Menu serwera

Jak Universal chce sprzedawać muzykę

Jakiś czas temu pisałem o tym, jak Apple chciałoby sprzedawać muzykę a nieco później o tym, jak tę muzykę sprzedawać zaczyna. Tak, chodzi o DRM i takie tam inne rzeczy. Od owych wpisów sporo się w światku muzy pchanej via net zmieniło, nastała moda na treści DRM-free, powstają sklepy i w ogóle się dzieje. Jako konsumenci możemy być zadowoleni.

Ale czy możemy być zadowoleni bardziej?

No ba! Pewnie! Wystarczy odpalić torrenta i jazda! Problem w tym, że niezbyt to etyczne działanie jest a niektórzy (na ten przykład ja) za dobrą muzykę są w stanie i chcą płacić ale na nieco innych warunkach niż te obecnie obowiązujące (czytaj – w pizdu drogie płyty w Empiku i pokopane możliwości legalnego dorwania się do ich wersji ściągalnych). Jak widać dla mnie (i pewnie dla wielu to czytających) podstawowym kryterium będzie dostępność materiału i jego cena. Tak samo jak w biznesie narkotykowym, tak i na rynku muzyki monopole to niebezpieczna rzecz. A z sytuacją zbliżoną do monopolu w przypadku Apple mamy niewątpliwie do czynienia. Na największym rynku (Stany Zjednoczone) jabłko ma 70% odtwarzaczy mp3 i jakieś 2/3 rynku muzy kupowanej online.

Ta sytuacja nie może się podobać. O dziwo – konsumenci są dosyć zadowoleni a bo najzwyczajniej w świecie do tej pory nie było jakiegoś wielkiego wyzwania dla sprawnie funkcjonującego modelu iPod + iTunes Store. Alternatywy dla iTunes Store oczywiście istnieją, tyle że na ten przykład poblokowane DRMem tak, że 70% posiadaczy playerów mp3 (czyli iPodów) raczej sobie tego nie odtworzy. Chcący zarabiać poszli po rozum do głowy i zaczęli oferować treści możliwe do odtworzenia także na iPodzie, na co Apple jak najbardziej zezwala nie blokując swojego urządzenia na okoliczność grania/wyświetlania contentu bez DRM. Ale to wciąż za mało. Potrzebne jest rozwiązanie, które będzie w stanie rzeczywiście konkurować z jabłkowym gigantem.

Universal coś takiego teraz propaguje i kombinuje, jak by to wprowadzić w życie.

W skrócie na czym ma polegać model sprzedaży. Otóż za muzykę nie będzie się płaciło nic. Serwis zwany póki co Total Music ma dostarczać contentu do urządzeń, które będą taką muzysię grały. W czym więc haczyk? W niczym. Po prostu rozszerzy się ideę obecną w Zune, wedle której ze sprzedaży każdego egzemplarza urządzenia pewna określona kwota zostanie odprowadzona przez producenta na rzecz serwisu Total Music. To wszystko oczywiście implikuje używanie DRM do bólu choć nie implikuje zamknięcia urządzeń na treści z innych źródeł. Niemniej sam pomysł – do tej pory bardzo kontrowersyjny bo po prostu traktujący każdego kupującego Zune za potencjalnego pirata i zawczasu ściągający z niego pewną dolę – jest moim skromnym niegłupi i ma szanse nieco namieszać na rynku. Wyobraźcie sobie bowiem komórkę, którą kupujecie może i te 100 dolców drożej ale za to włazicie sobie na stronę serwisu Total Music i po prostu ssiecie to, co chcecie sobie posłuchać. Bez limitów (no, przed konkretyzacją założeń wolałbym takich przypuszczeń nie poczynać ale wierzę w dobrą wolę wytwórni (taaa…)), bez stresów, bez płacenia późniejszego. Płacisz raz i masz dostęp do wszelkich oferowanych treści. To brzmi kurczę nieźle!

Jest też i druga strona medalu, która już nie brzmi tak nieźle. Moim skromnym zdaniem te proste założenia zostaną pokomplikowane jak tylko się da i prostą ideę przekuje się w coś, co będzie ładnie wyglądało ale nie będzie się sprawdzało. Doświadczenie uczy, że te cholerne koncerny nie uczą się na błędach tylko potrafią generować nowe. Źle inicjatywie nie życzę bo to zwiększenie konkurencyjności na rynku opanowanym przez Apple ale obawiam się, że jeśli nie siądzie do tego ktoś z głową, całość posypie się w szczegółach. Główny jednak problem widzę w ciągłej niemożności nauczenia się, że czasy DRM odchodzą w niebyt. Ludzie chcą kupować muzykę czy filmy ale też chcą tej muzyki słuchać a te filmy oglądać na wszelkich swoich urządzeniach i bez żadnych problemów. A tu obawiam się, że problemy będą wielkie.

Zapraszam do przeczytania bardzo fajnego artykułu zamieszczonego w BusinessWeeku, w którym pokrótce przybliża się ów model i stojącą za nim historię. Czyta się fajnie, art długi nie jest a pisze się o rzeczach raczej istotnych. Imo warto.

Przeczytaj artykuł

2 odpowiedź do Jak Universal chce sprzedawać muzykę

  1. Cthulhu Październik 15, 2007 o 16:05 #

    Nie podoba mi się to – taki model zakłada, że ja jako użytkownik urządzenia nie kupuję muzyki a jedynie prawo do jej odsłuchiwania. Nie podoaba mi się to bo daje zbyt wiele praw firmom a mi jako użytkownikowi prawie żadnych. Może źle coś zrozumiałem? Zresztą napisałbym coś więcej ale nie potrafię sklecić dzisiaj sensownej wypowiedzi.. Może później :].

    • CoSTa Październik 16, 2007 o 06:28 #

      IMO zależy to wszystko od owej ceny. Jeśli zaczną krzyczeć za taki model za dużo – inicjatywa przepadnie w przedbiegach. Jeśli nie będą to jakieś wielkie kwoty – rzecz może okazać się warta grzechu. No nic, sam jestem ciekaw, jak tu pokombinują i nie skreślam od razu inicjatywy. Jeśli zrobić to z głową, to może to być całkiem niezła alternatywa. No ale najpierw trzeba tej głowy użyć :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ryan – Trip After Tune

Michał info podesłał, że do wzięcia jest muzyka za free. OK, to żaden news - codziennie tej muzyki biorę tyle,...

Zamknij