To, co pokaże się Wam po kliknięciu na „Ciąg dalszy” czy jak to zwał (chodzi o wyświetlenie pełnego wpisu), zarejestrowaliśmy dziś rano z żonką. To obrzydliwe, okropne, paskudne, powodujące odruch wymiotny i złe z samego jądra zła.
Czujcie się ostrzeżeni!
To produkt wirusa, to reakcja da Majka na owego i przyczyna, dla której nie będziemy mogli dziś spać spokojnie ani przez dłuższy czas przełykać. Natura czy też jak chcą kreacjoniści — sam bóg, to okrutne zjawiska, skoro robią takie rzeczy małym dzieciom.
A fffuuuuu!!! Oblechaaaaa!!!
Ostrzegałem :)









A ona czasami nie połknęła gumy do żucia? ;)
Nieeeeee!!! Teraz będzie mnie to prześladować przez długi czas, dlaczeeegoooo?!
O fuck, to wyglada jakby jej mozg zaczynal nosem uciekac :-D
Nieee no. Nie przy wódce!
Świetne zdjęcie — ta ekspresja, ten wyraz, manipulacja światłocieniem — na dA z nim to dostaniesz dailyDeviation!
;P
co jak co ale wlasnie jem zupkę i nie czuję się ruszony. widocznie nabylem juz na to odpornosc w internecie, gdzie rozne swinstwa mozna zobaczyc.
[b]stemer[/b]: Oj nie, to nie guma. Wierz mi :)
[b]petercub[/b]: Ostrzegałem :)
[b]opi[/b]: Bezecniku! Przypomniałeś mi, że miałem dziś pić wódkę w doborowym towarzystwie radiowców… Ze smarkami do gleby raczej niewiele by z tego wyszło ale pragnienie pozostało.
[b]zx[/b]: Dziękuję ale ja tu widzę co najwyżej dailyPawiation :)
[b]yoshi[/b]: To prawda, w necie można się uodpornić na wszystko. Jednak zupełnie inaczej jest, kiedy coś takiego samoręcznie musisz usunąć :)
Córka, jak będzie już większa, zabije Was we śnie za postowanie takich zdjęć na necie. ;)
A serio, to pomyśl Costa o tym jak potężne jest teraz Google i jak bardzo zteleinformatyzowane nowe pokolenia.
Ale może „it’s just me”. ;)
Mogłaby powiedzieć „dobrze, że nie przy ludziach”, ale tatuś bloguje i… ;) jak podrośnie, to pomści tą gilową bańkę ;)
costa, schowaj gila i zamroź. na czarną godzinę, gdy szef zrobi się nieznośny będzie w sam raz jako glut zaczepny masowego rażenia.
???????????????????????
nic nie rozumie!!!!!!!!!!!!!!
[b]riddle[/b]: No cóż, potencjalny zamach mojej córy na mnie będzie mnie trzymał w ciągłej mobilizacji i nie pozwoli zgnuśnieć :). A tak serio — na brak poczucia humoru córa raczej nie narzeka więc jesteśmy spokojni.
[b]szuman[/b]: Yeah, zamieści moje zdjęcie spod prysznica. Tylko kurczę nie wiem, kto na tym ucierpi bardziej: ja, czy oglądający :)
[b]yoshi[/b]: Pomysł krzepki! Gil już co prawda uleciał z szumem spłukiwanej w kiblu wody ale na przyszłość wskazówka bardzo przydatna :)
[b]ciotka’s eleni[/b]: Wygłupiam się ciociu (zwyczajowo zresztą) na temat cudnej wielkości gluta, jakiego rankiem pewnego dnia córa nas uraczyła. A że to dosyć paskudny widok i raczej nie przy jedzeniu — no musiałem jakoś ostrzec potencjalnego oglądającego :)