Menu serwera

Jestem człowiekiem słabym…

Powinienem dziś wieczorkiem spędzić miło czas w towarzystwie produktów Apple i kilku kolesi, którzy wpadliby do poznańskiego iSpota na drobną imprezkę, na której bardzo chciałem być. Miałem poachać i poochać nas maszynkami, nacieszyć oko rzeczami, na które mnie nigdy stać nie będzie (choć wciąż mam nadzieję), pobawić się iPodem touch czy powgapiać się w Cinema Display 30 cali i zbierać oczy zza uszu. No a przede wszystkim miałem zadać kilka pytań odnośnie mojej planowanej konfiguracji z Airport Extreme w roli głównej i serwującej net Makom, konsolom i czemu tam jeszcze.

Tak miało być.

Zrobiło się oczywiście inaczej. Przyznaję, z mojej winy. Ale na boga, kto by oparł się czemuś takiemu…

Każdy lubiący dobrze zjeść chyba mnie zrozumie…

Dobra, to teraz do rzeczy:

  • sławetna karkówka Dorophy. Zwie się to karkówka w miodzie i kopie tyłek niemiłosiernie. Jest śliczne, smakowite, soczyste, pływa w miodzie, jakimś sosie przepysznym, chrupie i po prostu zasysa do talerza. A po zakończeniu zawsze zostają jeszcze mandarynki.

  • w tle widać odkrycie Dorophy – seler naciowy z sosem czosnkowym plus bokiem sałata lodowa. Chrupie toto, smakuje niesamowicie, samo w sobie jest rewelacyjne!

  • do tego frytasy w ilości niedużej, by się nie zapychać skrobią.

Zjadłem, miałem dupę ruszyć i… Tak już zostałem. Teraz trawię w spokoju, błogostanie i szczęściu. Sorry chłopaki z iSpota. Przegraliście z moją żoną i jej ofertą. Żadne Apple jej nie podskoczy :)

11 odpowiedzi do Jestem człowiekiem słabym…

  1. Dinven Grudzień 9, 2007 o 22:34 #

    Muszę zapamiętać na przyszłość – jak zatrzymać wieczorem męża w domu, gdy chce iść na piwo z kumplami(;

  2. doropha Grudzień 10, 2007 o 06:38 #

    Choć trudno w to uwierzyć wcale nie było moim zamiarem zatrzymać Kostasa w domu, ale przy okazji nabyłam mądrość życiową, że aby został w chacie należy go odpowiednio do upodobań szczęśliwie dociążyć żołądkowo:)

    • btd Grudzień 10, 2007 o 07:23 #

      No bo widzisz, jak ja powtarzam zawsze: faceci prosci sa. Ale niejedna juz zlamala zeba na tej prostocie, wiec zupelnie latwo nie jest :)

  3. Keroth Grudzień 10, 2007 o 18:21 #

    Uhm… ale to cudownie wygląda. Można zamówić na wynos jedną prosto do Warszawy ;-)?

    Albo chociaż przepis wyprosić?

  4. CoSTa Grudzień 10, 2007 o 20:36 #

    [b]dinven[/b]: Tak, to tips wart poznania z jednego względu: działa na każdego faceta :). Dobre żarcie to je ONO!

    [b]btd[/b]: Nie gadaj btd, jak ci Twoja pani coś ekstra wysmaży to choćby się waliło i paliło – na małe conieco znajdziesz czas :). No i niestety, kobity łatwo nas sobie omotują ;)

    [b]keroth[/b]: A zaraz Dorophę ścignę, coby jakiś przepisik tu wrzuciła. No chyba że to jakaś tajemnica – to sam rozumiesz…

    • btd Grudzień 11, 2007 o 12:48 #

      hehehe no jasne że znajde. Zawsze i wszędzie. Ale wiesz, trochę pomarudzić trzeba, tak dla formalności :)

  5. Keroth Grudzień 10, 2007 o 22:23 #

    @ CoSTa

    Jeśli tajemnica, to oczywiście zrozumiem :).

  6. PeterCub Grudzień 11, 2007 o 20:54 #

    No i jak tu się odchudzać, kiedy z każdej strony czyha pokusa… CoSTa, jak znajdziesz złoty środek na zrzucenie brzucha, skrobnij…

  7. CoSTa Grudzień 11, 2007 o 21:59 #

    [b]btd[/b]: A no tak, dla formalności to pewnie że trzeba :)

    [b]keroth[/b]: To żadna tajemnica tylko dorophowe lenistwo. Ciężko będzie przywlec ją do komputera. Ostatnio bodajże jakiś wpis popełniła, prawda? No to na pół najbliższego roku norma wyrobiona :/

    [b]petercub[/b]: Znam. Silne postanowienie schudnięcia i wręczenie sobie łapówki dla podparcia postanowienia. Moją łapówką byłoby kupno MacBooka. Przy paleniu się sprawdziło, więc wiem co piszę :)

    • Keroth Grudzień 12, 2007 o 00:49 #

      @ CoSta

      Mi się nie śpieszy. Potrawa wygląda tak super, że jestem gotów poczekać i to długo.

      Jeśli to coś ułatwi, to wystarczy najprostszy e-mail z przepisem, nie musi być przecież notka.

      A jeśli się nie da, to trudno. Obejdę się smakiem i też jakoś przeżyję :).

      • CoSTa Grudzień 15, 2007 o 08:15 #

        Ja ci Keroth mówię, napisz ty do niej bo ja i owszem, gonię ją ale poważanie u swojej małżonki to mam niestety żadne… Leń z niej gorszy jeszcze ode mnie i dopiero solidny OPeeR coś chyba mógłby tu pomóc :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nowa zabawka Dorophy – Nokia 6300

W naszej rodzinie wszystko jest inaczej, niż być powinno. Na komputerze grają głównie moje kobiety i to w jakieś strzelanki....

Zamknij