Internet się nam kończy…

Tak przy­naj­mniej twier­dzą nie­któ­rzy pesy­mi­ści, któ­rym płaci się za to, by twier­dzili. Policzyli, pokom­bi­no­wali i stwier­dzili, że…

Internet users will cre­ate 161 exa­by­tes of new data this year, and this exa­flood is a posi­tive deve­lop­ment for Internet users and busi­nesses, IIA says. An exa­byte is 1 quin­til­lion bytes or about 1.1 bil­lion giga­by­tes. One exa­byte is the equ­iva­lent of about 50,000 years of DVD quality video.

za: Macworld.com

Jak widać sporo tych danych im wyszło. A ponoć ilość danych dostęp­nych online rośnie lawi­nowo i z roku na rok będzie tego wię­cej. No i na tej pod­sta­wie mądrale wywró­żyli, że nam się miej­sce skoń­czy bo o rurki to raczej są spokojni.

Tak patrzę na pojem­ność mojej googlo­wej skrzynki. I wnio­sek mam jeden: albo mądrale żyją w jakimś ode­rwa­niu od rze­czy­wi­sto­ści, albo Google po pro­stu wie, gdzie jest sklep z twardzielami.

Czas na jakieś copy party jak za sta­rych, dobrych, sce­no­wych cza­sów, kiedy robiło się bac­kupy całych twar­dzieli a wcze­śniej — zbio­rów dys­kie­tek. Ktoś chętny na wymiankę eks­a­baj­cika danych? :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

8 Komentarzy do “Internet się nam kończy…”

  1. dely 20/11/2007 do 08:38 # Odpowiedz

    Prawdziwi twar­dziele nie znają słowa „backup” ;]

  2. yoshi314 20/11/2007 do 09:00 # Odpowiedz

    moj bac­kup samego kata­logu domo­wego pew­nie by zajal z kilka dvd. a przy­dalby sie, bo chocby magi­sterka by sie prze­cho­wala przy­naj­mniej dla potomnosci :]

  3. btd 20/11/2007 do 09:34 # Odpowiedz

    Jeden tera­bajt to bym mial :-)

  4. Brzoza 20/11/2007 do 19:32 # Odpowiedz

    Ano zależy co rozu­mieć przez słowo bac­kup. Jeśli bez­kry­tyczne zrzu­ca­nie całego śmie­cia, który nawi­nął się na dysk(i) to i owszem. Kilka(naście) DVD z tego wyj­dzie. Ale jeśli ogra­ni­czyć to do poczty i doku­men­tów to (przy­naj­mniej u mnie) po spa­ko­wa­niu wycho­dzą mi rap­tem dwa DVD. A kwi­tów przez te 10 lat pracy i stu­diów zebra­łem ogromne ilo­ści. Najgorsze w tym wszyst­kim to pro­ces pako­wa­nia tych doku­men­tów, bo jestem hard­co­row­cem i robię wszystko ręcz­nie i to od pod­staw (więc nie bawię się w żadne bac­kupu przy­ro­stowe, czy też róż­ni­cowe). Po pro­stu jadę wszystko rarem, aż się pro­cek i dysk zapocą.

  5. dely 20/11/2007 do 20:29 # Odpowiedz

    No ja bac­ku­puję tylko doku­menty i save z gier — zaj­muje się tym Mozy, raz na mie­siąc robię też zwy­kły bac­kup na CD.

    A maile mi bac­ku­puje GMail (tak sądzę ;)

  6. CoSTa 20/11/2007 do 23:09 # Odpowiedz

    A ja póki co naj­waż­niej­sze rze­czy zrzu­cam na Mozy a gdy pojawi się Leopard i Time Machine — będzie w uży­ciu drugi twar­dziel, na któ­rego póki co tylko rsyn­cuję różne rzeczy.

  7. Konrad Hawro 21/11/2007 do 08:22 # Odpowiedz

    Uświadomiłe mnie żę muszę sobie doku­pić tro­chę twar­dziela ;]. Niedłuo moja skrzynka gmail go prze­ro­śnie :P.

  8. Keroth 21/11/2007 do 20:51 # Odpowiedz

    Świat bez Internetu wydaje się być tak sza­le­nie nie­prak­tyczny, że znaj­dzie się ktoś kto i o te miej­sce zadba.

    Być może nie­słusz­nie, ale jakoś jestem spokojny.

Dodaj komentarz