Na ten film czekam. Z niecierpliwością. Powody? Tim Burton, Johnny Depp, Alan Rickman i Helena Bonham Carter. Kroi się fenomenalny musical w mrocznych, burtonowskich klimatach a’la Corpse bride (taaak, widać ten team przypadł sobie do gustu). BTW — za brzydkich tej historii robią kolesie z Pottera. Bogowie, oby następny Potter był tak mroczny i ZŁY, jak zapowiada końcówka ostatniego. Będę w siódmym niebie. A póki co , czekam na dzieło Burtona. To pozycja obowiązkowa.
Trailer (oczywiście HD) i trzydziestominutowy „the making of” (czy jak to zwał) do pobrania ze stron Apple.









na ten film idę na 100%, postanowione. Wypatruję z niecierpliwością(;
Zapowiada się całkiem ciekawie :)
Tim Burton + Johnny Depp = mistrzowski film. Klimat rządzi, reszta obsady też. Już nie mogę się doczekać ^_^