Nowa zabawka Dorophy — Nokia 6300

W naszej rodzi­nie wszystko jest ina­czej, niż być powinno. Na kom­pu­te­rze grają głów­nie moje kobiety i to w jakieś strze­lanki. Konsolę czę­ściej odpala Majka, niż ja i zamiast krwa­wych gier ocie­ka­ją­cych krwią, z PS2 wydo­by­wają się pie­nia panie­nek Barbie śpie­wa­ją­cych (nie­brzydko tak swoją ścieżką) jakieś musi­cale w kolej­nych kupo­wa­nych DVD. Sytuacja na tyle sta­nęła na gło­wie, że oto od nie­dawna żona moja cie­szyć się może komórką o wiele faj­niej­szą od mojej.

Ano tak kochani. Sony Ericsson K750i, któ­rego mam, w przed­bie­gach prze­pada w kon­fron­ta­cji z Nokią 6300 mojej mał­żonki. I to na kilku długościach.

Nokia 6300 — nie­dro­gie uszczę­śli­wie­nie żony :)

Ogólne wra­że­nie z pierw­szego dotyku — Nokia 6300 kształ­tem, wagą, wymia­rami po pro­stu zmiata Soniacza. Ma duży, jasny, bar­dzo wyraźny, dia­blo kolo­rowy (16 milio­nów kolo­rów ponoć, co kurna WIDAĆ!) wyświe­tlacz, sen­sowne roz­miesz­cze­nie kla­wi­szy i ogólną pre­zen­cję o wiele bar­dziej przy­pa­da­jącą do gustu, niż K750i.

Jeśli cho­dzi o osiągi — maniacy tech­nicz­nych detali mogą sobie wyczy­tać co tam chcą na stro­nach Nokii. Nie ma tego zbyt wiele ale też nie ma czego ocze­ki­wać po tele­fo­nie wyda­wa­nym za zło­tówkę. Niemniej to, co jest, cał­ko­wi­cie wystar­czy i to ze spo­rym nad­dat­kiem. W tym krót­kim opi­sie ole­wam tech­nikę a sku­pić bar­dziej chciał­bym się na dozna­niach pły­ną­cych z uży­wa­nia tele­fonu w porów­na­niu do Soniacza.

Krótko można powie­dzieć: opro­gra­mo­wa­nie Nokii zjada Sony na śnia­da­nie. Po pro­stu. To, co ofe­ruje cho­ciażby player mediów, może śmiało być wzo­rem dla Sony. No z całym sza­cun­kiem dro­gie Sony ale doda­wa­nie mediów z ręki i kon­stru­owa­nie play­list przez żmudne wybie­ra­nie (ręczne!), co tak wła­ści­wie powinno się w nich zna­leźć… To kpina, która jak rozu­miem nie ma już miej­sca w tele­fo­nach z serii W (Walkmanach). Jeśli Walkmany nadal nic w tym tema­cie nie ofe­rują, to ktoś w Sony sobie jaja robi. Player Nokii jed­nym klik­nię­ciem prze­szpera zawar­tość komórki na oko­licz­ność mediów, zin­dek­suje je, wycią­gnie tagi, ułoży jak trzeba, posor­tuje albumy, wyko­naw­ców i co tam jesz­cze i w kilka sekund umoż­liwi sen­sowne poru­sza­nie się po zawar­to­ści karty pamięci. Samo odtwa­rza­nie to już stan­dar­dowe wyko­rzy­sta­nie przy­ci­sków nawi­ga­cyj­nych do prze­wi­ja­nia utworu, prze­ska­ki­wa­nia mię­dzy utwo­rami i takie tam. Player jest ładny, poka­zuje dane wycią­gnięte z tagów w sen­sowny, zro­zu­miały spo­sób, co nie­zbyt udaje się Soniaczowi. Doznania pły­nące z uży­wa­nia tele­fonu jako MP3 play­era zde­cy­do­wa­nie są przy­jem­niej­sze w Nokii 6300.

