Już dziś nie dam rady odpowiedzieć na wszystkie Wasze komentarze — nie mam już sił. Da Majek nam choruje, gorączkuje i zaczynają się dziać rzeczy niefajne — zaczyna marudzić o bolących ją uszach. Na sam dźwięk tych słów nas po prostu mrozi. Do dziś zeszłoroczna jazda z zapaleniami uszu odbija się nam traumatycznie a i Majka zdaje się doskonale pamiętać, co się wtedy działo.
Anyway, coby nie myśleć tylko o rzeczach niemiłych, wziąłem i odpaliłem resztki chcenia, program Comic Life i wydziergałem szybki, głupi jak trzeba, idiotyczny, zbędny, nic nie wnoszący, zbyt ciężki i niefajny komiks z da Majkiem w roli głównej.
I jestem dumny, że aż strach! :)
W związku z dumą i niefajnością komiksu, zapraszam do wciągnięcia owego. Całość wpakowała się do pliku PDF, który można sobie pobrać: pobierz komiks (PDF, 2,2 megabajta)









yo przeczytane! zaczne od dupowlazstwa:)
Papo ty to masz pomysły,niemoc ziemska zamieniasz na tworcza:) (aaa zyczenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Majki) .Co do komiksu,niezła kreska^^ ‚trzyma w napieciuale kurna z konjcowka zdupiles jak nic! Czekam na wielki finał,flakich krew,rzeznia a tu co? da Majek dała dyla-kompletnie do bani! Wybaczam bo to pierwsza wersja,i licze na drugą odsłone z innym zakonczeniem:)
Pozdro i koniec wazeliny.
Rozumiem, że to tylko okrojona wersja do ściągnięcia za free? Ustaliłeś już cenę za pełną wersję ze scenami walki, z tymi wszystkimi „TRAAAACH!!!”, „JEEEEEEBUDU!!!” itd.? Kiedy wyjdzie? Zdążysz z drukiem przed świętami?
:)
Kościk, nie przejmuj się marudami. Komiks rządzi i Ty też :)
Haha! Świetne!
No niestety, lepiej już nie będzie — jakoś Majka z nikim się trzaskać na mieście nie chciała więc i fotek nie za bardzo było jak robić :). Może następnym razem sprowokuję jakąś kopaninę na mieście, czy coś w ten deseń… Doropha będzie mogła się wykazać :)
Jeszcze kilka takich numerów trza będzie zrobić — strasznie to się sympatycznie trzaska w tym programiku. Warto spróbować.
fajne, a programik niesamowity. robiłem kiedyś jedną planszę komiksu ‘ręcznie’ w gimpie i urobiłem się po łokcie — a tu proszę: wszystko automagicznie..
Niezłe, nie? Najzabawniejsze, że nawet nie wiem jakim cudem się u mnie na twardzielu znalazł. Albo przywędrował z systemem, albo Doropha lub Majek zaczęły instalować sobie co im się podoba :)
Fajna reklama niezbyt darmowego programu ;-)
Zawsze można „fotoszopem” nie ;-)
BTW. Dobrze, ze wybrałeś taka stylistykę a nie bardziej „realną” — przez to wygląda to jak komiks a nie jak strona z „Bravo Girl”.
Tja, gdyby mi za to zapłacili, to pewnie byłaby i reklama, a tak zostaje tylko po prostu link do fajnego narzędzia :). A Szopem może i można, tylko nie wiadomo po co — tu się to robi w kilkanaście minut. Bombowy soft, serio.
A co do stylistyki — czytało się niejeden komiks. Ba! Niejeden też się rysowało :)
Dobre!