Menu serwera

Przedszkolne problemy da Majka

Kiedyś musiało to nastąpić i właśnie nastąpiło – da Majek spotkał się po raz pierwszy w życiu z przemocą czynioną mu przez kogoś innego, niż jego stary, czyli ja :). Otóż jest w grupie da Majka jakaś dziewuszka, która należy do gatunku tych popychających, przezywających się i tak dalej. Bez drastików w stylu bicie (acz jakieś popychanko ponoć było) niemniej niezbyt przyjemnie się Majkowi zrobiło a i dziewuszka, jak mówi Majek, „myśli, że ma całe przedszkole dla siebie”.

Uuu, no i co tu z takim pasztetem zrobić?

Doropha wzięła się za tłumaczenie (kocham te jej wykłady i widok przysypiającego na nich Majka :)), że dzieci są różne, że niektóre są czasami dosyć wredne, że trzeba wszelką przemoc zgłaszać pani, że najlepiej zlekceważyć itd. Bardzo ładnie. Z tym że wedle mojej filozofii to postawa pasywna i dla rozbójnika – domniemanego przyzwolenia na zbójowanie. No bo skoro szybko się nie zawraca uwagi, tylko gdzieś odchodzi byle tylko zbójnik głowy nie zawracał, to ten zbój oczywiście to wykorzysta i będzie swoje zbójowanie tylko wzmagał. To jasne jest dla mnie i oczywiste – sam z chęcią sprawdziłbym w takim przedszkolu na co mi wolno. Dlatego – wedle mojej filozofii – trzeba na zbójowanie reagować szybko i zdecydowanie. Jednym słowem – czas na małe ćwiczenia z asertywności.

Tylko kurczę jak tu wytłumaczyć czterolatkowi, co to jest ta cała asertywność, kiedy samemu myli się ją z półobrotem? :)

Majka dostała przykazanie najpierw powiedzenia zbójowi, że to co robi jest niegrzeczne i zaraz powiedzenie pani, że zbój znów łobuzuje (jeśli znów dojdzie do jakichś spięć). Tak wygląda wersja Dorophy. Ja uzupełniam Majkowe wykształcenie o element psychofizyczny, a mianowicie w drodze do przedszkola ćwiczymy odepchnięcie i kopnięcie w kolano, gdyby zbój zaczął nieco poważniej zagrażać. Element „psycho” w owej psychofizyce sprowadza się do wycedzenia przez zęby słowa „spadaj”, wolnego obrotu przez lewe ramię oraz lekceważące i wyrażające pogardę odejście. Grunt to dobry teatr! No co, moja mała tak łatwo nie da sobą pomiatać, już ja ją wyuczę :).

Mam nadzieję, że staruszek zbója nie jest sporo wyższy ode mnie (o co łatwo) i sporo cięższy (o co trudno)… Wtedy jakoś dam sobie pedagogiczną radę :).

4 odpowiedź do Przedszkolne problemy da Majka

  1. btd Listopad 22, 2007 o 10:34 #

    Ze szczeniorami jest tak, że jak robi coś czego nie chcesz np uważa że twoje klapki są super zabawką do ostrzenia zębów to mówisz FEE. I działa :-D No i nagradzasz jak szczeniak robi to co chcesz żeby robił, jak robi głupstwa to FEE i zajmujesz go czymś innym :D

    A ogólnie to przychylam się do Twojej wersji – najpierw raz czy dwa ostrzeżenie z pomocą autorytetów, a potem kopa jak nie działa :)

  2. ciotka's eleni Listopad 22, 2007 o 13:16 #

    Czysto meskie podejscie do sprawy hehehe!

    Biedna Majka, ona tam jest zupelnie nowa i nieznana wiec musi wywalczyc swoje miejsce w lilipucim spoleczenstwie. Mysle ze da sobie rade bo ma po kim….

    Bede w W-wie podczas nadchodzacego weekendu ale bedzie mi troche daleko do Poznania.Nie szkodzi, innym razem.

    Przywioze troche fety i oliwek, mam nadzieje ze wystarczy i dla ciebie.

  3. doropha Listopad 22, 2007 o 16:45 #

    wcale nie mówiłam Majce, że ma nie reagować i pozwalać na mówienie sobie czegokolwiek i odpuszczanie, bo doskonale wiem jak się takie zachowanie skończy… dla niej na pewno nie najlepiej, bo będzie popychadełkiem… i wcale ale to wcale nie uczę jej ignorowania i uciekania do kąta jak można wywnioskowac z Twojego wpisu

    poza tym wierzę w nasze dziecko, bo oprócz tego, że ma charakterek (o czym na razie wiemy głównie my- czyt. rodzinka), to mam nadzieje że w pewnym momencie się w końcu wkurzy, bo ma prawo i zareaguje odpowiednio…

    a co do mojego tłumaczenia niektórych zawiłych zjawisk społecznych, to śmiem twierdzić że działają lepiej niż Twój krzyk…no

  4. byte Listopad 22, 2007 o 23:56 #

    No ja mam o tyle dobrze, że bliźniakom mało kto podskoczy. Chłopaki robią wrażenie, bo są najwyżsi w grupie, poza tym w parze są niepokonani. Mają przećwiczonego Ben Ten’a, Fantastyczną Czwórkę, Klan Na Drzewie i innych superbohaterów. Na Mikołaja dostaną po Omnitriksie, więc gdyby coś, to szybka transformacja w Szybciora, Zębala, czy Inferno załatwi sprawę :)

    Kurcze, gadam slangiem z Cartoon Network.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
1-18-08 aka Cloverfield – nowy trailer

Swego czasu pisałem o trailerze (jak się okazało, to teaser jedynie, trailer pokazał się właśnie dopiero co) tajemniczego 1-18-08. Od...

Zamknij