Telefon gra też filmy. Rozdziałki może nie­zbyt wiel­kie obsłu­guje ale za to obraz jest wyraźny, kla­rowny, ostry, kolory żywe. Co pierw­sze rzuca się w oczy — brak pro­ble­mów z wydaj­no­ścią. Soniacz swój fil­mik demon­stra­cyjny potrafi przy­ci­nać aż przy­kro patrzeć. Podcasty potrafi strasz­nie szat­ko­wać i żab­ko­wa­nie przy oglą­da­niu auten­tycz­nie prze­szka­dza. Wiem, nie­je­den pod­cast pró­bo­wa­łem wcią­gnąć i po pro­stu nie miało to więk­szego sensu. Co innego z Nokią 6300… Filmy cho­dzą płyn­nie zarówno w poło­że­niu pio­no­wym jak i pozio­mym (film zaj­muje wtedy cały ekran — Soniacz przy takim wyświe­tla­niu fil­mów po pro­stu zdy­cha). Ekran jest na tyle duży, że oglą­da­nie nie spra­wia jakichś więk­szych trud­no­ści i na samą myśl, że nowe iPody ofe­rują w tym tema­cie jakość daleko wyż­szą a dozna­nia daleko lep­szej próby… No ja chcę iPoda. BARDZO :). Takie oglą­da­nie ma autan­tycz­nie sens. Mało, że się da, to jesz­cze jest to cał­kiem przy­jemna sprawa w dro­dze do np. pracy gdzieś w zatło­czo­nym autobusie.

Kontakty, kalen­darz, notatki… To wszystko Nokia 6300 ma i może nie ofe­ruje jakichś nie­praw­do­po­dob­nych roz­wią­zań w tym tema­cie, nie­mniej uży­wa­nie tych funk­cji nie męczy, jest w miarę intu­icyjne i poten­cjal­nie przy­datne. W tele­fo­nie znaj­duje się już kilka apli­ka­cji ale po praw­dzie zupeł­nie z nich nie korzy­sta­łem i jakoś nie czu­łem potrzeby. Jestem tra­dy­cjo­na­li­stą i tele­fon ma słu­żyć mi do dzwo­nie­nia i ewen­tu­al­nie do słu­cha­nia muzy a całą resztą zadań powinny się zaj­mo­wać urzą­dze­nia do tego głów­nie prze­zna­czone. Komputery, PDA, smart­fony… Telefon nie jest do tego typu zadań prze­zna­czony IMO.

W porów­na­niu z Soniaczem Nokia ofe­ruje jakiś szyb­szy Bluetooth (sorry, nie znam się na tym zupeł­nie więc stan­dar­dów poszu­kajta sobie sami). Transfer pli­ków mię­dzy kom­pu­te­rem a tele­fo­nem Nokii jest dwu­krot­nie szyb­szy od trans­feru Soniacza. Z pewną taką żało­ścią spoj­rza­łem na te ponad sto kilobajtów/s prze­syłu Nokii, kiedy mój Soniacz led­wie wyciąga ponad 50… Ta ponad stówka jest o tyle miła, że przy takich pręd­ko­ściach sen­sowne staje się wysła­nie albumu czy dwóch do tele­fonu bez potrzeby pod­łą­cza­nia owego via USB. Po pro­stu dzieje się to na tyle szybko, że kil­ka­dzie­siąt mega­baj­tów do prze­sła­nia nie sta­nowi jakie­goś wiel­kiego cza­so­wego pro­blemu. Niestety, Soniacz nie ofe­ruje tego komfortu.

A przy oka­zji prze­sy­ła­nia danych… Nokia bez pro­blemu sko­mu­ni­ko­wała się z moim mini a pliki mogłem prze­sy­łać natych­miast po spa­ro­wa­niu urzą­dzeń. To odbyło się bez naj­mniej­szego pro­blemu ale prawdę mówiąc K750i żad­nych pro­ble­mów także nie miało. Ogromnym plu­sem Nokii jest to, że nie wymaga bóg raczy wie­dzieć jakich kabli do pod­łą­cze­nia tele­fonu do kom­pu­tera via USB. Telefon ma złą­cze (bodajże) micro USB (to takie malut­kie, co to czę­sto w apa­ra­tach się spo­tyka), co pozwo­liło pod­łą­czyć tele­fon do kom­pu­tera natych­miast po wyję­ciu z pudełka i to mimo nie­do­da­nia kabla przez pro­du­centa. Po pro­stu jest to stan­dard a to ozna­cza brak pro­ble­mów ze zna­le­zie­niem kabla i pod­łą­cze­niem. Sony w tym tema­cie ofe­ruje swoje, dro­gie roz­wią­za­nie. Inna kwe­stia, że Nokia mogła te kilka zło­tych na kabel odża­ło­wać. No już bez prze­sady z tym cię­ciem kosztów…

