania :-)

  5. .sickb60 04/10/2007 do 05:33 # Odpowiedz

    Ha… ja mam obec­nie łącze 512kbps i do tego betę Gutsy Gibona. Ostatnio aktu­ali­za­cje oscy­lują w gra­ni­cach 20 mb. Ale wcze­śniej to zda­żało się i 600+.

    Pamiętam czasy łącza 3mbit i Archa. Tam żadne aktu­ali­za­cje nie były straszne ;)

    o… wła­śnie wysko­czył mene­dżer aktu­ali­za­cji (nie wywo­łuj wilka z lasu powia­dają) który poka­zuje 47.5mb. Cóż. Trza odpa­lać aptitude…

  6. CoSTa 04/10/2007 do 05:46 # Odpowiedz

    [b]killa[/b]: O kur­czę, to nawet nie wie­dzia­łem, że tak szybko kolejna edy­cja. Pewnie że idę. Ostatnio piło się wyśmie­ni­cie :). Ponad giga na SDI? Dostaniesz medal na Barcampie. Jeeezu, to już jest twar­dość mi nie znana :)

    [b]wojciech[/b]: A no to już wiem skąd mi się tego tyle wzięło. Po aktu­ali­za­cji „czę­ścio­wej” dossało jesz­cze kolejne pra­wie sto mega ale to już była for­mal­ność. Kurczę, mie­szają tam ostro w tych pakie­tach. Odwykłem od tego pod OSX. Tu rzadko się coś uaktualnia.

    [b]robert[/b]: Na Barcampie będę (Killę poznam, jeśli przy­bę­dzie ale cie­bie za cho­lerę — musimy się jakoś poopi­sy­wać :)) a rów­no­le­gle emu­luję… wrr­róć!… wir­tu­ali­zuję (tak ład­nie Byte? :)) sobie dwie: sta­bilne Ubuntu i Gibbona. Wirtualizowany Gibbon się nie­stety wle­cze w porów­na­niu do sta­bil­nego Ubuntu. Muszę z tym nieco powal­czyć choć w sumie nie wiem czy warto, bo jakoś za miesiąc-dwa sta­wiam Leoparda a obok koniecz­nie par­ty­cja z Ubuntu. Wirtualizacja nie daje Compiza a co to za sys­tem w 2D? :)

    [b]sickb60[/b]: Siedzę na dwóch mega­bi­tach i fak­tycz­nie, nie jest to jakiś wielki pro­blem te kil­ka­set mega do zassa­nia. Cholera, skąd oni biorą te wiel­kie rury, któ­rymi pchają te wszyst­kie dane do ludzi? Kto za to płaci??? Zawsze mnie to inte­re­so­wało ale jakoś nie na tyle, by prze­ko­pać net w poszu­ki­wa­niu odpo­wie­dzi na to pyta­nie. Ktoś wie?

  7. byte 04/10/2007 do 06:08 # Odpowiedz

    Wicie, rozu­mi­cie, ja aktu­ali­zuje codzien­nie, więc mam do pobra­nia mak­sy­mal­nie kil­ka­dzie­siąt mega­sków, czyli tyle, co nic.

  8. byte 04/10/2007 do 06:16 # Odpowiedz

    BTW: z Makiem też bywa róż­nie — aktu­ali­za­cja XCode na przy­kład wymaga pocią­gnię­cia giga­bajta danych.

    [url=http://fredericiana.com/2007/10/03/a-heavyweight-named-xcode/]klik[/url]

    • CoSTa 04/10/2007 do 09:26 # Odpowiedz

      A tak, Xcode to duża rzecz. Nie insta­lo­wa­łem bo i nic nie kom­pi­luję a bez Xcode (pew­nie z 90% use­rów maków nie wie nawet co to takiego :)) apdejty są nie­wiel­kie. I nie­zbyt czę­ste. Widać Apple zbiera do kupy i co jakiś czas pusz­cza takie service packi. To, co zawsze mnie intry­guje i nieco iry­tuje jest nie­praw­do­po­dobna lako­nicz­ność komu­ni­ka­tów o tym, jakie bugi są łatane. Kaman Apple, korona ci z głowy nie spad­nie jak podasz szcze­gó­łowo co i jak w sys­te­mie mi kombinujesz!

      Open Source jed­nak przy­zwy­czaja do takich „drobiazgów”.

  9. yoshi314 04/10/2007 do 09:34 # Odpowiedz

    ja mam 1mbit i radze sobie.

    pod tym wzgle­dem jed­nak bar­dziej milo­sierne jest gen­too — u mnie codzienne aktu­ali­za­cje to na ogol 5-7mb

    „Kaman Apple, korona ci z głowy nie spad­nie jak podasz szcze­gó­łowo co i jak w sys­te­mie mi kombinujesz!”

    pew­nie ze spad­nie — micro­soft tez sciem­nia i nie infor­muje o zmia­nach w swo­ich SP.

    wia­domo — mniej odkry­tych i zala­ta­nych dziur robi wra­ze­nie bez­piecz­niej­szego sys­temu (tak nie­dawno ms sie chwa­lil ze w jego sys­te­mie zna­le­ziono mniej dziur niz w linuk­sie, oczy­wi­scie zda­niem microsoftu).

    ale wra­ze­nie to doty­czy tylko tych nie­do­in­for­mo­wa­nych, czyli gene­ral­nie wiek­szo­sci uzytkownikow .

  10. silmethule 04/10/2007 do 13:42 # Odpowiedz

    MS się chwa­lił, że „ich sys­tem wyma­gał mniej aktu­ali­za­cji bez­pie­czeń­stwa niż np. sys­temy linuk­sowe”… A to zna­czy „wyda­li­śmy mniej popra­wek”, ale małokto na to już zwraca uwagę, więc masom wydaje się, że sys­tem bez popra­wek bez­pie­czeń­stwa = bez­pieczny system…

  11. CoSTa 04/10/2007 do 14:04 # Odpowiedz

    Ano, Apple nawet nie ściem­nia, po pro­stu nic nie pisze/mówi. Lakoniczne „Usunięto błędy w apli­ka­cji Terminal” to szczyt moż­li­wo­ści infor­ma­cyj­nych Apple. Pfff…

    Inna kwe­stia, czy fak­tycz­nie MacOSX jest aż tak bar­dzo zabu­go­wany. Bardzo jestem cie­kaw i za namiary na jakieś obiek­tywne i rze­telne opra­co­wa­nia w tym tema­cie był­bym bar­dzo wdzięczny.

  12. zen 04/10/2007 do 17:20 # Odpowiedz

    CoSTa, jak sam zauwa­ży­łeś, to wer­sja testowa. Chociaż rze­czy­wi­ście wyjąt­kowo dużo zmie­niają chwilę przed wyda­niem. Mam nadzieję, że z sensem ;)

  13. szuman 04/10/2007 do 20:21 # Odpowiedz

    do nie­dawna sie­dzia­łem na Debianie Sid, tam codzien­nie 5–150 MB zasy­sa­nia. Dobrze, że mam rynnę, a nie rurę ;) Lokalna sieć, apgrejdy robi­łem jak osie­dle jeszcze/już spało, bo leciało po 7–8 Mb/s ;) Doszedłem w końcu do wnio­sku, że nie ma sensu aktu­ali­zo­wać codzien­nie, bo za kilka dni i tak będzie aktu­ali­za­cja tego, co dopiero zostało zak­tu­ali­zo­wane. Teraz mam to gdzieś, aktu­ali­zuję jak sobie przypomnę.

Dodaj komentarz