Za mundurem panny sznurem czyli przyjedź mamo na przysięgę!

Fundatorem dzi­siej­szego rodzin­nego newsa jest ciotka Eleni, która ostat­nio w naszym pięk­nym kraju bywała, o któ­rym to fak­cie kom­plet­nie prze­po­mnia­łem, za co do dziś w piersi się biję strasz­nie. Urazy ciotka chyba nie chowa bo maile nawet do mnie wysyła a w jed­nym z nich…

SKARB!

Fotki naj­praw­dziw­szego żoł­nie­rza! Chyba pierw­szego z młod­szego poko­le­nia w naszej rodzinie…

Pamiętacie Christosa? To ten przy­stojny Grekus, który z dru­gim moim nie mniej przy­stoj­nym brac­kim cio­tecz­nym (gre­etz Dimitri!) (BTW — można popa­trzeć, ten od lewej to Christos, drugi to nasz dopa­ko­wany Conan, czyli Dimitris) wzięli i się zja­wili na chrzci­nach Alinki lepiej zna­nej jako córka Brzozy i Ani (z czego Brzoza to mój brat). Pozostawiając te zawiłe rodzinne węzły na boku przy­znać trzeba, że grecki odłam naszej rodzinki zde­cy­do­wa­nie od naszego uro­dziw­szy jest, przy­naj­mniej w męskich obszarach :/.

No więc Christos wziął i się zro­bił woj­sko­wym. Znaczy nie tak sam z sie­bie (w Grecji nie ma zmi­łuj, do woja idzie każdy) ale wosko­wym na jakiś czas został. Grecja ode­tchnęła z ulgą mając takiego obrońcę, który na pewno na wroga rzuci się niczym żbik, zaraz oczy­wi­ście po tym, jak dokoń­czy frappe i skręci sobie papie­rosa. A, no, akcja odbę­dzie się tylko pod warun­kiem, że świeżo poło­żony żelik nie dozna żad­nych obrażeń :).

W dal­szej czę­ści wpisu trzy foteczki Christosa z przy­sięgi. Ciotka’s Eleni, komen­tarz i nieco bar­dziej szcze­gó­łowe opi­sa­nie woj­sko­wych grec­kich zwy­cza­jów bar­dzo miło widziane i pre­mio­wane myciem naczyń przy naj­bliż­szym wpad­nię­ciu do Aten :).

Christos (to ten neco głę­biej) w roli męż­nego wojaka. No, to jestem spo­koj­niej­szy o los mojej dru­giej ojczyzny :)
Christos już zaczyna sto­so­wać nie­czy­ste zagra­nia i łapa­nie za szyję. I pra­wi­dłowo! O to przeca w woj­sku cho­dzi — o szyb­kie zli­kwi­do­wa­nie prze­ciw­nika. Nawet jeśli sięga ci led­wie do pasa :)
Cała banda razem. Z osób czę­sto się przez tego bloga prze­wi­ja­ją­cych na fotce znaj­dują się: Christos (to ten w bere­cie :)), męczona przez niego nasza bab­cia oraz Eleni (to ta dumna i w bia­łym czymś).

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “Za mundurem panny sznurem czyli przyjedź mamo na przysięgę!”

  1. Brzoza 06/12/2007 do 22:20 # Odpowiedz

    A ja poku­szę się o komen­tarz do zdjęć. Otóż dla osób nie­zna­ją­cych grec­kiego wyja­śniam, iż ten tajem­ni­czy napis nad głową Christosa na pierw­szym zdję­ciu to „restau­ra­cja”. I teraz mamy pełną jasność nad przy­szło­ścią naszego dziel­nego obrońcy i wojaka:)

  2. PitMac 07/12/2007 do 01:16 # Odpowiedz

    Kurna a mysla­lem ze tylko nasza armia ma hadziaj­skie mundury^^

  3. btd 07/12/2007 do 09:48 # Odpowiedz

    I będzie krzy­czał ‘This is Spartaaaaa’?

  4. ciotka's eleni 07/12/2007 do 13:05 # Odpowiedz

    …lub „do woja marsz do woja!” ty sobie kpisz a ja, ide­olo­gi­znie nasta­wiona prze­ciwko woj­sku i mun­du­rom ogol­nie, prze­zy­wa­lam bar­dzo pierw­sze dni slu­zby woj­sko­wej Christosa zwlasz­cza gdy zabrali mu komorke z kamera. Zaraz posta­ra­lam sie zopa­trzyc go w nowa bez kamery.D

    Nastepny szok byl kiedy dowie­dzia­lam sie ze m.in. do ich obo­wiaz­kow nalezy sprza­ta­nie toa­let i mycie garow,przypominam ci ze za cza­sow stu­enc­kich na Krecie mial nie­myte tale­rze przez 3 mie­siace! Uspokoilam sie jakos kiedy stwier­dzi­lam za Christos( o dziwo!) znosi to zupel­nie dobrze co nie zna­czy ze robi to i w domu pod­czas urlopow.

    Po pod­sta­wo­wym szko­le­niu ktory trwa ok 40 dni

    roz­pro­sza sie po roz­nych jed­nost­kach gdzies na pogra­ni­czu, w polnoc­nej Grecji albo na jakiejs wyspie kolo Turcji chyba ze ma sie „wej­scia” i sluzy sie kolo domu.

    Najgorsze dla Christosa jest to ze musi wsta­wac o 6-tej rano kiedy w domu i za cza­sow stu­denc­kich o tej mniej wie­cej porze cho­dzil spac.

  5. krzychu 07/12/2007 do 14:30 # Odpowiedz

    o… uczą myć gary po sobie. To jest jakiś poży­tek z tej armii…

Dodaj komentarz