Cóż więc, za zło­tówkę Doropha dostała tele­fon bez wad? Ależ nie! Podstawową wadą Nokii 6300 (ale chyba to wła­ści­wość wszyst­kich tele­fo­nów tej firmy) jest wprost skan­da­liczna ilość kli­ka­nia potrzebna do dosta­nia się do naj­czę­ściej uży­wa­nych funk­cji. Włączenie Bluetooth? W Sonym to kwe­stia wci­śnię­cia jed­nego przy­ci­sku i w pre­de­fi­nio­wa­nych skró­tach mam to od razu pod ręką. W Nokii takie skróty muszę sobie dopiero zro­bić ale szcze­rze mówiąc wymaga to tyle kli­ka­nia, że po pro­stu mi się nie chce. O ile player mediów jest fajowy, o tyle dokli­ka­nie się do opcji odświe­że­nia infor­ma­cji o mediach zaj­muje zde­cy­do­wa­nie zbyt wiele klik­nięć. Jeszcze gorzej przed­sta­wia się sprawa z obsługą pli­ków. Zdjęcia gdzieś tam w tej struk­tu­rze kata­lo­gów są ale gdzie dokład­nie? Tajemnica, którą można sobie co prawda wykli­kać ale po co i komu się będzie chciało? Nie można było pomy­śleć nad ergo­no­mią nawi­ga­cji po zawar­to­ści tele­fonu? W moim K750i pliki i opcje mam zor­ga­ni­zo­wane logicz­nie, dosta­nie się do nich nie jest żad­nym pro­ble­mem, kaso­wa­nie czy prze­sy­ła­nie takoż… Tu Sony bije Nokię pół­ob­ro­tem. Nokia po pro­stu jest dia­blo nie­wy­godna w uży­wa­niu nieco dogłęb­niej­szym, niż tylko dzwo­nie­nie. Soniaczowe menu to jest TO.

Nokia 6300 nie­stety nie jest obsłu­gi­wana przez Mac OS X. Systemowy iSync nie współ­działa (przy­naj­mniej na razie) z tym mode­lem, więc syn­chro­ni­za­cja kalen­da­rza, kon­tak­tów, zadań i nota­tek nie ist­nieje. Ba! Nawet soft Nokii do syn­chro­ni­za­cji mediów mię­dzy Makiem a tele­fo­nem po pro­stu modelu 6300 nie obsłu­guje. Czyli co, wtopa w tema­cie współ­dzia­ła­nia z kom­pu­te­rem? Mac OS X od momentu pod­łą­cze­nia Soniacza ofe­ro­wał moż­li­wość syn­chro­ni­za­cji wszyst­kiego prócz mediów. Ten model Nokii dla OS X nie istnieje.

Ale od czego inter­net i Google! Współdziałanie zapewni insta­la­cja małego plu­ginu do iSync i o tego momentu można już się cie­szyć moż­li­wo­ścią syn­chro­ni­za­cji danych. Z mediami nie­stety trzeba pocze­kać aż Nokia posta­nowi swój soft nieco uno­wo­cze­śnić a póki co trzeba sobie radzić przez ręczne kopio­wa­nie pli­ków via USB lub Bluetooth (po praw­dzie w Soniaczu też). Nie jest to uciąż­liwe dla mnie ale Doropha się w tym gubi i dosko­nale ją rozu­miem. Ilość kata­lo­gów, jakie two­rzy soft Nokii na kar­cie pamięci przy­tła­cza. Z czego więk­szość dia­bli wie­dzą do czego mia­łaby służyć.

