Obrzydlistwo, paskudztwo i wszelka dewiacja

To, co pokaże się Wam po klik­nię­ciu na „Ciąg dal­szy” czy jak to zwał (cho­dzi o wyświe­tle­nie peł­nego wpisu), zare­je­stro­wa­li­śmy dziś rano z żonką. To obrzy­dliwe, okropne, paskudne, powo­du­jące odruch wymiotny i złe z samego jądra zła.

Czujcie się ostrzeżeni!

To pro­dukt wirusa, to reak­cja da Majka na owego i przy­czyna, dla któ­rej nie będziemy mogli dziś spać spo­koj­nie ani przez dłuż­szy czas prze­ły­kać. Natura czy też jak chcą kre­acjo­ni­ści — sam bóg, to okrutne zja­wi­ska, skoro robią takie rze­czy małym dzieciom.

A fffu­uuuu!!! Oblechaaaaa!!!

Da Majek i gluty z kinola w cie­ka­wej formie :)

Ostrzegałem :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

12 Komentarzy do “Obrzydlistwo, paskudztwo i wszelka dewiacja”

  1. Stemer 15/12/2007 do 09:52 # Odpowiedz

    A ona cza­sami nie połknęła gumy do żucia? ;)

  2. PeterCub 15/12/2007 do 09:56 # Odpowiedz

    Nieeeeee!!! Teraz będzie mnie to prze­śla­do­wać przez długi czas, dlaczeeegoooo?!

  3. btd 15/12/2007 do 12:41 # Odpowiedz

    O fuck, to wyglada jakby jej mozg zaczy­nal nosem ucie­kac :-D

  4. opi 15/12/2007 do 14:37 # Odpowiedz

    Nieee no. Nie przy wódce!

  5. zx 15/12/2007 do 14:58 # Odpowiedz

    Świetne zdję­cie — ta eks­pre­sja, ten wyraz, mani­pu­la­cja świa­tło­cie­niem — na dA z nim to dosta­niesz dailyDeviation!

    ;P

  6. yoshi314 15/12/2007 do 16:09 # Odpowiedz

    co jak co ale wla­snie jem zupkę i nie czuję się ruszony. widocz­nie naby­lem juz na to odpor­nosc w inter­ne­cie, gdzie rozne swin­stwa mozna zobaczyc.

  7. CoSTa 15/12/2007 do 18:26 # Odpowiedz

    [b]stemer[/b]: Oj nie, to nie guma. Wierz mi :)

    [b]petercub[/b]: Ostrzegałem :)

    [b]opi[/b]: Bezecniku! Przypomniałeś mi, że mia­łem dziś pić wódkę w dobo­ro­wym towa­rzy­stwie radiow­ców… Ze smar­kami do gleby raczej nie­wiele by z tego wyszło ale pra­gnie­nie pozostało.

    [b]zx[/b]: Dziękuję ale ja tu widzę co naj­wy­żej dailyPawiation :)

    [b]yoshi[/b]: To prawda, w necie można się uod­por­nić na wszystko. Jednak zupeł­nie ina­czej jest, kiedy coś takiego samo­ręcz­nie musisz usunąć :)

  8. Riddle 16/12/2007 do 21:31 # Odpowiedz

    Córka, jak będzie już więk­sza, zabije Was we śnie za posto­wa­nie takich zdjęć na necie. ;)

    A serio, to pomyśl Costa o tym jak potężne jest teraz Google i jak bar­dzo zte­le­in­for­ma­ty­zo­wane nowe pokolenia.

    Ale może „it’s just me”. ;)

  9. szuman 16/12/2007 do 23:07 # Odpowiedz

    Mogłaby powie­dzieć „dobrze, że nie przy ludziach”, ale tatuś blo­guje i… ;) jak pod­ro­śnie, to pomści tą gilową bańkę ;)

  10. yoshi314 18/12/2007 do 06:18 # Odpowiedz

    costa, scho­waj gila i zamroź. na czarną godzinę, gdy szef zrobi się nie­zno­śny będzie w sam raz jako glut zaczepny maso­wego rażenia.

  11. ciotka's eleni 18/12/2007 do 08:10 # Odpowiedz

    ???????????????????????

    nic nie rozumie!!!!!!!!!!!!!!

  12. CoSTa 19/12/2007 do 07:38 # Odpowiedz

    [b]riddle[/b]: No cóż, poten­cjalny zamach mojej córy na mnie będzie mnie trzy­mał w cią­głej mobi­li­za­cji i nie pozwoli zgnu­śnieć :). A tak serio — na brak poczu­cia humoru córa raczej nie narzeka więc jeste­śmy spokojni.

    [b]szuman[/b]: Yeah, zamie­ści moje zdję­cie spod prysz­nica. Tylko kur­czę nie wiem, kto na tym ucierpi bar­dziej: ja, czy oglądający :)

    [b]yoshi[/b]: Pomysł krzepki! Gil już co prawda ule­ciał z szu­mem spłu­ki­wa­nej w kiblu wody ale na przy­szłość wska­zówka bar­dzo przydatna :)

    [b]ciotka’s eleni[/b]: Wygłupiam się cio­ciu (zwy­cza­jowo zresztą) na temat cud­nej wiel­ko­ści gluta, jakiego ran­kiem pew­nego dnia córa nas ura­czyła. A że to dosyć paskudny widok i raczej nie przy jedze­niu — no musia­łem jakoś ostrzec poten­cjal­nego oglądającego :)

Dodaj komentarz