Apple Polska — coś się zaczyna i wczorajsze wyjście na browar

Wbrew prze­wa­la­ją­cemu się po blo­gach i naszo­ję­zycz­nych mako­wych stro­nach scep­ty­cy­zmowi, mimo wszystko wie­rzę, że już cał­kiem nie­długo będzie nor­mal­nie. Co rozu­miem przez nor­mal­nie? A to, że będzie można kupić kom­pu­ter bez­po­śred­nio od Apple w jego salo­nie fir­mo­wym a nie od resel­lera. Że będzie można ten kom­pu­ter zanieść do salonu fir­mo­wego i nie kulać się tygo­dniami z naprawą, bo SAD tak wła­śnie sobie ter­miny wyzna­czył. Że sup­port dla klien­tów kor­po­ra­cyj­nych będzie pod ręką a nie za oce­anem. Że legal­nie i bez kom­bi­no­wa­nia będę mógł kupić w pol­skim iTu­nes Store pol­skie (i nie tylko pol­skie) kawałki, filmy, audio­bo­oki. Że, że, że…

Że będzie nor­mal­nie a nie jak w cho­ler­nym trze­cim świecie.

Ot marze­nia. No nic, ktoś może naresz­cie zago­spo­da­ruje ten skra­wek Europy, po któ­rym stą­pamy, w któ­rym jeste­śmy wygłod­niali kon­sump­cji wraz ze wzro­stem powol­nym ale sta­bil­nym pen­sji i cał­kiem szpar­kim pro­duktu kra­jo­wego, w któ­rym mozol­nie powstaje klasa śred­nia z jej typo­wymi dla każ­dego spo­łe­czeń­stwa eko­no­micz­nie roz­wi­nię­tego zachcian­kami, kapry­sami, potrze­bami i ambi­cjami. Marzenia…

A póki co zapra­szam na pol­ską stronę Apple. Nie resel­lera tylko wła­śnie Apple. A tak, nasz kraik doro­bił się naresz­cie swo­jej strony i powoli chyba staje się ryn­kiem dla jabłka.

Strona Apple Polska, klik = przej­ście na stronę

A z inszych new­si­ków — wczo­raj zosta­łem per­fid­nie wycią­gnięty przez załogę Allegro w postaci Endera, Zena i bodajże Kamila oraz nie­zrze­szo­nego z Allegro kole­sia Zena, któ­rego miana nie pamię­tam (sorry ale z moją pamię­cią to suk­ces, że w ogóle pamię­tam, że gdzieś wyla­złem :)) na bro­wary. I naj­cie­kaw­sze: jako że jestem przed wypłatą, ogło­si­łem rado­śnie, że mam 9,96 PLN na kon­cie, w kie­szeni kolejne 6,21 PLN i za dia­bła nie będzie mnie stać na MurphysaBrogansie. A co w tym cie­ka­wego? A to, że w Allegro naj­wi­docz­niej wie­dzie się chło­pa­kom dobrze, bo na wyso­ko­ści trze­ciego zła­pa­łem się na tym, że cały dzień nic w ryju nie mia­łem i czas do domu wra­cać coś zjeść. Dostawszy zjebki zwi­ną­łem się, co bło­go­sła­wię jako krok roz­wa­zny nad wyraz, a bo Ender dał mi dziś dymne znaki komu­ni­ka­to­rem, że powroty o pią­tej nad ranem do domu w środku tygo­dnia to nic, co się bło­go­sławi dnia następ­nego :). Z usta­leń: idziemy po wypła­tach na gokarty, które gdzieś w poznań­skim Kinepolis się miesz­czą. Moja gruba dupa i niskie zawie­sze­nie gokarta = dupa stem­pe­ro­wana tar­ciem o nawierzch­nię = fan­ta­styczna syl­wetka w oko­li­cach dup­nych. Za dru­gim podej­ściem będę w gokar­cie leżał na brzuchu :).

Dzięki chło­paki i już się boję o swoje finanse w ramach refun­da­cji kosz­tów poje­nia papy CoSTy :).

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “Apple Polska — coś się zaczyna i wczorajsze wyjście na browar”

  1. btd 05/12/2007 do 15:40 # Odpowiedz

    Ten scep­ty­cyzm co do apple pol­ska to moim zda­niem nakre­caja przy­du­pasy sadow­ni­kow. Po pro­stu jakos zwia­zani z nimi i teraz trze­sacy tylkami.

  2. LeszekT 05/12/2007 do 19:26 # Odpowiedz

    Przypomina mi się nastę­pu­jąca histo­ria. Kupując ser­wer zapy­ta­łem kum­pla, admina storage’owego, któ­remu poję­cie tera­bajta nie jest straszne (że się tak wyrażę), czemu dyski SCSI są takie dro­gie. A on na to „bo mogą”. I tyle sło­wem komentarza.

    • eloy 05/12/2007 do 22:57 # Odpowiedz

      prze­cież apple nie jest drogie?

      • CoSTa 06/12/2007 do 21:23 # Odpowiedz

        Najtańsze pod słoń­cem też nie jest niestety.

        • eloy 07/12/2007 do 03:07 #

          wła­śnie sobie wró­ci­łem z Apple store na Stockton w San Francisco, mac­book to jakieś 2800zł (ok, ścierwo ale zawsze), iphon to jakieś 1000zł (też ścierwo ale modne). Zresztą na star­szy sprzęt była jesz­cze więk­sza obniżka.

          Tak więc blame Canada… zna­czy prawo podat­kowe w Polsce które dokłada do tego cło i vat :>

        • CoSTa 07/12/2007 do 08:05 #

          Widzę Eloy, że zda­nie masz o Apple wyro­bione :). To się ceni. Jak tam Twój Asus? Strasznie mi się to małe cudeńko spodo­bało cho­lera… BTW — La Linea zain­te­re­so­wani? Ostatnio sporo mi tego wpa­dło. A co do bla­mo­wa­nia — co racja, to racja.

          BTW — ajfon za 1kPLN? Idzie to jakoś prze­my­cić? Nie prze­my­cił­byś mi? :)

  3. eloy 07/12/2007 do 15:58 # Odpowiedz

    pią­tego? nie dam rady :> Następnym razem.

    La Lineą zain­te­re­so­wany jak najbardziej.

  4. arek 30/12/2007 do 01:51 # Odpowiedz

    juz kilka razy pyta­lem o apple pol­ska w ispo­cie i zawsze sly­sza­lem „ze juz od dawna mial powstac i pew­nie jesz­cze dlugo dlugo pocze­kamy” ale to gada­nie jak sprze­da­ja­cego przed obnizka… idzie lepsze

Dodaj komentarz