Sporym man­ka­men­tem Nokii 6300 jest jakość strze­la­nych zdjęć. Po pro­stu są słabe, poprze­bar­wiane i nawet z solid­nym świa­tłem na dwo­rze, ziar­ni­ste do bólu. Zdjęć we wnę­trzach nikt rozumny tym czymś robić by nie chciał. Kompletnie zbędny gadżet podra­ża­jący tylko bez potrzeby telefon.

No pro­szę — naj­pierw nachwa­lić się nie mogę a póź­niej lita­nia pro­ble­mów… Kochani, spójrz­cie tak po praw­dzie kiedy się te pro­blemy ujaw­niają. Grzebanie, kom­bi­no­wa­nie, próba dosta­nia się do pli­ków gdzieś zako­pa­nych, słabe fotki — to owszem, są pro­blemy. Tyle że nikt nie sie­dzi cały czas nawi­gu­jąc po pli­kach czy szu­ka­jąc cze­goś­tam zako­pa­nego w tele­fo­nie a nikt przy zdro­wych zmy­słach nie będzie robił zdjęć tele­fo­nem. Na codzień po pro­stu dzwo­nimy i jakiejś muzyczki posłu­chać chcemy czy też jakiś pod­ka­ścik wcią­gnąć lubimy. I tutaj Nokia po pro­stu zjada Soniacza na śnia­da­nie. Świetny ekran, płynne odtwa­rza­nie fil­mów, łatwość pod­łą­cze­nia via USB (brak dedy­ko­wa­nych kabli, jeno stan­dard), szybki Bluetooth, bez­pro­ble­mowa współ­praca ze star­szym Soniaczem i vice versa (a tak, zsie­cio­wa­li­śmy się z żonką :))… To auten­tyczna beczka miodu, w któ­rej owszem, zna­la­zło się nieco dzieg­ciu ale tylko nieco. A, no — bate­ria w Nokii mogłaby być lep­sza. Doropha słu­cha empe­tró­jek inten­syw­nie i łado­wanko nie­stety musi odby­wać się dosyć czę­sto. Ale poza tym to Nokia 6300 jest świet­nym gadże­tem i aż mnie skręca, że żona ma tele­fon zde­cy­do­wa­nie lep­szy od mojego aktu­al­nego. Dupa, czas sko­czyć do sta­nów i kupić se jakie­goś ajFona. To jej przy­naj­mniej oczy wypadną :)

Garść lin­ków:
dokład­niej­szy opis tele­fonu (pol­skie strony Nokii)
pro­gramy Nokii dla Maka (euro­pej­skie strony Nokii)
plu­gin dla iSync (do syn­chro­ni­za­cji z Makiem)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

16 Komentarzy do “Nowa zabawka Dorophy — Nokia 6300”

  1. Zonewelld 09/12/2007 do 12:01 # Odpowiedz

    No sorry, K750i ma już swoje lata, takie porów­na­nie nie ma sensu. W cza­sie gdy K750i wcho­dziło na rynek żadna Nokia z swo­imi kwa­dra­to­wymi ekra­ni­kami nie miała startu do Sonego.

    Teraz jest tak samo, weź coś z tej samej półki od Sonego i zoba­czysz że nokia, znowu, jest w tyle. I znowu za rok za dwa Finowie sko­piują co lep­sze roz­wią­za­nia od Ericssonów i wszy­scy będą happy :D

    • CoSTa 09/12/2007 do 12:15 # Odpowiedz

      Ej no, bez prze­gięć, jesteś na blogu rodzin­nym, gdzie wła­śnie napi­sa­łem, dla­czego tele­fon żony jest faj­niej­szy od mojego. To mi chyba wolno, nie? :)

      Porównań z praw­dzi­wego zda­rze­nia należy szu­kać gdzie indziej, na pewno nie tutaj. Tutaj jest napi­sane, dla­czego Doropha ma lepiej, niż ja i że mój Soniacz przy jej gadże­cie ssie.

      • wojtek 08/01/2008 do 11:19 # Odpowiedz

        sam­sung L760 czy to fajny telefon

  2. Lack 09/12/2007 do 12:38 # Odpowiedz

    Mam 6300 od 3 mie­sięcy — kupi­łem w zasa­dzie tylko dla meta­lo­wej obudowy.

    Do dzwo­nie­nia jest ok, cho­ciaż bate­ria rze­czy­wi­ście potrafi szybko zejść.

  3. Zonewelld 09/12/2007 do 12:49 # Odpowiedz

    Aha. A to prze­pra­szam najmocniej :)

    Chciałem tylko pocie­szyć, że nie masz wcale tak źle :)

  4. Łukasz Horodecki 09/12/2007 do 12:51 # Odpowiedz

    Pomijając temat archa­icz­no­ści two­jego sonia­cza :) mogę ci pod­po­wie­dzieć, że jeżeli chcesz mieć lep­szego play­erka w swoim k750i to możesz go mieć. Po zmia­nie firm­ware na to z w800i (sprzęt jest iden­tyczny, różni je tylko soft).

  5. zx 09/12/2007 do 14:09 # Odpowiedz

    To jak już będziesz w tych sta­nach, kup dru­giego dla mnie — kasę oddam. Teraz wiem dla­czego ludzie doce­niają rodzinę w Stanach. A ja kurna się takiej nie doro­bi­łem i nie ma mi kto kupić iTelefonu.

  6. btd 10/12/2007 do 07:20 # Odpowiedz

    To i tak jest nic w porów­na­niu z dowol­nym smart­pho­nem z win­dows mobile ;-p (oprocz apa­ratu, no ale chyba kazdy w tele­fo­nie to syf)

  7. madman 10/12/2007 do 10:14 # Odpowiedz

    Walkman w SE W810i dziala bar­dzo dobrze — ma podzial na arty­stow, albumy, gatunki etc.

    Czyli, o czym pisa­les w przy­padku Nokii. Ja mam w W810i karte 2GB, wiec zaden blu­eto­oth w gre nie wcho­dzi. Podlaczam karte do czyt­nika i mam trans­fer 3-5MB/s.

    Przeciez pol dnia nie bede cze­kal, az sie muzyka przegra ;)

    Jeszcze co do aktu­ali­zo­wa­nia danych o muzyce w SE-Walkman, to Sony robi to auto­ma­tycz­nie po wlo­ze­niu karty pamieci do slotu, zadnego klikania :)

  8. eloy 10/12/2007 do 15:49 # Odpowiedz

    IMO jedyną za to pod­sta­wową wadą tej nokii to kla­wia­tura. Jak się ma duże palu­chy jak ja, albo cen­ty­me­trowe pazury jak Zuza to aku­rat tę nokię się śred­nio obsługuje.

  9. CoSTa 10/12/2007 do 20:16 # Odpowiedz

    [b]lack[/b]: Oj, przy słu­cha­niu inten­syw­nym to potrafi zejść nawet bar­dzo szybko. Niefajnie…

    [b]zonewelld[/b]: Spoko, mój Soniacz aż taki zły nie jest. Po pro­stu kilka rze­czy ma zro­bio­nych nie­faj­nie, ale skoro można prze­fla­szo­wać soft z 800 — sporo się zmieni.

    [b]killa[/b]: Bądź bło­go­sła­wiony po trzy­kroć za tego tipsa! Nooo, wraca mi wiara w muzę na uszach!

    [b]zx[/b]: Też nie mam. Ale zna­jomi jeż­dżą więc w sumie czemu by nie pokom­bi­no­wać? Póki co na bakier z kasą jestem :/

    [b]btd[/b]: Łe no, pew­nie że tak. No ale Doropha gubi się w tym tele­fo­nie więc nawet nie myślę o spra­wie­niu jej cze­goś bar­dziej skom­pli­ko­wa­nego. Bo i po co?

    [b]madman[/b]: Dzięki za info Mad. Z prze­wa­la­niem muzy via Bluetooth to oczy­wi­ście ma sens w przy­padku nie­wiel­kiej ilo­ści danych. Zapełnianie dwóch giga przez nie­bie­ski ząbek to jakieś ćwi­cze­nie tao­istyczne chyba :). Ot i widzi Pan, następny tele­fo­nik to chyba coś ze stajni SE i Walkman jakiś. Sensowne opro­gra­mo­wa­nie mnie przekonuje.

    [b]eloy[/b]: Doropha kazała prze­ka­zać, że Zuzie szpo­nów zazdro­ści a Tobie palu­chów nie :). Znaczy — dla niej jest OK.

  10. Look 16/12/2007 do 12:12 # Odpowiedz

    Witam.

    Również jestem posia­da­czem Nokii 6300 i zga­dzam się z wypo­wie­dzią, że soniak z tej samej półki co Nokia jest lep­szy od nokii. Według mnie Nokia to Nokia i żadna inna na dzień dzi­siej­szy firma nie może się z nią rów­nać. Liczą sie lata doświadczenia.

    PS

    Pozdrawiam całą rodzinkę :D

  11. kornik 17/12/2007 do 19:50 # Odpowiedz

    witam

    wla­snie bawie sie N6300. to prawda z tym kablem (Nokia mogla juz syp­nac zlo­towke na USB do zestawu). posta­no­wi­lem zary­zy­ko­wac (pomimo bez­na­dziej­nych rad w instruk­cji) i pod­la­czy­lem USB od Nikona — dziala wyjeb…ie! i nic sie nie zchaj­co­walo ;-) w dodatku bez insta­lo­wa­nia opro­gra­mo­wa­nia z plyty CD. muzyke mozna popro­stu prze­cia­gac myszka na karte pamieci tele­fonu i hula. gorzej z fil­mi­kami. moge jedy­nie ogla­dac fil­miki nakre­cone tele­fo­nem ponie­waz for­maty inne niz 3GP(-format fil­mi­kow nakre­co­nych za pom N6300) nie sa obslugiwane.

    _mam kilka pytan do osob, ktore moze juz to rozgryzly:_

    * CZY N6300 OBSLUGUJE JESZCZE JAKIES INNE PLIKI VIDEO?*

    * JAK MOZNA ZMIENIAC FORMAT FILMIKOW, KT MAM W KOMPIE TAK ABY BYLY OBSLUGIWANE PRZEZ N6300?*

    * ZDJECIA: CZY OPROCZ JPEG’ow N6300 OBSLUGUJE JESZCZE JAKIES FORMATY?*

    dodam tylko, ze instruk­cja obslugi do N6300 jest bez­na­dziejna, pelna oczy­wi­stych oczy­wi­sto­sci ale nie poma­ga­jaca w pozna­niu mozli­wo­sci tele­fonu. pisal ja na predce jakis debil, ktory sku­pil sie przede wszyst­kim na odsy­la­niu do innych, cze­sto row­nie nie­przy­dat­nych zro­del infor­ma­cji i przy­po­mi­na­niu o pra­wach autor­skich. na 8mej stro­nie wyrzu­ci­lem ja do kosza. TEGO SIE NIE DA CZYTAC!!! plyta CD jest znacz­nie cien­sza ale ply­y­y­ciutka i nie­wiele mozna sie z niej dowie­dziec. na szcze­scie sam tele­fon jest cal­kiem fajny i mozna go pozna­wac poprzez zabawe.

    _Jesli ktos zna odpo­wie­dzi na nur­tu­jace mnie pyta­nia, PLEASE HELP i prze­slij kopie na maila: KORNHOLIO777@WP.PL_

    pozdra­wiam

    kor­nik

    • CoSTa 19/12/2007 do 07:30 # Odpowiedz

      Owszem, obsłu­guje. Standard MPEG-4 idzie na tele­fo­nie jak ta lala. Co do zmiany for­matu — no tu już nie pomogę. Nie mam poję­cia jaki soft pod Windows by się do tego nadał. Poza tym na pły­cie nie ma jakie­goś kon­wer­tera? Wierzyć mi się nie chce… Formaty pli­ków gra­ficz­nych — pew­nie GIF, PNG i coś jesz­cze toto obsłu­guje. Tak jak więk­szość telefonów.

      • kornik 20/12/2007 do 17:33 # Odpowiedz

        aa, juz tro­che sie dowiedzialem

        podzie­ko­wac ;-)

  12. kamilos 29/10/2010 do 20:46 # Odpowiedz

    ja chciał­bym sie dowie­dzieć ile naj­więk­szą karte moge wlo­żyć do noki 6300 żeby sie nie­za­wies­szała pozdro dla wszystkich

Dodaj komentarz